Facebook Google+ Twitter

Coraz droższe tanie linie lotnicze

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2007-10-18 09:13

Wizz Air i Ryanair, dwie tanie linie lotnicze kontrolujące blisko 30 proc. rynku w Polsce, prześcigają się w pomysłach na dodatkowy zarobek kosztem klientów. Pod koniec października węgierska linia szykuje niemiłą niespodziankę dla pasażerów: wzrosną opłaty za bagaż nadawany na lotnisku, którego pierwsza sztuka do tej pory była bezpłatna.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. APPTon w kwestii dodatkowych opłat nadaje jednak Ryanair. Podróżny zabierający ze sobą 25 kg bagażu (10 kg podręcznego i 15 kg rejestrowanego) w Ryanair musi zapłacić aż 40 euro za nadbagaż. Irlandzka linia pod koniec września wprowadziła też tzw. opłatę za odprawę na lotnisku - 3 euro za lot w jedną stronę. W praktyce uiści ją każdy, kto podróżuje z walizką, której nie można zabrać na pokład, bez względu na jego wagę.

Tyle samo za bagaż od końca października zapłacimy w Wizz Air. - Pasażerowie, którzy będą podróżowali tylko z bagażem podręcznym, dzięki tej zmianie uzyskają jeszcze niższe ceny biletów - przekonuje Natasa Kázmér, rzecznik prasowy Wizz Air. - To zachęta do bezpłatnej odprawy w internecie i ominięcia kolejek - tłumaczy z kolei Tomasz Kułakowski, dyrektor marketingu Ryanair na Europę Środkową. - W przyszłości być może w ogóle uda się wyeliminować kosztowną procedurę odprawy na lotniskach - dodaje Kułakowski.

Jednak sytuacja, w której wszyscy mają jedynie bagaż podręczny to kompletna mrzonka. Większość klientów Wizz Air czy Ryanair w Polsce stanowią bowiem emigranci zarobkowi, którzy wożą ze sobą spore ilości bagażu, ponieważ zabierają dużo tańsząi lepszą jakościowo niż na Wyspach żywność.

Dodatkowych opłat nie da się uzasadnić kosztami obsługi. Jak zapewnia Magdalena Mossakowska-Borys z firmy Warsaw Airport Services ładującej bagaże na Okęciu, koszt obsługi samolotu nie zależy od liczby walizek, którą jej firma musi dostarczyć na pokład. Podobne zasady obowiązują także na innych lotniskach w Polsce.
Liniom lotniczym zależy na zmniejszeniu ilości bagażu wnoszonego przez pasażerów z innego powodu. Mniej obciążony samolot zużywa mniej paliwa, które stanowi nawet do 55 proc. wszystkich kosztów rejsu.

- To paliwo drożeje, więc linie lotnicze szukają sposobów na pokrycie jego kosztów. Efekty są takie, jak widać - uważa Katarzyna Krasnodębska, rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Haracz za wożone przez pasażera torby to niejedyny pomysł Wizz Air na zrekompensowanie sobie rosnących kosztów paliwa. Węgierska linia każe pasażerom dopłacać 20 zł za miejsce przy wyjściu awaryjnym, gdzie jest więcej przestrzeni na nogi.

Tymczasem w samolotach tanich linii miejsca nie są w ogóle numerowane, a ich zajmowanie odbywa się na zasadzie: kto pierwszy, ten lepszy. - Informacja o wymogach skorzystania z tej oferty znajdują się na stronie przewoźnika, więc nie ma podstaw do podjęcia działań z naszej strony - mówi Konrad Gruner z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Z opłatami czy bez nich, pasażerowie nabijają kasę tanim liniom lotniczym. Od kwietnia do czerwca tego roku, a więc jeszcze przed wprowadzeniem opłaty za odprawę na lotnisku, Ryanair zarobił na czysto 138,9 mln euro. W tym okresie uzyskał ponad 53-procentowy wzrost przychodów z innych niż sprzedaż biletów usług, m.in. opłat za bagaż czy ubezpieczenia podróżnego. Wizz Air nie ujawnia wprawdzie wyników finansowych, ale liczba klientów tej linii ma wzrosnąć z 4,5 mln w tym roku do 7 mln w 2008 r. Z tego na trasach z Polski i do Polski pasażerów ma być odpowiednio 3 i 4,5 mln.

Tomasz Dominiak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.