Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7960 miejsce

Córki alkoholików

Relacje ojca i córki mają ogromne znaczenie w kształtowaniu osobowości i zmaganiu się z przeciwnościami losu przyszłej kobiety. Co, jeśli w wychowanie wdziera się alkohol, który z czasem staje się ważniejszy od córki?

Trudniejsze ojcostwo



Kobieta macierzyństwo ma jakoby wpisane w naturę jej kobiecości. Natomiast mężczyzna ojcostwa musi się nauczyć. Do tej roli najlepiej może się przygotować poprzez próby panowania nad sobą oraz podejmowanie coraz to bardziej odpowiedzialnych zadań. Będąc już ojcem, mężczyzna staje się dla swoich dzieci wzorem do walki o swoje racje i potrzeby. Niestety nie we wszystkich rodzinach spotkamy ojca godnego naśladowania.
Nie od dziś wiadomo, że mężczyźni po alkohol sięgają znacznie częściej niż kobiety. W wielu wypadkach stają się alkoholikami, a niejednokrotnie ich nałóg odbija się na rodzinie, którą założyli. Alkohol szczególnie niszczy kontakt między córką a ojcem, ponieważ więź jaka ich łączy ma całkiem inny charakter, niż w przypadku relacji ojca z synem.

Wypaczony obraz mężczyzny



Córka od najmłodszych lat obserwuje zachowanie ojca, który jest jej pierwszym i najważniejszym mężczyzną w życiu. W ten sposób formuje swój pogląd na przyszłego męża i na mężczyzn w ogóle. Głównym elementem, rozwijającym psychikę i życie uczuciowe córki jest zrównoważenie psychiczne ojca oraz jego życzliwa miłość. Tymczasem alkoholizm powoduje nieprzyjemną konfrontację emocjonalną obojga. W konsekwencji córka ma złe przekonanie o osobnikach płci przeciwnej.
– Teraz jestem nastolatką. W takim wieku najczęściej przeżywa się pierwsze miłości, ja zamiast tego wolę książki. Bo jak ja zaproszę do domu chłopaka? Co on sobie pomyśli? – opowiada Kinga, licealista z Krakowa - Zresztą chyba go mieć nie będę, bo nie wyobrażam sobie życia z mężczyzną – dodaje.
Mając ojca alkoholika, Kinga utrwaliła w swojej głowie obraz mężczyzny słabego psychicznie. - Ja nie znam innych facetów. Obawiam się, że „taki” tylko mi odpowiada, bo przy "takim" mnie wychowywano – mówi.

Depresja, myśli samobójcze, strach



Reakcja licealistki z Krakowa na chorobę alkoholową ojca jest bardzo silna. Wydaje się to całkiem zrozumiałe, gdyż to on miał kształtować jej uczucia i samoocenę.
- Odczuwam wstyd przed samą sobą i ludźmi, mając ojca alkoholika. Jestem podatna na depresje, mam niską samoocenę, często nie śpię po nocach. Mam myśli samobójcze od 11 roku życia, kiedy to po raz pierwszy zapytałam się taty, dlaczego pije? On wtedy zbył to pytanie stwierdzeniem, że to drugoplanowa sprawa. Naprawdę nie wiem, czemu pije - zdradza Kinga. Dodaje, że wszystko, co robi, traci szybko sens, a nie wierzy, by z problemów mógł pomóc jej wyjść psychiatra.
Marta, inna nastolatka, mająca też ojca alkoholika, który sięgnął po używkę w momencie, gdy stracił pracę, wyjawiła, iż najbardziej obawia się o mamę. – Tata obecnie otrzymuje rentę, ale dorabia sobie „na lewo”. Wszelkie pieniądze, jakie zarobi, przepija, więc mama musi je chować, bo byśmy nie mieli za co żyć – wyznaje dziewczyna - tata, będąc pijanym, jest bardzo agresywny. Wyżywa się na mojej mamie, gdy ona nie chce mu dać ukrywanych pieniędzy. Krzyczy i bije ją. Czasami musimy wzywać policję.
Nastolatka nie ukrywa, że ma myśli samobójcze, kiedy nie może już znieść alkoholizmu ojca.

Pije, ale nie bije



W przeciwieństwie do Marty, Kinga nie spotkała się w swojej rodzinie z przemocą, spowodowaną nadużywaniem alkoholu. – Ojciec pije, ale nie bije. Kiedy jest odurzony, jedynie nie da się z nim rozmawiać. Staje się wówczas jakiś taki spowolniały, wolniej też myśli. Czasem wydaje mi się, że mimo to, alkohol go wzmacnia i pozwala o czymś zapomnieć - twierdzi Kinga. Licealistka dodaje, iż rodzina na samym początku nie zwracała uwagi na częstotliwość spożywania alkoholu przez jej ojca.
Tylko dziewczyna nie pozostawiła rodzica samemu sobie. – Nie stałam obojętnie, mówiłam rodzinie, że tata sięga często po alkohol. Ale oni ciągle tłumaczyli mi, że to tylko „jedno piwo” i dawali do zrozumienia, że skoro tata nie bije, to nic się złego nie dzieje. Aż w końcu, kiedy mama potrzebowała pomocy, a tata ją wtedy zawiódł, zdała sobie sprawę z jego alkoholizmu – żali się Kinga.
Mama Kingi chciała się z mężem rozstać, ale do tego nie doszło. Córka sądzi, że powodem mogła być nieporadność ojca. On jednak nie chce się leczyć, a problem pozostał.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dziękuje Ci Eduś;*

Komentarz został ukrytyrozwiń

jesli to takie banalne czemu mamy tyle rodzin alkoholickich?!wszystko to prawda,wielki plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzieki;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

przyznam się szczerze, że spodziewałam się lepszej krytyki:-) To znaczy takiej, która by mi dała jakieś wskazówki, by pisać lepiej teksty. Nie jestem talentem pisarskim, uczę się pisać artykuły. Do tej pory w ten sposób pisałam i nikt mi nie zwrócił uwagę, że może w czymś przesadzam. Problem alkoholizmu istnieje, to nie ulega wątpliwości. Być może jest w tym artykule jest imponująca lista stereotyp ale jak widać - nadal przeszkadzają, chociażby bohaterkom artykułu. One napewno swojego problemu nie uznają za banał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

każdy postrzega to inaczej

Komentarz został ukrytyrozwiń

jeju, ależ imponująca lista banałów, stereotypów, wyświechtanych frazesów... ja nie mogę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.