Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173903 miejsce

Coraz więcej genetycznie modyfikowanych upraw

W ciągu roku o 77 procent zwiększył się w Europie obszar na którym zasiany genetycznie zmodyfikowanymi roślinami - podaje BBC. Tylko w tym roku zebrano modyfikowaną kukurydzę z ponad 1000 kilometrów kwadratowych.

Kukurydza jest jedyną genetycznie modyfikowaną rośliną, którą w Europie uprawia się na dużą skalę. Dzięki zmianom uzyskała większą odporność na larwę jednej z ciem, która żywi się łodygami kukurydzy. Jak podaje BBC sadzona przez ostatnie 10 lat w Portugalii i Hiszpanii teraz staje się coraz częstsza we Francji, oraz w Niemczech i Czechach.

Mimo to Europa nadal obawia się modyfikowanej żywności. Na świecie obsadzono nią już ponad 1 mln kilometrów kwadratowych, podczas gdy w Europie dziesięciokrotnie mniejszy obszar.

Naukowcy zajmujący się modyfikowaniem roślin zapewniają, że są one bezpieczne zarówno dla człowieka, jak i środowiska. Mimo to niektóre grupy ekologów twierdzą, że jest przeciwnie. Uważają, że poza szkodnikami przez sadzenie zmodyfikowanych roślin mogą ucierpieć także pożyteczne owady.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

bardzo sążnisty komentarz, aż dziw że został "zniknięty", na szczęście wrócił :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naukowcy zajmujący się modyfikowaniem roślin pracują głównie na usługach wiekich firm (największa - Monsanto) zarabiających krocie na organizmach modyfikowanych (GMO). Trudno zatem podejrzewać ich o nadmierny obiektywizm.

Rośliny modyfikowane niosa wiele zagrożeń. Np. roślina uprawna ze sztucznie wprowadzonym genem uodparniającym ją na herbicydy (środki do zwalczania chwastów) może zapylić pokrewny sobie gatunek, który nie jest roslina uprawną, lecz własnie chwastem. W ten sposób powstają chwasty odporne na herbicydy. Takie przykłady opisano w prestizowym czasopismie Science.

Korporacje produkujące GMO jako chwyt marketingowy podają, że ich produkty zmniejszą problem głodu na świecie. Tymczasem ich polityka zmierza do uzaleznienia rolników od dostawcy nasion GMO - do nasion roslin modyfikowanych często wprowadzany jest tzw. gen terminator, który sprawia, że zebrane ziarno nie ma zdolności kiełkowania. To oznacza, że mozna je tylko zjeść, natomiast pod nowy zasiew rolnik musi grzecznie kupić nowa porcję zboża u producenta.

Radzę krytycznie podchodzić do haseł marketingowych producentów GMO. Ich celem jest przede wszystkim zysk, a etyka znajduje sie na dalszym planie (znane są przypadki przekupstwa urzędników państwowych odpowiedzialnych za ustawy łagodzące zakaz upraw GMO w niektórych krajach).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.