Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35269 miejsce

"Conan i pradawni bogowie" Roberta E. Howarda

Jeśli zapytamy miłośnika literatury fantastycznej, jakie dzieło Roberta E. Howarda uważa za najwybitniejsze - z dużą pozą prawdopodobieństwa odpowie, że najbliższe perfekcji są przygody Conana Barbarzyńcy. Znakomity wojownik wpisał się w kanony klasyki i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów literackich. Nakładem wydawnictwa Rebis ukazał się pierwszy tom opowieści amerykańskiego pisarza "Conan i pradawni bogowie".

 / Fot. RebisTrudno recenzować dzieło, o którym napisano już w zasadzie wszystko. Nowa edycja przygód Conana obejmie wszystkie teksty Roberta Erwina Howarda. Tytułowy bohater - barbarzyńca z wielkim mieczem, pogromca potworów, czarnoksiężników, łotrów i kobiecych serc jest doskonale znany większości fanom fantastyki. Opinia, jakoby książka zaistniała dzięki adaptacjom filmowym jest niesprawiedliwa. Fakt - film "Conan Barbarzyńca" z 1982 roku z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej w pewnym stopniu spopularyzował literaturę Howarda a najnowsza odsłona z 2011 roku ponownie przypomniała o istnieniu zabójczego wojownika, jednak przypisywanie zasług kinematografii to przesadna ignorancja. To nie dzieła kinowe wypromowały cykl przygód Conana, lecz właśnie książki dały reżyserom duże pole do popisu. Filmy, oparte na motywach literackich, mimo nieścisłości, były skazane na sukces.

Główny bohater - Conan - sieje śmierć i zniszczenie, a na domiar złego nie błyszczy intelektem, co nie przeszkadza go lubić. Jego instynkty, walka o przetrwanie do samego końca, honor, szczerość i odwaga mogą wzbudzać podziw. Jednak to, czego można najbardziej zazdrościć Conanowi, to...kobiety. Wojownik ma zarówno dobry gust jak i niezmierne szczęście, któremu lubi dopomóc. W niemal każdej opowieści w "Conan i pradawni bogowie" bohater zdobywa inną kobietę. Broni ich życia, próbuje zdobyć siłą, ulega pokusom i kobiecej wyobraźni. Piękna wojownicza, herszt piratów, córka mroźnego olbrzyma - Conan pała do nich zwierzęcą żądzą a nie jest mężczyzną, który rezygnuje ze swoich pragnień. Pikanteria w opowiadaniach może się podobać nie tylko męskiej części Czytelników. Autor pisze z wielkim taktem, nie przekraczając pewnej cienkiej, niepisanej granicy.

Czego można spodziewać się po książce? Oczywiście efektowne walki, czary, przerażające potwory i zasadzki to motywy przewodnie w fabule. Conan nie przebiera w środkach, torując sobie drogę mieczem. Nie zważa na rzesze przeciwników - potrafi walczyć z wieloma wojownikami jednocześnie i ich zwyciężać. W "Conan i pradawni bogowie" poznajemy go również z nieco innej strony - jako sprawiedliwego, chociaż nieraz nieco naiwnego króla. Okaże się jednak (niezbyt oryginalnie), że silny władca ma wrogów na własnym dworze. Wielokrotnie bohater znajdzie się w ekstremalnych opałach, nieprzywykły do zakulisowych gier i intryg dworskich. W większości opowiadań wojownik prowadzi hulaszczy i koczowniczy tryb życia - jest piratem, łotrem, złodziejem do wynajęcia i poszukiwaczem przygód.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Urth
  • Urth
  • 17.01.2012 15:03

Feniks na mieczu, nie na morzu, taka drobna poprawka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spryt tak - to wynika z jego barbarzyńskiej natury aniżeli siły umysłu.

Kwestia intelektu - chodzi o to, że Conan nie błyska geniuszem, jest raczej osiłkiem, chociaż pozytywnym.

Pewną inteligencję posiada i w pełni ją wykorzystuje, ale wielu "misji" nie jest w stanie zaplanować, przemyśleć - raczej korzysta z szybkiego refleksu. Nie przewiduje problemów, ale błyskawicznie na nie reaguje. Może zbyt szorstko go potraktowałem, ale osoba używająca głównie siły mięśni rzadko ma okazję wykazać się w inny sposób. Dowodem jest słaba orientacja na swoim dworze - gdy został królem.

Dobrze, że są osoby, które bronią tego bohatera:)
Opowiadania naprawdę wciągają

Komentarz został ukrytyrozwiń
ech
  • ech
  • 14.01.2012 23:08

"Główny bohater - Conan - sieje śmierć i zniszczenie, a na domiar złego nie błyszczy intelektem [...]"
O ile pierwsza część tego zdania jest do pewnego stopnia akceptowalna - choć tak sformułowana sugeruje, że Conan śmiercią i zniszczeniem się chełpi i nimi cieszy, co jest nieprawdą - o tyle druga część jest już przesadą. Nie intelektu Conanowi brakuje, co być może za bardzo uwydatnił skrypt roli przydzielonej Arnoldowi Schwarzeneggerowi, a mądrości, i nie przez całe jego życie, a jedynie przez wczesne fragmenty, gdy cywilizacji, często w literaturze Howarda piętnowanej, dopiero zaczyna się uczyć.
Niesprawiedliwe jest takie podsumowanie Conana jako fragment recenzji książki, zawierającej opowiadania o tym, jak Conan własnoręcznie zdobył koronę Aquilonii i tę władzę przez długi czas utrzymał, przy czym królestwo żyło dostatnio. Retoryczne wydaje się rozważanie, czy taki król mógł "nie błyszczeć intelektem".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.