Facebook Google+ Twitter

Co zrobić z bożonarodzeniową choinką? Wyrzucić, wywieźć, zutylizować?

Chyba wszyscy lubimy żywe, bożonarodzeniowe choinki. Żywa choinka swoim leśnym zapachem i strojnym wyglądem doskonale wprowadza nas w świąteczny nastrój. Niestety, przychodzi czas, kiedy z powodów czysto praktycznych musimy się jej pozbyć.

Choinka czeka na odbiór przez pracowników firmy recyklingowej. / Fot. Fot. Halina Krüsch CzopowikW Polsce co roku po świętach Bożego Narodzenia powstaje problem / Fot. w24 z choinkami. W miastach. Bo na wsiach pewnie nie. Na wsiach choinki można przeznaczyć na opał.

Choinek nie powinno się wyrzucać. Jednak wielu ludzi wynosi je po prostu na śmietnik. W krajach zachodnich jest to nie do pomyślenia. Za taki czyn karze się mandatem. W Polsce i owszem, w wielu miastach namawia się ludzi, aby ze świątecznego drzewka zrobić pożytek i zawieźć je do kompostowni. Jednak mało komu się chce transportować obsypującego się iglaka na jakieś tam odległości. Wyrzucają więc je do śmieci. Stawiają je koło kontenerów w całości… i po kłopocie. W niektórych miastach służby zabierają choinki tak samo jak i wszystkie inne odpady, nie ma jednak wyznaczonego terminu i każdy wystawia je kiedy chce, „zdobiąc” tym samym śmietniska niemalże przez cały styczeń. W innych zaś miastach firmy wywożące śmieci zwykle żądają za to dodatkowej opłaty. A że Polak potrafi, to pod osłoną nocy wyrzuci swoją choineczkę… i ma spokój. To nic, że administracja osiedla piekli się potem. Kto komu udowodni czyja to choinka? Są też niestety i tacy, co porzucają uschnięte drzewka gdzie popadnie.

Z roku na rok w kraju rośnie zainteresowanie ekologicznym wykorzystaniem bożonarodzeniowych drzewek, ale logistyka w tej dziedzinie ciągle bardzo „kuleje”. Jeszcze długo nie będzie więc można powiedzieć, iż problem z choinkami, z ich zbiórką i recyklingiem, został rozwiązany.

W większości miast w Polsce „problem choinkowy”, to problem ciągle nierozwiązany. Są jednak miasta, które próbują problem ten rozwiązać i takie, które z coraz lepszym skutkiem już rozwiązują. Na przykład Kraków już rozwiązał. Choinki będą zabierane tam prosto spod domów mieszkańców i przewożone do utylizacji. Tyle że dopiero 31 stycznia. Termin nieco późny. Ludzie narzekają, że choinki się sypią i do tego czasu trzymać je w domu nie chcą. I znów problem. Chociaż nie, „problemik” tylko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Marlena
  • Marlena
  • 02.03.2012 15:49

@Halina Krüsch Czopowik 26.02.2012 22:19 Za kogo ty się masz !!!Wszędzie o nas Polakach piszesz tak aby nas postawić w złym świetle . .Obrażasz człowieku wielu z nas .mieszkasz w Niemczech i masz się za kogoś lepszego .Tak nie jest .Właśnie ty nas obrażasz i insynuujesz mi obrażanie !Na , któreś stronie cie skrytykowałam . To ty tu swoje wredne teksty do mnie piszesz ,Weź czlowieku na wstrzymanie i zajmij się merytorycznym pisaniem a nie jakimiś swoimi urojeniami o wyższości twojej nad innymi ludźmi!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marlena Dzisiaj 11:49
Pani Marleno, czy musi Pani wszędzie wszystkich atakować i obrażać? Tyle arogancji, żeby nie powiedzieć - jadu nienawiści w Pani komentarzach. Jak można być tak arogancką kobietą? Niechże chociaż Pani ma odwagę podpisywać się pod swoimi komentarzami... ananimowo obrażać innych - to takie niskie! Pozdrawiam i zalecam choć odrobinę refleksji nad sobą!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marlena
  • Marlena
  • 26.02.2012 11:49

@Yvette Popławska-Matuszak .Masz inny tok myślenia ,ale dalej jesteś próżna . Żenująca i mało inteligenta , to właśnie jesteś ty -@Yvette Popławska-Matuszak , za kogo się masz .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Halszko o chwile za późno, dotarłam do tego materiału, ale wiesz, masz ewidentna racje, dwoma rękoma się dopisuje :))) te wywody o niczym komentujących, są często żenujące , prawda... Az ręce opadają, właśnie my już mamy inny tok myślenia, jak zrobić coś z niczego. A ja jak koleżanka Basia proponuje, przechować do wiosny, i powiesić jajka wielkanocne prawda:))) Choinkowe pozdrowienia autorko super tekstów!

