Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13942 miejsce

Coraz więcej Polaków ginie w Alpach

Szwajcarski Klub Alpejski (SAC) opublikował raport o bezpieczeństwie w Alpach. Z dokumentu datowanego na 29 maja wynika, że dramatycznie wzrosła liczba wypadków i wezwań o pomoc w górach. W Alpach rocznie ginie ponad 400 osób. W ostatnich trzech latach wzrosła liczba wypadków śmiertelnych z udziałem polskich alpinistów; często - amatorów.

Ratownicy na dachu szpitala. / Fot. Barbara Romer-Kukulska29 maja Szwajcarski Klub Alpejski (SAC) opublikował raport o bezpieczeństwie w Alpach. Z raportu wynika, że popularność i moda na sporty alpejskie pociągnęła za sobą oczywiście dramatyczny wzrost ilości wypadków i wezwań o pomoc w górach. W Alpach rocznie ginie ponad 400 osób. W szwajcarskiej części gór każdego roku traci życie ponad 100 osób. W roku 2007 wydarzyło się tam aż 2154 wypadków. 123 osoby (w tym 68 Szwajcarów) poniosły śmierć. W ostatnim roku, tylko w okolicach Matterhornu, zginęło 7 Polaków.

Coraz więcej polskich ofiar w Alpach

Jęzor lodowca Alesch. / Fot. Barbara Romer-KukulskaZ okazji 40 lat Air Zermatt – lotniczej służby ratownictwa górskiego, szwajcarska telewizja SF1 w serii "DOK" wyświetliła serial o najbardziej tajemniczych oraz niebezpiecznych wypadkach i akcjach ratowniczych. Dużo miejsca poświęcono tam polskim miłośnikom wspinaczki. Przekaz płynący z serii jest jasny. Coraz więcej Polaków ginie w Alpach w Szwajcarii. W ostatnich trzech latach bardzo wzrosła liczba wypadków śmiertelnych z udziałem polskich alpinistów. Coraz więcej Polaków mających niewielkie doświadczenie i znikomą specjalistyczną wiedzę, zaczyna się wspinać. W ten sposób, cieszący się dotychczas dużym poważaniem pośród szwajcarskich ratowników ze względu na umiejętności, polscy miłośnicy wspinaczek przysparzają służbom ratowniczym coraz więcej pracy.

Air Zermatt w akcji pod Matterhornem. / Fot. Barbara Romer-KukulskaJeden z epizodów tej serii filmowanej “na żywo”, obszernie relacjonował wypadek polskich alpinistów, który wydarzył się w lutym 2007. Zginęli wówczas trzej uczestnicy pięcioosobowej wyprawy. Nie wiadomo co się z nimi działo. Zrezygnowali z wejścia na szczyt i podczas powrotu do bazy w schronisku urwał się z nimi kontakt. Kiedy ich koledzy z bazy ostatecznie poprosili o pomoc, dla części tamtych alpinistów było już niestety za późno.

Oko w oko z jęzorem lodowca. / Fot. Barbara Romer-KukulskaRatownicy, przed kamerą, a także dziennikarze zadają pytania: dlaczego dobrze wyposażeni, doświadczeni alpiniści polscy nie chcieli korzystać z pomocy? Wzywali pomoc dwa razy, a następnie z niej rezygnowali? Dlaczego, często przez dumę i ambicję płacą życiem i unieszczęśliwiają rodziny?

Szwajcarska prasa ostrzega

Wycieczka do Turmantal.  / Fot. Barbara Romer-KukulskaW ubiegłym roku, średnio 6 razy dziennie wzywano pogotowie górskie. Telefon komórkowy niejednemu uratował już życie. Często jednak alpiniści zbyt pewni są swoich umiejętności, a telefon nie wszędzie działa. Pogoda nie zawsze umożliwia natychmiastową akcję. Nagła zmiana warunków pogodowych jest najczęstszą przyczyną wezwań o pomoc. Dotyczy to turystów uprawiających wszystkie sporty alpejskie, a lista tych sportów się wydłużyła.

Na rakietach przed siebie. / Fot. Barbara Romer-KukulskaZ roku na rok, każdy kolejny sezon staje się rekordowym pod względem ilości wypadków i ofiar śmiertelnych. Jak będą kształtować się statystyki w tym roku? Ostrzeganie i informacja są najlepszym sposobem zapobiegania tragedii, dlatego już teraz szwajcarska alarmuje: - Alpinisto, korzystaj z miejscowej prognozy pogody! Nie lekceważ aury! Zapisz w dwóch telefonach miejscowy numer ratunkowy! Miej z sobą dodatkową baterię do telefonu. Nie czekaj do ostatniej chwili z wezwaniem pomocy! - czytamy w artykułach prasowych. Warto mieć także sprawdzony sprzęt i sprawdzonego towarzysza wspinaczki.

Ciekawostki, dodatkowe informacje

Polacy na Mattrehornie:

1894 - wybitny polski fizyk, rektor UJ Marian Smoluchowski, pierwszy Polak na górze Matterhorn
1959 - Polacy dokonują pierwszego zimowego przejścia wschodniej ściany góry. Polscy alpiniści, Stanisław Biel i Jan Mostowski, przebyli ją w półtora dnia
1978 - kobiecy zespół przeszedł północną ścianę Matterhornu zimą. Dokonały tego Polki: Anna Czerwińska, Krystyna Palmowska, Irena Kęsa, Wanda Rutkiewicz

Przeczytaj o pierwszym polskim "zimowym" wejściu na tę górę.
Opowiadanie o tragicznym zejściu z Matterhornu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Ważne i potrzebne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję , za dostrzeżenie arta. za punkty. Staram się jak mogę , wszędzie trąbić na alarm. Bo lepiej dmuchać na zimne. Nie wiem, czy jest na tyle zainteresowania na tym portalu , by napisać następny art, Mam materiał, ale ...... nie chce się nudzić o tym samym.
Pozdrawiam z środka Alp

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.06.2008 17:22

WIELKI +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Dobry i ważny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ładne fotografie. Życzę dalszego natchnienia w tej dziedzinie. Poza tym tekst zmusza do myślenia, ale czy nie było tak od zawsze? Ludzie po prostu często nie zdają sobie sprawy, że połowa sukcesu akcji ratunkowej zależy od ratowanego.

(+) za bardzo estetyczne wykonanie...

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

A właściwie , to przyznam się Wam , że ten art powstał na prośbę osobistą szefa ratownictwa Pana Bruno Jelk, z którym zrobiłam wywiad w ubiegłym roku dla kwartalnika
"W Gorach" lato nr 3 . link do pisma jest w artykule. Niestety pismo padło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dziękuję bardzo . podbudowuje, tymbardziej , że w fotografii stawiam perwsze kroki.

Natomiast , jeśli uda mi się, dzięki takiemu artowi, przestrzec i uchronić od "pecha" w górach, to byłby sukces dla mnie największy.

Zapomniałam napisać, aby nie zapominać wykupić ubezpieczenia. Choćby kilkudniowego. Kosztuje tylo 30 franków. czyli 60 zł. To nie dużo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.06.2008 11:46

(+) piekne zdjecia i ciekawy tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

;)) udał ;)) chyba się udał, skoro tak twierdzisz Agnieszko.
Rzeczywiście jest tak jak pisze Part , z tym jednak, że tutaj kto idzie w góry nie pije. Ten faktor w ogóle nie jest tu podnoszony.

mogę zdradzić tajemnicą, że na zdjęciu 6 jestem ja. wypróbowuję pierwszy raz rakiety. Rewelacja dla każdego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.