Pozycja materiału w rankingach:
Powódź tysiąclecia przyniosła wielomiliardowe straty, spowodowała śmierć ponad 50 osób. Pamiętamy wielką wodę i ogrom zniszczeń, rodzi się jednak pytanie, co zrobiono od tamtej pory, by zapobiec kolejnym takim kataklizmom.
Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 62 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 02.04.2009 00:51
O ile mapy terenów zalewowych istnieją od nawet archaicznych czasów a każda "regulacja" rzeki dodawała kolejne uaktualnienia to można by je zebrać w całość choć pewnie patrząc na podejście do takich spraw urzędników koszty takiej operacji przekroczą kilkakrotnie straty z tamtej powodzi.
Co do budowy zbiorników retencyjnych to się nie zgadzam z pomysłem i jedynym co mnie może przekonać to spora ilość małych zbiorników z lokalnymi małymi elektrowniami wodnymi a nie kilka wielkich zalanych obszarów (wysiedlenia tysięcy ludzi przenoszenia wsi).
Co do podnoszenia wałów to są pewne granice opłacalności wystarczy popatrzeć przez jaki czas takie obwałowania zdawały egzamin a jaki szkody w stosunku do kosztów spowodowało ich niepodnoszenie.
Prosta matematyka dowodzi że w 90% przypadków poza wzmocnieniem uszkodzonych obwałowań podnoszenie ich jest bezcelowe i bardzo kosztowne i jeśli ma być wykonywane to tylko na koszt okolicznej ludności i za jej całkowitym przyzwoleniem (referendum) z podaniem kosztów jakie będą musiały być pokryte.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)