Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

60699 miejsce

Coraz bliżej do Euro 2012... Ciężki czas selekcjonera

Na niespełna rok przed rozpoczęciem Euro 2012 przed Franciszkiem Smudą coraz mniej znaków zapytania. Coraz więcej za to wątpliwości co do jakości krystalizującej się drużyny i sposobu jej prowadzenia.

W kraju niespełnionym piłkarsko, w którym każdy uważa się za specjalistę od futbolu, trener kadry jest wrogiem publicznym nr 1. Nazwisko „Smuda” pojawia się w mediach często jak Tusk czy Kaczyński i rozpala emocje nie mniejsze niż kolejne akty wojny PO i PiS-u. Występ reprezentacji na Euro 2012 stał się sprawą narodową, tematem paneli naukowych, najpoważniejszych programów publicystycznych, dyskutują o nim politycy, ekonomiści, artyści, celebryci.

"Franz" obejmował stery kadry zdruzgotanej po fatalnych eliminacjach do mistrzostw świata w RPA. Opinia publiczna, zdegustowana ligową mielizną i skandalami korupcyjnymi, dostrzegła w jego osobie nadzieję na lepsze jutro polskiego futbolu. Twardy, uparty facet, który wie czego chce i nie godzi się na zgniłe kompromisy, mający za sobą bogatą karierę trenerską w najlepszych polskich klubach. Miesiąc miodowy czterdziestego czwartego trenera polskiej reprezentacji szybko dobiegł końca, a nad drużyną znów zawisło widmo powszechnego rozczarowania i totalnej krytyki.

Prawda, Smuda bywa niekonsekwentny. - W poszukiwaniach obcokrajowców nie możemy się zatracić - mówił jeszcze za kadencji Leo Beenhakkera. Swój punkt widzenia zmienił dopiero po mundialu w RPA, podziwiając multietniczną reprezentację Niemiec. Dziś odlicza dni do otrzymania polskich paszportów przez Manuela Arboledę i Damiena Perquisa, wcześniej przez kilka miesięcy osobiście negocjował grę w biało-czerwonych barwach Sebastiana Boenischa.

Prawda, Smuda zapowiadał budowanie drużyny z piłkarzy z charakterem. Dziś poza kadrą są Michał Żewłakow, Artur Boruc, Mariusz Lewandowski i Patryk Małecki, których nie można posądzać o milczący sposób bycia. Gdy Robert Lewandowski w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" przyznał, że reprezentacji brakuje odpowiedniej taktyki, która wykorzystałaby jej najlepsze strony, selekcjoner skarcił swojego napastnika zarzucając mu, że nie wie o czym mówi i "poprosi" go o wyjaśnienia na zgrupowaniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.