Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

62056 miejsce

Copa America. Dlaczego Argentyna i Brazylia odpadły?

Nie będzie finału marzeń 42. edycji Copa America. Dlaczego naszpikowane wirtuozami futbolu reprezentacje Argentyny i Brazylii zawodzą?

Copa America to jeden z najdziwniejszych turniejów świata. Mimo ponad 80-letniej tradycji, do niedawna nie miał sztywno ustalonych ram czasowych, był rozgrywany według własnego widzi mi się federacji - co roku, raz na dwa lata, raz na trzy lata, a ostatnio co cztery. Tradycją jest zapraszanie w szranki zawodów reprezentacji spoza kontynentu - zwykle są to drużyny z Ameryki Środkowej i Północnej (najwięcej, osiem startów, zaliczył Meksyk), a najbardziej egzotycznym gościem była w 1999 r. Japonia.


Czytaj też: Relacja z ćwierćfinałów Copa America


Skończyły się czasy, gdy dwie piłkarskie potęgi Południowej Ameryki traktowały mistrzostwa kontynentu jako zło konieczne, wystawiając zawodników drugiego szeregu. W tym roku do Argentyny przyjechali najwięksi z największych - w drużynie Sergio Basile m.in. kwartet Messi, Higuain, Tevez, Aguero oraz odsunięty przez Maradonę weteran Javier Zanetti. U Canarinhos stawił się wybredny Robinho z gwiazdami Santosu Neymarem i Ganso. Dla obu ekip, była to wspaniała okazja do powetowania sobie nieudanych mistrzostwa świata w RPA i, chociaż na krótko, przypomnienia światu, gdzie rodzą się największe talenty, gdzie futbol to religia i "joga bonito", a nie szachy.

Argentyna, według wielu obserwatorów, zespół o największej sile ofensywnej w historii futbolu, miała otworzyć nowy rozdział w dziejach piłki nożnej. Takie nagromadzenie geniuszu, tłumaczono, musi znaleźć ujście. Kiedy miało to nastąpić, jeśli nie teraz? Argentyna występowała przed własna publicznością, po 18 latach od ostatniego triumfu.

Historia piłki nożnej po raz kolejny udowodniła, że nadmiar gwiazd nie służy żadnej drużynie. Argentyński selekcjoner powtórzył błędy Maradony i sklecił drużynę z wielkimi nazwiskami (podstawowy skład, bez wyjątku, oparty na zawodnikach grających w Europie), ale bez pomysłu na grę. Przypominał w tym architekta, który po stworzeniu eksperymentalnego projektu, dopiero zaczyna się zastanawiać, kto będzie w stanie go wykonać. I tak, krzątający się w środku boiska Messi próbował w drugiej linii stworzyć liczebną przewagę, ale stale towarzyszyło mu dwóch rywali. W pozycyjnej grze bez piłki, trudno było odnaleźć się grającym na skrzydłach Tevezowi i Aguero. Higuain, ustawiony jako "sęp pola karnego", uzależniony od podań kolegów, tracił mnóstwo czasu na szukanie miejsca między stoperami. Pomimo wielu mankamentów, gdyby asów "Albi-celestes" nie zawiodła skuteczność w meczu z Urugwajem, dziś szykowaliby się do półfinału. Dla Argentyny, to już trzynasty turniej z rzędu bez zwycięstwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.