Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

89703 miejsce

Cristiano w swoim żywiole! Real wygrywa z Juventusem

Real utrzymuje się na pierwszym miejscu. Po spotkaniu z Juventusem ma na swoim koncie jak na razie komplet punktów. Królewscy pokonali Włochów 2-1.

Cristiano Ronaldo / Fot. EPA/J.J. GuillenW środę na Santiago Bernabeu Real Madryt wygrał 2-1 z Juentusem Turyn w trzeciej kolejce fazy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Mecz był wyjątkowo nudny, brak było płynnych podań, ale za to dużo fauli i symulacji. Na nic się zdało ustawienie drużyny Antionio Contego, który postawił na obrońców, gdyż nie potrafili oni poradzić sobie z Cristiano Ronaldo.

Już na początku spotkania padła jego pierwsza bramka. Oczywiście, efektownie zdobyta bramka, nawet autorstwa takiego mistrza jak CR7 wymaga równie świetnego podania, którym tym razem popisał się Di Marii. Po tej bramce Real zwolnił obroty, myśląc już chyba o najbliższej ligowej kolejce. Częściej przy piłce byli piłkarze Juventus i chociaż na początku każdy strzał Włochów padał łupem stojącego w bramce Królewskich, Ikera Casillasa, to jednak można było zauważyć brak pewności w jego poczynaniach. Potwierdziła to sytuacja z 22. minuty, kiedy to po nieprzyjemnym uderzeniu wybił piłkę trochę na oślep i to wystarczyło, by na listę strzelców wpisał się Llorente.

Juventus cieszył się jednak remisem tylko przez 6 minut, bo po faulu Vidala na Ramosie i rzucie karnym, Cristiano Ronaldo znów dał prowadzenie Królewskim. W 38. minucie murawę musiał opuścić Chiellini, który po faulu na Cristiano otrzymał trochę kontrowersyjną czerwoną kartkę. Choć i Turyn grał w dziesiątkę, to wynik nie uległ już zmianie. W meczu padły wprawdzie aż trzy bramki, ale tak naprawdę na boisku działo się niewiele. W oczy rzucała się nieskuteczność wielu zawodników.

Szczególnie irytująca była nieporadność Karima Benzemy, który doprowadził wręcz do frustracji swoich kibiców, nie trafiając do pustej bramki z odległości jednego metra. Gwizdy dezaprobaty dla jego poczynań trwały aż do chwili, kiedy został zastąpiony przez Garetha Bale. Ten wart ponad 90 milionów piłkarz nie wyróżnił się niczym szczególnym. Czyżby Real tym razem przeinwestował…

Piłkarze Juventusu także nie zaskoczyli, chociaż mając na uwadze, że dotychczas zdobyli tylko dwa punkty, powinni być chyba bardziej zdeterminowani. Kto wie, czy nie najciekawszym fragmentem meczu była próba wymuszenia rzutu karnego przez Vidala, który zahaczony przez murawę upadł w teatralny sposób, sugerując, że była to noga jednego z madrytczyków i chyba tak tym rozbawił sędziego, że postanowił nie pokazywać mu drugiej żółtej kartki. A może liczy po cichu na angaż do Barcelony…

Nie sposób także nie wspomnieć o kibicach z Barnabeu. Doping był niesamowity i oczywiście jak zawsze przodował w nim sektor Ultras Sur. Kibice Juventusu, chociaż mniej liczni, dostosowali się do tego poziomu. Szkoda tylko, że piłkarze obu drużyn nie byli równie efektowni.

Po tym spotkaniu Real jest liderem grupy, natomiast Juventus zajmuje 3. miejsce. Mecz Ligi mistrzów był dla piłkarzy Realu ostatnim sprawdzianem przed czekającym podopiecznych Carlo Ancellottiego meczem „życia”, jakim są corocznie derby z Barceloną. Jak sobie poradzą tym razem Królewscy? Tego dowiemy się już w najbliższą sobotę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Proszę przyjąć moje gratulacje !

Komentarz został ukrytyrozwiń

W sumie to zdjecie też nie za dobrze wyglada ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.