Facebook Google+ Twitter

Coraz bardziej gorzki cukier

Od kilku tygodni Polska doświadcza coraz większych perturbacji na rynku cukrowym. Ceny cukru zostały wywindowane do niespotykanego poziomu, przekraczając nieomal dwukrotnie ceny w Niemczech.

http://en.wikipedia.org/wiki/File:Raw_sugar_closeup.jpg / Fot. Wikipedia

Pole bitwy


Media rzuciły się na temat, stawiając go w rzędzie najważniejszych na świecie. Krajowi
dziennikarze na bieżąco przekazują informacje z cukrowego pola bitwy, co żywo przypomina
komunistyczne relacje z tradycyjnego frontu boju o brakujący sznurek do snopowiązałek.
Nie ma wiadomości, dzienników i gazet, które zlekceważyłyby ów słodki, lecz równocześnie coraz bardziej gorzki temat. Mrożące krew relacje z ogołacanych sklepowych półek odczytywane są grobowym głosem, a dziennikarze głoszą dalsze hiobowe wieści o kolejnych podwyżkach cen cukru i brakach w jego zaopatrzeniu. Efekt łatwy do przewidzenia: u każdego nieomal klienta, w koszyku lub wózku sklepowym co najmniej kilka, a czasami maksymalnie 10 kg cukru (markety wprowadziły limity, by zapobiec wykupywaniu). Dodatkowo, cała opozycja grzmi o braku reakcji rządu na te podwyżki, oczekując widocznie, by Tusk, niczym niedawno Putin, pojawił się w markecie i nakazał zmniejszenie cen, grożąc palcem dyrektorom i właścicielom. Ponadto, winien zwołać rządowe plenum i nakazać natychmiastowe zwiększenie produkcji cukru np. mobilizująco wplatając w to konieczność uczczenia jakiejś światłej rocznicy.

Po cukier do Niemiec?

Geneza upadku produkcji cukru w Polsce


Tymczasem, wystarczy poszperać w ogólnodostępnych informacjach w internecie, by znaleźć
cały szereg informacji o krajowym rynku cukru, które powinny przekonać każdego czytelnika (mającego jednak jakiekolwiek pojęcie o ekonomii), że problem cukru w Polsce nie powstał w jednej chwili. Wyprzedaż polskich cukrowni dla zagranicznych inwestorów, realizowana przez poprzednie ekipy rządzące, doprowadziła do koncentracji produkcji cukru w rękach zaledwie pięciu korporacji, z których tylko jedna pozostała w polskich rękach (Krajowa Spółka Cukrowa). Trzy są niemieckie, a jedna brytyjska (tyle, że od roku 2010 nie produkuje już cukru). Po
dokonanych prywatyzacjach, działania nowych właścicieli skupiły się na zamykaniu większości
istniejących cukrowni. Proces ten zdecydowanie się nasilił po wejściu Polski do Unii, która
automatycznie objęła nasz kraj drastycznymi limitami produkcji cukru.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

