Facebook Google+ Twitter

Copa América 2015: Chile wygrywa w finale z Argentyną!

Chile wygrało z Argentyną w finale Copa América. Do wyłonienia zwycięzcy niezbędna była seria rzutów karnych, które zdecydowanie lepiej wykonywali gospodarze turnieju, zwyciężając w nich 4:1.

Autor: Danilo Borges/Portal da Copa [CC BY 3.0 br (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/br/deed.en)], Wikimedia Commons / Fot. Danilo Borges/Portal da CopaPoczątek spotkania to wysoka presja ze strony Argentyńczyków, którzy pierwszą groźną akcję przeprowadzili już w 5. minucie meczu, jednak Sergio Agüero nie zdążył dobiec do podania Messiego i piłkę wyłapał bramkarz Chilijczyków, Claudio Bravo. Na odpowiedź gospodarzy turnieju nie trzeba było długo czekać, bardzo ładną akcję Chilijczycy przeprowadzili w 11. minucie, kiedy po rajdzie Sancheza z prawej strony, Vidal strzałem z pola karnego mógł pokonać Romero, jednak bramkarz Albicelestes stał na posterunku bramki Argentyny. Co ciekawe, pierwszy fragment spotkania to gra z kontry w wykonaniu stawianych w roli faworytów Argentyńczyków. W 20. minucie spotkania dobrą okazję do strzelenia bramki miał Sergio Agüero, który po dośrodkowaniu Messiego z rzutu wolnego lekko strącił piłkę w światło bramki. Bardzo dobrze ustawiony był jednak Bravo i w dalszym ciągu na tablicy wyników widniało 0:0. Chwilę później dobrą kontrę gospodarzy rozpoczął Silva, jednak Vargas, po wygranym pojedynku szybkościowym z Otamendim, uderzył wysoko nad bramką. W 29. minucie spotkania z powodu kontuzji boisko opuścił gwiazdor Argentyny Angel Di Maria, którego zastąpił Lavezzi.
W 33. minucie meczu ogromne zamieszanie miało miejsce pod bramką Argentyny, jednak strzał Vidala został zablokowany przez jednego z argentyńskich obrońców.

Pierwszą połowę zakończył słaby strzał w światło bramki Sancheza oraz bardzo dobra okazja do zdobycia bramki po stronie Albicelestes, jednak Lavezzi będąc w polu karnym Chilijczyków uderzył prosto w bramkarza. Pierwsza połowa finału Copa América zakończyła się więc bezbramkowym remisem. Mimo wyniku i braku bramek, meczu nie można było nazwać nudnym. Szybkie tempo, wiele pojedynków jeden na jednego oraz ostra walka i duże emocje, to wszystko zagwarantowali nam w pierwszej połowie finaliści Copa América.

Druga połowa spotkania rozpoczęła się od fatalnego błędu Otamendiego, który stracił piłkę blisko swojego pola karnego na rzecz Sancheza. Po dośrodkowaniu skrzydłowego Arsenalu, zbyt lekko głową uderzał jednak Vidal. W tym fragmencie spotkania lekką przewagę posiadali gracze Chile, jednak dwa rzuty rożne w niedługim odstępie czasu nie przyniosły zmiany rezultatu ani nawet zagrożenia pod bramką Albicelestes. Po pierwszych 10 minutach naporu Chilijczyków, to Argentyna doszła do głosu, wywalczając trzy rzuty rożne, które jednak nie niosły za sobą żadnego zagrożenia pod bramką Chile. W 64. minucie spotkania, 25 metrów przed bramką gospodarzy turnieju sfaulowany został Messi, jednak sam poszkodowany, wykonując rzut wolny, uderzył piłkę prosto w mur. Chwilę później dobrą kontrę zmarnowali Chilijczycy, jednak po dośrodkowaniu Sancheza znów zablokowany został strzał Vidala.

W 73. minucie znakomitą akcję przeprowadził zespół Chile. Ze środka pola na prawe skrzydło zagrywał Sanchez, tam znakomitym przyjęciem popisał się Isla, który ominął Rojo i zagrał w pole karne. Tam nieczysty strzał oddał jednak Vargas i piłka znalazła się w rękach Romero. Bardzo dużą przewagę w tym fragmencie meczu posiadał zespół Chile, jednak nie udało mu się jej udokumentować strzeloną bramką.

W 82. minucie znakomitą okazję do zdobycia bramki mieli Chilijczycy, znakomite podanie do Sancheza, świetny strzał z półobrotu gracza Arsenalu nieznacznie minął prawy słupek bramki Albicelestes. W 88. minucie zbyt głębokie dośrodkowanie Messiego z rzutu wolnego i na tablicy wyników cały czas widniał bezbramkowy remis. W doliczonym czasie gry, piłkę meczową mieli piłkarze Argentyny, znakomita kontra w ich wykonaniu, jednak minimalnie złe podanie Lavezziego i Higuain nie zmieścił piłki w bramce Chile. Mimo bardzo ciekawego widowiska kibice nie zobaczyli żadnej bramki w regulaminowym czasie gry.

W pierwszej części dogrywki mieliśmy do czynienia ze spokojną, zachowawczą grą obu zespołów. Zarówno Argentynie, jak i Chile zależało przede wszystkim na tym, aby gola nie stracić. Dopiero w 15. minucie, fatalny błąd popełnił Javier Mascherano i przed ogromną szansą stanął Alexis Sanchez, który pognał prawą stroną boiska. W decydującym momencie strzelił jednak ponad bramką Romero.

Pod koniec dogrywki tempo meczu wyraźnie się ożywiło, obie drużyny wyprowadzały cios za ciosem, jednak żaden z nich nie doprowadził do zmiany wyniku meczu.

O wygranej w finale zadecydowały rzuty karne, które lepiej wykonywali zawodnicy Chile.
Już w drugiej kolejce jedenastkę fatalnie przestrzelił Gonzalo Higuain, który strzelił wysoko nad bramką, zaś w kolejce trzeciej strzał Evera Banegi znakomicie obronił Claudio Bravo. Dzieła, pewnie wykonując swoją jedenastkę, dopełnił Alexis Sanchez i to zespół Chile, po raz pierwszy w historii wygrał turniej Copa America.

Chile - Argentyna 0:0 k. 4:1

Chile: Bravo - Isla, Medel, Silva, Beausejour - Diaz, Vidal, Aranguiz - Valdivia (74. Fernandez), Vargas (95. Henríquez), Sanchez.

Argentyna: Romero - Zabaleta, Demichelis, Otamendi, Rojo - Mascherano, Biglia, Pastore (81. Banega) - Di Maria (29. Lavezzi), Messi, Aguero (73. Higuain).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.