Facebook Google+ Twitter

Codziennie niskie ceny. A co z jakością?

Dyskontów i marketów w naszym kraju jest coraz więcej. Mnożą się w tempie ekspresowym. Klienci natomiast stając przed takim wyborem zaczynają grymasić. Marketingowcy ścigają się więc, by klient kupił właśnie w ich markecie.

 / Fot. Fot. Marek Bachorski-RudnickiHasło firmy jednego z popularnych dyskontów znane jest chyba wszystkim. Codziennie niskie ceny kuszą niejednego klienta. Skusiłem się na zakupy również i ja.

Przyznam, że lubię robić zakupy w popularnym dyskoncie. Przyciąga on i wabi klientów z reguły niskimi cenami. Twierdzi również, że w ślad za tym idzie w parze doskonała jakość oferowanych produktów. Zakupy w sklepie tym razem
niemile mnie zaskoczyły. / Fot. Fot. Marek Bachorski-Rudnicki

Pośród wielu innych produktów, do mojego koszyka dorzuciłem dwa kg pomarańczy. Wyglądały doskonale i były w tak rozsądnej cenie, że nie sposób było przejść obok nich obojętnie.

 / Fot. Fot. Marek Bachorski-RudnickiRozczarowanie z zakupu przyszło dopiero, gdy postanowiłem spróbować tych delicji w domowym zaciszu. Gdybym użył w tym miejscu słowa, że jestem "rozczarowany" zakupem to myślę, że każdy z czytelników wie, co mam naprawdę na myśli. I jakie słowo powinno się tutaj pojawić.

W mojej ocenie, wystawiam dyskontowi pałę za wciskanie klientom takich pomarańczy, które wyglądają pięknie z wierzchu, ale są zgniłe w środku.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Nonka
  • Nonka
  • 15.02.2012 09:21

> do obniżania kosztów produkcji

Czyli mówiąc wprost - obniżenia jakości... Też mi wybór - albo tanie g. albo droga "normalka"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duże sieci handlowe obniżają ceny aby przyciągnąć klientów . Takim postępowaniem zmuszają producentów do obniżania kosztów produkcji i stosowania metod produkcji które przyczyniają się do rozwoju wielu chorób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli od środka gniją, zostały przenawożone mineralnymi nawozami azotowymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
dugi
  • dugi
  • 12.02.2012 21:10

Niedawno oglądałem film dokumentalny (chyba na Planete) o zimowych truskawkach z Hiszpanii. Przysięgam, że po obejrzeniu tego dokumentu nie wezmę tego do ust a tym bardziej nie dam tego dzieciom, w Kauflandzie kupiłem pomidory ( z Maroka) smakowały jak bym je jadł razem z opakowaniem. Na którymś portalu czytałem, że dyskonty serwują nam, totalnie, to co się nie sprzeda na zachodzie. Sam w Polsce widziałem jak pomidory rosną na wacie szklanej i kwasie azotowym. Polecam "Czy wiesz co pijesz" Jane Moore, film o winach i o tym jak szampan na "śmieciach" powstaje. Życzę wszystkim więcej świadomości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze zgodziłbym się z Tobą w kwestii stosowania małych ilości środków ochrony roślin, gdyby te pomarańcze psuły się od zewnątrz. Ale zbulwersował mnie fakt, że one wyglądały pięknie z zewnątrz a środek był właśnie taki jak na zdjęciach. To chyba raczej było właśnie efektem stosowania środków chemicznych i to tych najlepszych z najlepszych. No cóż...pech;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyrzucić do kompostownika. Jak się psują, nie kupować na zapas zimowy, tylko za każdym razem bytności w sklepie. Takie to i tanie i zdrowsze. Oznaka psucia jest wynikiem stosowania małych ilości środków ochrony roślin i chyba o to chodzi, no nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sary Winnetou biznes jest biznes. Widziały gały co brały. I jeszcze wiele innych powiedzeń można by tu przytoczyć.

Każda promocja ma w sobie jakiś cel , najczęściej taki żeby wzbudzić zainteresowanie i zachęcić do kupna niekiedy wcale nam nie potrzebnego artykułu.

Zrobienie w markecie sztucznego tłumu to jest cel każdego marketingowca. Jeśli się ta sztuka uda wysprzeda się każdy towar.
Coś co jest podejrzanie tanie musi mieć jakąś skazę najczęściej ukrytą we wnętrzu jak na załączonym obrazku.
Kupując na zapas nie zdajemy sobie sprawy ile marnujemy żywności i wbrew pozorom ciężko zapracowanej kasy.
Jeśli market jest polski to jeszcze pół biedy właściciel może zostawi ją w kraju. Jeśli podmiot jest z sieci możemy być pewni że za naszą kasę jej właściciele będą pławic się w luksusie na Kajmanach Seszelach lub innych rajach turystycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Leon Woroniecki
  • Leon Woroniecki
  • 12.02.2012 19:29

Nie wiem o jaki sklep chodzi. Moge tylko powiedzieć, że robię prawie codziennie zakupy w "Biedronce" na Grochowie (Kordeckiego) i jestem bardzo zadowolony z jakości towarów, poziomu cen i iuprzejmości obsługi. W kazdym sklepie może sie zdarzyc taki przypadek. Trudno pomarańczę przeswietlić Nigdy dotychczas nie miałem pzrypadky, że jakiś towar był zepsuty. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Faktycznie @Adam Tusk! Masz rację! Ponieważ codziennie może padać deszcz to koniecznie należy ze sobą nosić parasol!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Tusk
  • Adam Tusk
  • 12.02.2012 18:53

W każdym sklepie czy supermarkecie, mogą się trafiać takie nie miłe niespodzianki i nie tylko takie. Klient musi być zawsze na wszystko przygotowany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.