Facebook Google+ Twitter

Coria kończy karierę

Były numer trzy światowego tenisa Argentyńczyk Guillermo Coria ogłosił zakończenie kariery w wieku 27 lat. W rozmowie ze stacją Radio Continental powiedział, że stracił motywację do gry.

Drobny i szczupły Argentyńczyk nosił pseudonim „Magik”. Jego atutami były niezwykła szybkość i technika, potrafił zrobić z piłką wszystko. Zaliczył wpadkę dopingową, kiedy w roku 2001 przyłapano go na stosowaniu nandrolonu. Prawdziwe problemy Corii zaczęły się jednak w 2006 roku, kiedy przez cały sezon walczył z kontuzjami pleców i ramienia.

- Przez ostatnie trzy lata nic działało tak, jak chciałem i nie miałem już tyle pasji do gry- powiedział Coria.
Coria wygrał w karierze 9 turniejów, wszystkie na ceglanej mączce (w 2003 roku wygrał w Sopocie), ostatni taki sukces odniósł w turnieju w Umagu w 2005 roku. W pamiętnym finale na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu przegrał ze swoim rodakiem Gastonem Gaudio w pięciu setach pomimo dwóch piłek meczowych. Ostatnim turniejem, w którym zagrał był challenger w Bangkoku, gdzie odpadł już w pierwszej rundzie.

Tenisista chce poświęcić się rodzinie.

BBC
mat. własne

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No tak Coria już długo nie grał i było wiadome że do gry raczej nie wróci. Mi szczególnie utkwił w pamięci finał Roland Garros gdzie Coria grał z Gaudio. Coria był w wyśmienitej formie i lał wszystkich jak chciał. W finale prowadził już 2:0 w setach po czym doznał skurczu i ledwo mógł chodzić o jako takiej grze nie było już dyskusji. Po pomocy lekarzy w 5. secie częściowo wróciła sprawność, ale nie na tyle by wygrać mecz i ostatecznie triumfatorem został Gaudio, który ostatnio z resztą wrócił do gry po długiej przerwie ;). Vamos Coria ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.