Facebook Google+ Twitter

Córka swojego taty

Rozwód - ostateczna decyzja o rozstaniu zapadła. Czy rozwód oznacza także rozstanie z dziećmi? Czy jesteśmy społeczeństwem, w którym możliwe są rozwody "po ludzku" i nie zapomina się, że rodzicem jest się zawsze?

Kiedy pewnego wieczoru spacerujesz pustą ulicą, idąc przed siebie, postanawiasz coś zrobić ze swoim samotnym życiem. Spotykasz na swojej drodze dziewczynę, miłą, sympatyczną, ciekawą.
Potem ślub, wspólne życie, dzieci, praca. Miłe chwile...

Teraz to tylko wspomnienia...

Pozostały oskarżenia, kłótnie, brak wspólnych relacji, marzeń, perspektyw na przyszłość.
W końcu - rozwód i samotność, ale taka inna, bo przecież są dzieci. A one mają oboje rodziców: i mamę i tatę.

Tymczasem sąd postanowił inaczej. Jesteś ojcem, więc prawo opieki przyznał matce, a tobie uregulował kontakty do kilku spotkań w miesiącu. Przychodzisz na każdą wizytę, na każde spotkanie, twoje dzieci są szczęśliwe, nie mogą doczekać się następnego.
Niestety to nie podoba się matce twojego dziecka, bo tak naprawdę, to ciebie obwinia za całe zło, a kara za tę sytuację spada na dzieci. Ciągłe rozprawy sądowe, dotyczące prawa do kontaktów zacierają to co najważniejsze: dobro dziecka.

Czy zdajemy sobie sprawę, co oznacza dobro dziecka? Czy jako społeczeństwo potrafimy rozwodzić się "po ludzku", czy w tym trudnym okresie pamiętamy, że mamy wspólne dzieci, które kochają oboje rodziców?

Jesteś rodzicem, lecz nie możesz pomóc, zostałeś duchem, a twoje dziecko półsierotą, mającą bez właściwych wzorców zaburzenia emocjonalne i trudności w postrzeganiu realnego świata. Dlatego przekazujmy dzieciom to, co sami chcielibyśmy otrzymać od innych, miłość, szacunek, dużo ciepła rodzinnego. Wybaczajmy sobie nawzajem, nie istnieją problemy, których nie da się rozwiązać.

Pozwolę sobie zacytować słowa Ronalda Russella :

Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.
Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.
Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.
Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.
Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.
Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.
Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.
Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.
Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.
Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością.





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

nimfa
  • nimfa
  • 08.12.2011 11:07

żygać mi się chce ,jak widzę, co ty wypisujesz "kochający tatusiu" ( a raczej ktoś ci pisze)

Komentarz został ukrytyrozwiń
znajoma
  • znajoma
  • 08.12.2011 11:02

O czym ty piszesz człowieku? Zastanów się. Jeśli tak postępowałeś ze swoją żoną jak z podopiecznymi "Iskierki" to współczuję jej. Najlepiej się rozwieść .Najlepiej ROZWALIć stowarzyszenie jeśli tylko nie mam korzyści i pieniądze nie mogą płynąć na moje konto. To cały ty. Zapytaj sam siebie kim jesteś jeśli tak naprawdę umiesz jeszcze pytać i jeśli masz jeszcze sumienie.
Ot , pokrzywdzony tatuś ,jeszcze jeden męski sz......nista więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale właściwie o co ci chodzi? że sąd przyznał dziecko, opieke matce? a kto wniósł pozew? ty czy matka? bo to istotne. a ta litania na koniec to efekt błędnych przekonań i szkodliwych, że całe zło, jakiego człowiek doświadcza bierze się z jego dzieciństwa i tego jakich miał rodziców, bzdura.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.