Facebook Google+ Twitter

Ĉu vi konas esperanton?

Esperanto, międzynarodowy język pomocniczy, nigdy nie miał na celu zupełnego zastąpienia języków ojczystych. Stworzony został, by ułatwić komunikację międzyludzką, która szwankuje od czasu pomieszania języków pod wieżą Babel.

Flaga esperancka ze znakiem espernato - pięcioramienną gwiazdką w kolorze nadziei. / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Flag_of_Esperanto.svgKiedy w 1887 roku polski lekarz okulista, Ludwik Zamenhof, opracował podstawy esperanto, ze świata zaczęły spływać listy gratulacyjne. Język ten okazał się wyjątkowo prosty w użyciu. Bazował na językach indoeuropejskich, głównie romańskich, z których pochodzi większość słów w esperanto. Sama nazwa wzięła się od pseudonimu, jakiego użył dr Zamenhof w swoim pierwszym podręczniku. Podpisał się Doktoro Esperanto, to znaczy „Doktor Mający Nadzieję”.

Jasne zasady, bez wyjątku!


Prostota esperanto wynika głównie z tego, że jest to język aglutynacyjny. Każdy afiks (człon) wyrazu oznacza tylko jedną kategorię gramatyczną lub semantyczną, np. „fi-” znaczy moralne potępienie, „filibro” to zła książka. Co więcej, wymowa jest równoznaczna z zapisem. I nie ma od tej zasady wyjątków! Akcent prawie zawsze pada na drugą sylabę od końca. Mówi się, że Słowianin jest w stanie zrozumieć około 40 proc. słów w tekście esperanckim, nawet bez żadnych podstaw.

Esperantystą być


Organizacje zrzeszające miłośników esperanto liczą ponad 20 tysięcy członków. Trudno ustalić, jak wiele z nich posługuje się płynnie tym językiem. Z części szacunków wynika, że pół miliona, inne dane podają, że nawet 2 miliony i więcej. W Polsce działa Podyplomowe Studium Interlingwistyki z esperanto przy Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a w Krakowie można znaleźć co najmniej kilka kursów, które prowadzą naukę języka od podstaw (m.in. przy UJ i WSZiB). Zasady esperanto są na tyle łatwe, że można opanować je samemu. Jeden z popularnych podręczników napisał 14-latek, Maciej Zgondek.

Z esperanto na Księżyc


Od czasu powstania esperanto tworzono w tym języku książki oryginalne i tłumaczenia. Już Julian Tuwim przekładał wiersze Staffa i Tetmajera. Powstały tłumaczenia dzieł Marqueza, Szekspira, Brechta, a nawet Dantego. W Internecie działa esperancka wersja Wikipedii, a na stronach wersji polskiej można wysłuchać przetłumaczonej modlitwy „Ojcze nasz”. Od 1994 r. papież włącza esperanto do błogosławieństwa Urbi et Orbi. Nazwiskiem Zamenhofa i nazwą jego języka ochrzczone zostały dwie planetoidy między Jowiszem a Marsem. Przykłady na obecność esperanto w świecie nauki i kultury można by mnożyć. Wszystkie świadczą o tym, że nie jest i, miejmy nadzieję, nie będzie to nigdy język martwy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

geo1963
  • geo1963
  • 07.09.2012 11:12

Twierdzi się, że angielski jest międzynarodowy, bo jest łatwy w nauce. Skoro jest taki łatwy, to dlaczego wymaga jedynie 12 lat nauki w szkole, a i tak uczniowie nie potrafią po tym okreśie płynnie się nim posługiwać. Łatwe to jest smarowanie kromki chleba masłem, angielski jest jednym z trudniejszych języków w mowie i piśmie - wymaga co najmniej 2000 godzin nauki. Esperanto jest dużo gorsze, ponieważ jest regularne, ma łatwą pisownię i wymowę oraz można się go dobrze nauczyć w 200 godzin. Ale anglojęzyczni wolą, aby reszta świata traciła 2000 godzin na angielski, niżby oni mieli stracić 200 na esperanto. Tu wchodzą w grę zbyt duże wpływy i pieniądze, bez krwawej rewolucji się nie obejdzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
xyz
  • xyz
  • 03.10.2010 12:50

