Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wolna myśl > Co zrobiono od powodzi tysiąclecia?

Pozycja materiału w rankingach:

17853 miejsce

Dział: Wolna myśl

Ocena: 0pkt

Oceń:

Co zrobiono od powodzi tysiąclecia?


Powódź tysiąclecia przyniosła wielomiliardowe straty, spowodowała śmierć ponad 50 osób. Pamiętamy wielką wodę i ogrom zniszczeń, rodzi się jednak pytanie, co zrobiono od tamtej pory, by zapobiec kolejnym takim kataklizmom.

Informacje z regionu
dolnyslask.naszemiasto.pl


Poza tym nie można wierzyć jednie w rozwiązania technicznie. Bardzo wiele osób zamieszkuje tereny, które są szczególnie narażone na zalanie. Gdyby właśnie Ci ludzie byli skłonni do osiedlenia się w innych miejscach, bardziej bezpiecznych, ułatwiłoby to wiele. Jednak im więcej lat mija od powodzi, tym ludzie mniej chcą zmieniać swoje miejsce zamieszkania. Gdyby rząd zdecydował się zaraz po powodzi na wykup terenu, który został w dużej części zalany wielu mieszkańców, na pewno wielu by z tego skorzystało.

Gdy dochodzi do powodzi pojawiają się problemy z łącznością i to także między służbami ratowniczymi. Brak jednolitego systemu łączności jest sporym utrudnieniem podczas prowadzenia działań ratowniczych.
Bardzo ważne jest również szybkie podejmowanie decyzji i gromadzenie środków zabezpieczających. Przypomnę tylko, że o zbliżającej się fali z 1997 władze widziały już tydzień wcześniej. Mimo to nie podjęto stanowczych kroków, jeśli chodzi o ewakuację i ochronę terenów zamieszkiwanych przez ludzi.

Jak widać zrobić w Polsce trzeba jeszcze bardzo wiele. Część projektów upadła z nieznanych mi przyczyn. Przestało się też mówić o hucznym projekcie Odra 2000. Czy czeka nas jeszcze powódź taka jak sprzed lat? Czas pokaże.

Zobacz także:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Mariusz Lehmann 10.04.2009 13:33

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 57

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.04.2009 00:51

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 52

O ile mapy terenów zalewowych istnieją od nawet archaicznych czasów a każda "regulacja" rzeki dodawała kolejne uaktualnienia to można by je zebrać w całość choć pewnie patrząc na podejście do takich spraw urzędników koszty takiej operacji przekroczą kilkakrotnie straty z tamtej powodzi.
Co do budowy zbiorników retencyjnych to się nie zgadzam z pomysłem i jedynym co mnie może przekonać to spora ilość małych zbiorników z lokalnymi małymi elektrowniami wodnymi a nie kilka wielkich zalanych obszarów (wysiedlenia tysięcy ludzi przenoszenia wsi).
Co do podnoszenia wałów to są pewne granice opłacalności wystarczy popatrzeć przez jaki czas takie obwałowania zdawały egzamin a jaki szkody w stosunku do kosztów spowodowało ich niepodnoszenie.
Prosta matematyka dowodzi że w 90% przypadków poza wzmocnieniem uszkodzonych obwałowań podnoszenie ich jest bezcelowe i bardzo kosztowne i jeśli ma być wykonywane to tylko na koszt okolicznej ludności i za jej całkowitym przyzwoleniem (referendum) z podaniem kosztów jakie będą musiały być pokryte.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.