Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

134801 miejsce

Cracovia w półfinale mistrzostw Polski

Po wczorajszym wymęczonym zwycięstwie Cracovia znalazła się w półfinale Polski. Gra Mistrzów Polski niestety pozostawiała wiele do życzenia. Pierwsze bramki tego spotkania padły dopiero pod koniec trzeciej tercji.

Cracovia - Energa / Fot. Piotr JaguśPoniedziałkowy mecz wyraźnie pozbawił sił oraz energii obie drużyny. Cracovia i Stoczniowiec we wtorkowej rozgrywce to zupełnie inne zespoły. Ospałe, pozbawione celu i animuszu w swej grze. Widać było wyraźnie jak wiele obie ekipy pozostawiły w dniu poprzednim na tym lodowisku. Jak ogromne znaczenie miał poprzedni mecz, po którym stan rywalizacji wyniósł już 2-0.

Spotkanie od początku było wyrównane. Odbywało się ono początkowo w systemie akcja za akcję. Niestety strzały okazywały się niecelne, bądź też obrona i bramkarze świetnie spisywali się w swojej roli. Popełniali mało błędów i wykazywali się świetnymi interwencjami.

W poniedziałkowy wieczór Stoczniowiec zamieniał czas przesiadywania krakowian na ławce kar na bramki. We wtorek tak już nie było! Nauczeni doświadczeniem krakowianie starali się mniej faulować. W poniedziałek hokeiści Pasów siedzieli na ławce kar 18 minut, w dzisiejszym meczu zaledwie 6! Pośrednio świadczyło to o zmniejszeniu zaangażowania zespołu Pasów. W 20. minucie miała miejsce najlepsza sytuacja Mistrzów Polski. Strzał z jednego metra Piotrowskiego został kapitalnie obroniony przez Odbrobnego.

Pierwsze minuty drugiej tercji to miażdżąca przewaga Stoczniowca. Widać że zespół ten zawsze skutecznie wykorzystuje czas spędzony w szatni. Na pewno trener świetnie motywuje swych graczy co zasługuje na odnotowanie. Cracovia przez dobre 5 minut nie potrafiła wyjść ze swojej tercji.

Cracovia - Energa / Fot. Piotr JaguśOdrobny zaliczył kilka udanych interwencji. Radziszewskiemu również dopisywało szczęście.
Podczas przerwy dla uświetnienia spotkania na lodzie pojawiła się łyżwiarka, która swoim artystycznym występem umilała długą przerwę pomiędzy tercją drugą a trzecią. Atmosfera na trybunach z minuty na minutę poprawiała się. Kibice już przed meczem wyrażali nadzieję, że to spotkanie zakończy ich ćwierćfinałowe zmagania.

Bramki padły dopiero w 52. i 58. minucie meczu. Po tym jak Stoczniowiec zmarnował idealną okazję na zdobycie gola, Cracovia ruszyła z kontrą. Pasiut zagrał do Piotrowskiego a ten strzelił z najbliższej odległości nie dając szans Odrobnemu. Cała hala oszalała z radości. Wszyscy bez wyjątku wstali ze swych miejsc głośno pozdrawiając pupili. Grając 4 na 5 Cracovia strzeliła bramkę! Coś imponującego.

Po powrocie do pełnego składu Radwański objeżdżając bramkę uderzył z ostrego kąta. Krążek przecisnął się między bramkarzem a parkanem dając Cracovii drugą bramkę. W tym momencie było już pewne, iż Cracovia zapewniła sobie grę w półfinale. Mecz zakończył się. Stan rywalizacji 3-0 dla Comarch Cracovii Kraków!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.