p.Eugeniuszu,
Temat był skupiony na cukrze, a temat całej Unii to faktycznie kolos, wymagający sporo odrębnego miejsca.
A więc tylko krótko: Plusy np: otwarcie na Europę , wielkie programy pomocowe (których nawet nie jestesmy w stanie skonsumować, bo rodzimi urzędnicy nie potrafią zarządzać finansami), w tym dotacje dla rolnictwa i szansa na wyjście z zaścianka.
Pan zaraz sypnie swoimi minusami, ale nie zamierzam licytować. Wiem swoje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od cukru się zaczęło a kończy się na Unii. Proponuję dla któregoś z szanownych panów dziennikarzy interesujących się tym problemem zajęcie się, choć pobieżnie, bo temat jest "na pracę doktorską", opisaniem np. "uwarunkowania, przyczyny i cele powstania Unii Lubelskiej, Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych AP a można jeszcze dołożyć Związku Sowieckiego".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wojciechu. Pisze Pan:
"...wykazuje sporą nadwyżke plusów nad minusami, w dodatku wymierną - bo popartą liczbami..."
Jakie to plusy i jakie minusy a najbardziej interesują mnie te liczby, które popierają plusy.
2. "...trafiło z partyjnego nadania wiele polskich miernot,..." - myślę że nie tylko polskich ale i europejskich.
3. "...A tam trzeba być wykształconym i do tego mocnym w gębie, bo pokonanie biurokratycznych nonsensów wymaga wiedzy, konsekwencji, uporu, dyplomacji i dobrych chęci..." - po pierwsze kto te nonsensy tworzy?
Ale nie o tym chciałem. Moim zdaniem nie wystarczy być takim jak Pan opisuje. Jest wielu takich, nawet z tytułami profesorskimi, których ja zaliczam do "gołoty intelektualnej" (nie obrażając a stwierdzając fakt). Znaczy to posiadają wiedzę, nawet są nauczeni nieraz prawidłowego zachowania, ale są pozbawieni samodzielnego rozumowania, nie jest dla nich ważne dobro Polski ale najważniejsze jest dobro własne (niekoniecznie materialne). Mają wiedzę, są wykształceni, nauczyli się ładnie przemawiać i poklepywać (nie tylko po plecach) ale są do wynajęcia tak jak kiedyś ta szlachta bez majątku zwana gołotą, gotowa za opłatą głosować na sejmikach. Była do wynajęcia. Moim zdaniem to jest najgorsze a dotyczy najprawdopodobniej nie tylko naszych rodaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jeżeli cukru zacznie brakowac w całej Unii , to zapewne unijni biurakraci zaraz wydadza Dyrektywę w sprawie szkodliwości jego spożywania :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
xyz
  • xyz
  • 15.03.2011 13:40

p. Anno - podobno mamy doświadczenie w tych sprawach i wiemy co będzie dalej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie przedmówcy. Osobiście, dość krytycznie patrze na wiele unijnych uregulowań i praktyk, ale nie mam tak radykalnych poglądów ma temat Unii jak Wy.
Patrzę na członkostwo w Unie w sposób kompleksowy i dotychczasowy rachunek wyników wykazuje sporą nadwyżke plusów nad minusami, w dodatku wymierną - bo popartą liczbami.
Co oczywiście nie onacza, że w Brukseli panuje absolutna mądrośc i profesjonalizm.
Mnie boli najbardziej to, że do Europarlamentu trafiło z partyjnego nadania wiele polskich miernot, które boja sie odezwać , a co dopiero walczyć o polskie interesy. A tam trzeba być wykształconym i do tego mocnym w gębie, bo pokonanie biurokratycznych nonsensów wymaga wiedzy, konsekwencji, uporu, dyplomacji i dobrych chęci. A mnie szlag trafia, gdy widze polskich europosłow brylujących jedynie w polskich telewizyjnych debatach na każdy temat.......Brrrrrr..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chętnie przyłączę się do p. Mariusza Orłowskiego ale co to da? Najlepiej określił rządców UE kiedyś Korwin Mikke.
Dawniej EWG miało sens a obecnie kombinują zrobić drugi ZSRR tylko w innym (ekonomicznym) wydaniu.
Dziwię się tylko zmianie poglądów (o 180 stopni) byłemu szefowi Kongresu Liberalno Demokratycznego.
Bo tu ani liberalizmu, ani kapitalizmu ani demokracji.
Przypominam sobie powiedzenie: przeżyliśmy najazd szwedzki - przeżyjemy i ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cały artykuł również o G. Janowskim: http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/slodka-prywatyzacja-kameli-sowinskiej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gabriela Janowskiego który walczył o Polskie cukrownie "naćpano narkotykami" i ośmieszono.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze z 2001 r.
"Słodka prywatyzacja Kameli-Sowińskiej
Wykop DrukujNapisał(a): Marcin Pietrzak w wydaniu 38/2001.
Co łączyło min. Kamelę-Sowińską z niemiecką firmą, której sprzedała polskie cukrownie..."
Czyli za PiS u starano się przyblokować ten proceder a wcześniej odwrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.