Komentarz został ukrytyrozwiń
ytsdfgr
  • ytsdfgr
  • 04.02.2012 00:36

Jest jedna różnica między Polską a Niemcami. W Niemczech zwyczajowo rozbiera się choinkę 6 stycznia. W Polsce rozbiera się ją dopiero 2 lutego. I dlatego zbiórka 5 lutego ma jak najbardziej sens!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marlena
  • Marlena
  • 23.01.2012 23:02

"Zresztą, narodowość człowieka też o niczym złym nie świadczy,... tylko sam człowiek. Bo albo jest się dobrym człowiekiem albo złym." to fakt .
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani, Marleno, źle Pani sądziła. Jestem Polką. Literka niemiecka w nazwisku o niczym nie świadczy. Zresztą, narodowość człowieka też o niczym złym nie świadczy,... tylko sam człowiek. Bo albo jest się dobrym człowiekiem albo złym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marlena
  • Marlena
  • 23.01.2012 19:22

Halina Krüsch Czopowik Dzisiaj 18:48 .Sądziłam ,że Pani jest ta Polską Niemką (taka Erichem z poprzedniego mego postu). Sorry.
Pozdrawiam
P.S
Jest na tym forum jeden osobnik , ciągle jęczy i bez przerwy podjudza na :Prezydenta , premiera , rzad i innych polskich zasłużonych dla Polski ludzi(nie koniecznie oni są narodowości polskiej)ale są Polakami.Zresztą i w Niemczech rozrabia a żona Niemka z s6ynem się od niego odsunęli.Tacy właśnie "Polonusy" nam Polakom i Polsce psują opinie .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, Pani Marleno, tacy pseudo-Niemcy z Polski są najgorsi... właściwie - byli. Na szczęście i ich czas się już skończył. Od kiedy Polska liczy się w Unii Europejskiej już tak nie "podskakują" ze swoim wyimaginowanym nadczłowieczeństwem... Zbaranieli i spuścili po sobie uszy. (śmiech).
A że w ludziach jest zbyt dużo pokładów złośliwości i bezinteresownej zawiści, to też prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marlena
  • Marlena
  • 23.01.2012 15:38

Pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku pracowałam w Niemczech.Byłam tak na szkoleniu, nauki fachu i nauki języka niemieckiego.Właściwie to był kontrakt na prace a zostałam wysłaną ze swego zakładu pracy w ramach wymiany młodzieży(nigdy nie byłam związana z partią polityczna)a jednak mnie wysłano.Przebywałam tam przez ponad dwa lata.Tam miałam majstra o imieniu Erich(to był Ślązak ,który udawał nadczłowieka Niemca)nabijał się z nas Polaków ,ze my to ciemna MASA I TAKIE TAM,,,,.Mówił ,ze musimy się od niego uczyć, bo tu koniami się nie robi i krów brązowo-białych niema , gdyż to są polskie i mało wydajne .Tak jak my!Po jakimś czasie dowiedziałam się ,że w Holandii właśnie końmi się pracowało i pracuje obecnie również .Jest to praktyczne i właśnie końmi lepiej się poruszać w niedogodnych warunkach.
Najlepsze było w tym wszystkim to :Moi koledzy i koleżanki Niemcy w jego obecności dali mu ostra reprymendę i wtedy dowiedzialam się ,że to jest Niemiec od 1945 roku!Rówieśnicy z nami na równi pracowali i razem z nimi chodziłyśmy na potańcówki.W moim zakładzie pracy(było obowiązkiem należeć do Związków zawodowych ,FDGB) , było to dobre.Te Związki Zawodowe nam organizowały rożne imprezy integracyjne z młodzieżą niemiecką ,z kolegami z pracy.
To chcę dąć za bardzo pozytywny przykład do naśladowania w Polsce.
MÓWIONO NAM (SŁUSZNIE) ,ŻE GDY RAZEM SIĘ BAWIMY PO PRACY , TO I W PRACY BĘDZIEMY SOBIE POMAGAĆ-TAK WŁAŚNIE BYŁO-Z POŻYTKIEM DLA NAS I WYKONYWANEJ PRACY NA RZECZ TEJ FIRMY .
To warto na polski grunt zaszczepić , gdyż w nas jest za dużo bezinteresownej zawiści, niestety!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.