W donosi
"Gazeta Starachowicka" nr 4 z dn. 32.01.2012
w artykule
Coraz więcej samobójstw(An) aż siedemnastu mężczyzn i dwie kobiety zdecydowały się w ubiegłym roku odebrać sobie życie. Dwanaście osób pochodziło ze Starachowic, na drugim miejscu była gmina Wąchock - cztery takie przypadki, po jednym miały Brody i Pawłów. W jednym przypadku chodziło o osobę bezdomną.
Najwięcej, bo aż osiem przypadków, dotyczyło osób między 45. a 60. rokiem życia, w pięciu przypadkach byli to ludzie między 15. a 30. rokiem życia, w czterech przypadkach starsi 30-45 lat. Odnotowano też dwie próby samobójcze wśród osób po 60. roku życia.
Jak czytamy dalej, najpopularniejszy nadal jest sznur (odnotowano jedenaście przypadków przez powieszenie), na drugim miejscu leki - po nie sięgnęły 4 osoby, na trzecim jest skok z wysokości, pozostałe to otrucie gazem i utopienie.
Przyczyna okazuje się trudna do ustalenia. W dziewięciu przypadkach jest ona nieznana, desperaci nie pozostawili żadnego listu.
Najczęściej jest to jednak kryzys, brak pracy oraz perspektyw, problemy emocjonalne, samotność, a w przypadku dzieci trudności w nauce problemy w domu, konflikty z prawem, zawody miłosne czy kwestie związane z seksualnością.
Gdzie szukać pomocy? W przypadku dzieci pole do popisu mają u pedagodzy szkolni i
w poradnia psychologiczno-pedagogiczna. Na ul. Murarskiej w Starachowicach jest także Punkt Interwencji Kryzysowej "Przystań", a w Urzędzie Miejskim mieści się punkt pomocy psychologicznej.
W trudniejszych sytuacjach powinien pomóc psychiatra, ale w Starachowicach nie ma takiego specjalisty i trzeba z dzieckiem jechać do Kielc.
Ale co z osobami dorosłymi? Tu przymus nic nie zdziała, jedynym wyjściem jest rozmowa i obserwacja, tak radzi pani psycholog z poradni psychologiczno-pedagogicznej.