Pozycja materiału w rankingach:
Za oknami prawdziwa zima. Mróz kilka stopni i śnieżna zadymka. Nadchodzi trudny okres zwłaszcza dla dzikich zwierząt. Gdzieś tam za oknem skulony na gałązce krzewu, prawie niewidoczny, zziębnięty, przemoknięty, drzemie wróbel.
Wróble towarzyszą człowiekowi niemal od zawsze. Są związane z siedzibami ludzkimi i pokarmem dostarczanym przez człowieka w postaci odpadków. Z dzieciństwa pamiętam całe chmary tych sympatycznych ptaków przelatujące na d ogrodem dziadków czy też odpoczywające na drutach elektrycznych. Sympatycznie kicające na dwóch nóżkach do okruchów rzucanych na chodnik. Ostatnio jakby mniej ich można spotkać, a są takie miejsca gdzie w ogóle ich nie widać.
szczelin w elewacjach w skutek montażu styropianowych ociepleń, Zobacz także:
Artykuły
(50)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 56 | Miejscowość: Bydgoszcz | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert 22.06.2011 21:49
Ja karmię ćwirki a ktoś w moim bloku otruł wszystkie ćwirki.Jestem zmartwiony.Miałem ich ponad 30 na swoim balkonie:((
Barbara Wylężek 23.03.2011 09:39
Jak zmusić władze miast by przy remontach budynków nie zatykały otworów wentylacyjnych w których gniazdowały kiedyś wróbelki? Moim zdaniem jest to główna przyczyna, że wróbli jest coraz mniej.
milka 13.01.2011 21:46
Kilka lat temu roiło się od wróbli na moim podwórku. Mimo, że duże zmiany nie nastąpiły w promieniu kilometra od mojego domu, nie widziałam od kilku miesięcy żadnego wróbla w mojej okolicy. Jest ich naprawdę wszędzie dużo mniej. Zauważam to dopiero teraz ponieważ jak co roku regularnie dokarmiam ptaki zimą (głównie ziarnami słonecznika) przylatują tylko i wyłącznie sikorki (w dużych ilościach zawsze siedzi od kilku do kilkunastu na drzewie gdzie wisi karmnik) a wróbelka ani jednego. Kilka razy tej zimy pojawiła się w okolicy karmnika sójka dziś był trznadel. Wydało mi się aż dziwne to, że tak duża liczba sikor pojawiła się tu tej zimy, a wróbla nie widziałam naprawdę ani jednego... zastanawiam się nad założeniem budki lęgowej, tylko jak zwabić takie wróbelki aby założyły tam swoje gniazdo???
Joka Fejkiel 29.11.2010 10:21
Strasznie mi smutno z powodu wróbli. Nie wyobrażam sobie, że nagle miałoby zabraknąć rozćwierkanych żywopłotów. Staram się je dokarmiać, przede wszystim, ziarnem słonecznika. Myślę też o budkach lęgowych ale muszę dokladnie przemyśleć, najlepiej zasięgnąć informacji u osoby kompetentnej, gdzie je zawisić.
Anna M. Kowalska 18.01.2009 13:10
(+) na szczęście pod moim domem roi się od wróbli. Może dlatego, że mieszkam w przyjaznym im miejscu. :)
Autor usunął profil 03.01.2009 22:13
Bardzo dobry tekst, trzeba uświadamiać :)
Ocieplanie budynków to problem, tak samo z jeżykami.
Ewa Krzysiak 03.01.2009 20:55
+ Rzeczywiście, coraz mniej jest wróbli, zwłaszcza w miastach. Za to więcej gołębi, które jak zauważyłam wyjadają im jedzenie.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1151)