Facebook Google+ Twitter

Coke Live Music Festival 2013. Nie tylko inwazja szkockiego rocka

Współautorzy: Radosław Zawadzki

Pierwszy dzień tegorocznej edycji CLMF upłyną pod znakiem koncertów Biffy Clyro oraz Franz Ferdinand. Ale nie zabrakło również silnej reprezentacji muzycznej z naszego kraju.

Nie mniej fanów pod sceną główną zgromadziła Monika Brodka / Fot. Radosław ZawadzkiÓsma edycja Coke Live Music Festival wystartowała w piątkowe popołudnie, a koncerty na głównej scenie rozpoczęła rozchwytywana w ostatnich miesiącach Mela Koteluk. Laureatka dwóch Fryderyków, przybliżyła krakowskiej publiczności swój pełen alternatywnego popu repertuar, w strugach długo oczekiwanego deszczu. Na szczęście, nie pojawiła się zapowiadana burza a emocje muzyczne rosły z godziny na godzinę. Wielu festiwalowiczów czekało specjalnie na występ Moniki Brodki – jednej z najbardziej wszechstronnych i na pewno wciąż zaskakujących wokalistek młodego pokolenia. Publiczność niczym gąbka, chłonęła jej soczyste teksty i niebanalne aranżacje.

Podczas koncertu Biffy Clyro na festiwalowej scenie głównej / Fot. Radosław ZawadzkiPrawdziwą euforię pod sceną główną wywołała szkocka inwazja indie rocka. Biffy Clyro zaprezentowali bezkompromisowe i mocne granie – ich gitarowe brzmienie długo niosło się nad nieczynnym lotniskiem w Czyżynach, gdzie co roku odbywa się CLMF. Publiczność spijała z ust wokalisty grupy, Simona Neila stare przeboje jak i te pochodzące z ich najnowszego albumu „Opposites”. Z tonu wyraźnie nie spuścili, również legendarni już członkowie zespołu Franz Ferdinand. Fala podrygujących rąk fanów, w takt muzyki rockowych szkotów był najlepszym dowodem na niesłabnącą popularność grupy. Choć czwórka z Glasgow pojawiła się na CLMF promować swój kolejny studyjny album, wszyscy czekali na wykonanie takich przebojów jak "Take Me Out" czy "Do You Want To". I co najważniejsze – w żadnym stopniu się nie zawiedli.

Największe zainteresowanie w piątkowy wieczór przyciągnął Franz Ferdinand / Fot. Radosław ZawadzkiPrawdziwa muzyczna mieszanka, królowała natomiast na mniejszej scenie. Na samym początku powrót do klasycznego brzmienia gitar zaprezentował polski zespół Magnificent Muttley, który ze swoim debiutanckim albumem został zauważony przez większość krytyków. Hip-hop, w połączeniu z pełnym instrumentarium to wizytówka bydgoskiego rapera Bisza, który z powodzeniem koncertuje po kraju ze swoim BOK Bandem. Nie zabrakło go również w Krakowie, podczas CLMF.

Podczas koncertu Reginy Spektor na mniejszej scenie, Cracow Stage / Fot. Radosław ZawadzkiZ lekkim opóźnieniem, za to ze wstępem a capella wystąpiła Regina Spektor – ubrana w fortepian zaprezentowała z czystym głosem swoje utwory, będące połączeniem rocka, jazzu czy folku. Jej rosyjskie pochodzenie zapewne je pomogło w opanowaniu kilku słów po polsku, czym jeszcze bardziej urzekła publiczność. Liczne grono wielbicieli oraz przypadkowych obserwatorów zebrał Dawid Podsiadło, który swoją debiutancką płytą chciał raz na zawsze zerwać z wizerunkiem chłopaka z talent-show. Po reakcjach festiwalowiczów można ocenić, że repertuar młodego wokalisty bardzo dobrze wpisał się w kanon CLMF.

Co ciekawe, na festiwalu muzyki rockowej i hip-hopowej, jakim bez wątpienia jest głównie CLMF, sporą popularnością wśród publiczności cieszy się strefa Silent Disco, gdzie po założeniu bezprzewodowych słuchawek można wybrać jakiej muzyki będziemy słuchać, nie przeszkadzając w zabawie innym. Tłumy, jakie zgromadziły piątkowe koncerty na terenie nieczynnego lotniska Rakowice-Czyżyny, były tylko rozgrzewką przed sobotnim finałem tegorocznej edycji festiwalu. Choć bezapelacyjnie gwiazdą soboty będzie Florence and The Machine, to szczególną uwagę zasługuje również występ legendarnego składu hip-hopowego prosto z Nowego Jorku czy Wu Tang Clan oraz Katy B. - brytyjskiej wokalistki romansującej z r'n'b oraz electro.

Oficjalna strona internetowa Coke Live Music Festival 2013

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.