Gdyby w szkołach zaczęto uczyć esperanta, to po kilku latach pozycja języka angielskiego zostałaby zupełnie zmarginalizowana. Może właśnie dlatego nie wprowadza się tej decyzji w życie - za angielskim stoją zbyt duże wpływy polityczne i ekonomiczne - na siłę forsuje się utopię, że wszystcy na świecie opanują trudny angielski - w takim razie dlaczego powstaje Globish? Niedługo i tak angielski rozbije się na dialekty, podobnie jak kiedyś łacina. Tylko esperanto jest mądrym wyborem na język międzynarodowy - wszystkie inne pomysły wprowadzą niesprawiedliwość i nierówność, w konsekwencji brak mozliwości porozumiewania sie na odpowiednim poziomie - dzisiaj angielski służy jedynie do prostej komunikacji, np. turysta na dworcu, lotnisku, hotelu. A ile ludzi, którzy uczyli sie angielskiego,jest w stanie prowadzić swobodną rozmowę w tym języku na każdy temat? Byłem w bardzo wielu miejscach w świecie i tego nie widziałem. A z esperantystą mogę zawsze o wszystkim porozmawiać. Gdyby esperanto był gorszy od angielskiego, to juz dawno przestałby istnieć. Dlaczego nie wierzymy w słowa ludzi mądrych, tylko w natarczywe reklamy dla półgłówków - zapłać, nauczymy cie mówić po angielsku. Esperanto jest za darmo i dla każdego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
geo
  • geo
  • 06.09.2010 13:46

Badania dowodzą, że dzieci uczone najpierw Esperanto dużo szybciej opanowują później języki obce. Ten język, z powodu swojej regularności, porządkuje umysł, przygotowuje go na nowe "myślenie". Uczenie dzieci od razu angielskiego jest robieniem im krzywdy. Popatrzmy jak to wygląda:
Szkoła podstawowa - 6 lat
Gimnazjum - 3 lata
Liceum - 3 lata
Razem dostajemy 12 lat nauki angielskiego za nasze pieniądze (nauczyciel, podręczniki). A jakie są efekty: MARNE!. Tylko 10-15% opanuje język na zadowalającym poziomie. Reszta nie - nie poptrafią płynnie mówić na dowolne tematy, robią błędy stylistyczne i gramatyczne, źle wymawiają słowa. Wniosek jest tylko jeden - nauka angielskiego to straszliwe marnotrawienie czasu. Tego języka należałoby się pozbyć jak najszybciej z komunikacji międzynarodowej i zastąpić go np. Esperanto, którego można nauczyć się dobrze w 1 ROK, a nie w 12!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda esperanto jest bardzo łatwe a rozpocząć naukę można zawsze.Ma Rację kol Stefania ,że dzięki esperantu można poznać wielu wspaniałych ludzi ,różnych ras,zawodów a wszystkich ich łączy jedna pasja poznawanie rzeczy ciekawych a zarazem niezwykłych bez znajomości języków ojczystych.Rodzinę esperancką tworzy społeczność zamieszkująca cały świat.
Słynni esperantyści to chociażby Julian Tuwim, Antoni Grabowski , Kazimierz Bein (Kabe) ,Leopold Blumental i wielu innych.
Mi salutas vin tutkore po polsku pozdrawiam was serdecznie dokładnie z całego serca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko o esperancie zostało powiedziane, ale czy wszystko? z pewnością nie,rzeczywiście znajomość łaciny jest bardzo pomocna
w nauce esperanta. W świadomości niektórych osób utarł się stereotyp,że angielski jest językiem ogólnoświatowym,jeżeli nawet tak twierdzą niech sobie twierdzą nie należy wyprowadzać ich z błędu.A co do wprowadzenia go do nauczania? Próbowano to czynić ale jak dotąd bezskutecznie, może uda się kiedyś to zrealizować ? któż to wie. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki esperanto poznałam wielu ludzi z którymi do dziś utrzymuję kontakt; nie koniecznie w jęz. esperanto.

Rzeczywiście niezwykle prosty i łatwy dla Polaka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W gimnazjum są zazwyczaj dwa języki obce - angielski i jakiś do wyboru. Można by sobie espernato wybrać jako drugi. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak... bo w gimnazjum rzeczywiscie jescze malo zajec mają :P dowalic im wiecej xD

Komentarz został ukrytyrozwiń

W literaturze angielskojezycznej esperanto zawsze jest okreslane jako "artificial language" w opozycji do "natural languages" (por. Chomsky'ego poglady na nature jezyka).
jesli jest lepszy polski odpowiednik "artificial" to chetnie go uzyje.
Moim celem bylo zwrocenie uwagi na: 1. dobrodziejstwa znajomosci jezykow obcych (nawet tak malo obcych jak esperanto) i 2. pokazanie ciekawostki, ze aymara (ktorego nie znam) uwazany jest - podobnie jak esperanto za jedno-jednoznaczny, co moze dowodzic, ze podobnie jak esperanto jest "artificial". I tyle! ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Sztuczność" esperanto nie polega na tym, że jest jednoznaczne, ale na tym, że wszystkie jego zasady zostały ustalone z góry. Podlega ewolucji, ale nie może wyjść poza normy zawarte w podręczniku "Fundamento de Esperanto", wydanym przez Zamenhofa jeszcze w 1905 r.! Specjalna komisja ekspertów nad tym czuwa.

Ci, którzy mówią po esperancku, podkreślają, że "ich" język wcale nie jest sztuczny. Ja bym powiedziała tak - sztuczny jest, ale na pewno nie martwy. Na świecie są osoby, dla których esperanto jest pierwszym językiem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.