Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Dwie strony medalu, dotyczące zapładniania in vitro.
Zobacz także:
Artykuły
(11)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.17)
Wiek: 22 | Miejscowość: Wąbrzeźno | Kraj: Polska
O mnie: U can destroy me, but not beat
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Sroczyński 23.12.2009 13:23
Ogólne "przeciw", skierowane także - wedle życzenia Katarzyny - do osób, "które w Boga nie wierzą":
- Selekcja embrionów, o czym wspomniała Marta; wiąże się z eugeniką, czymś w obliczu praw człowieka niedopuszczalnym.
- Prawdopodobne, że pozostałe osoby* zostaną zabite, chyba że po miesiącach od zamrożenia ktoś zechce urodzić i wychować dziecko obarczone ciężkimi wadami genetycznymi lub - w ewentualnej dalszej przyszłości 'kultury in vitro' - jakimikolwiek niedoskonałościami.
- Ryzyko zastąpienia prokreacji produkcją.
- W obliczu powyższych "wolność wyboru" jest nieporozumieniem.
Ogólne uwagi:
- In vitro nie leczy bezpłodności;
- Są metody mające na celu diagnozowanie przyczyn bezpłodności i zniwelowanie ich, na ile to możliwe (np. naprotechnologia, choć człon "technologia" jest tu na wyrost); z tego co mi wiadomo często lekarze od razu sugerują in vitro chociaż w wielu przypadkach można sprawę załatwić normalnie, a i nie będzie to tylko chwilowe "cofnięcie bezpłodności".
- Człowiek poczęty in vitro ma taką samą godność jak człowiek poczęty w sposób naturalny.
Dalsze myśli skierowane do Sióstr i Braci w Chrystusie:
- Życie jest darem, darmo danym od Boga i przez nic nie zasłużonym, nie należy się jak psu buda.
- Stosunek małżeński jest niemalże (a może jest?) świętością, bowiem przez niego Bóg daje nam udział w Jego wspaniałym dziele stworzenia; ergo warto to uszanować, przez wzgląd na miłość Boga do każdego z nas.
- In vitro jest sztuczną ingerencją w dzieło Boga
- Jeżeli ktoś jest bezpłodny warto zastanowić się nad przyczynami somatycznymi lub duchowymi tej przypadłości; być może jest to do cofnięcia poprzez medycynę lub nawrócenie (albo cud, vide historia Zachariasza, Elżbiety i Jana Chrzciciela oraz kilka współczesnych), albo być może Bóg chce pokazać, że dana osoba jest powołana do czegoś innego, do życia w czystości, do życia zakonnego, do służby bliźnim, choć wydaje mi się, że rzadko w ten sposób chciałby wskazać powołanie. Raczej nie jest to karą, jeżeli mieszać w to Boga, to co najwyżej można to traktować jako wezwanie do pełnego nawrócenia, a wtedy wszystko będzie dobrze.
* - nie ulega wątpliwości, że zarodek jest osobą ludzką, zarówno ze względów naukowych, jak i doktrynalnych w obrębie chrześcijaństwa
Pozdrawiam.
Marta Jenner 23.12.2009 12:58
Mateuszu, z przyczyn pozareligijnych nie popieram in vitro w obecnym kształcie. Uważam płód od momentu poczęcia za istotę ludzką, więc nie mogę się pogodzić z selekcją embrionów, moje obawy budzi również możliwość prowadzenia eksperymentów na "niewykorzystanych" zarodkach. Natomiast wystrzegałabym się sformułowań typu:
"Dziecko, które przyszło na świat w ten sposób, w przyszłości nie będzie czuło się godnie, by stąpać po ziemi."
"Ale czy też warto na siłę starać się o dziecko, skoro Bóg nie powołał danego małżeństwa do roli rodziców? Dziecko to dar od Boga, więc może lepiej pozostać w tej sytuacji konserwatystą?"
Pierwsze jest okrutne w stosunku do dziecka, które nie miało wpływu na sposób przyjścia na świat. I nie może być z tego powodu piętnowane, szczególnie przez osoby wierzące, które winny się kierować przykazaniem miłości bliźniego. Nb dzieci nierzadko śmieją się z rówieśników upośledzonych psychicznie lub niepełnosprawnych - czy to znaczy, że nie powinno się dopuszczać do narodzin ludzi kalekich?
Drugie stwierdzenie jest bolesne dla osób, które nie mogą mieć dzieci, bo może być odebrane w ten sposób, że Bóg karze je za coś, odmawiając daru płodności. Nie mieszałabym w to Pana Boga, zważywszy na fakt, ilu ludzi zostaje rodzicami, nie nadając się absolutnie do tej roli. (Przypomnij sobie choćby koszmarny przypadek matki mordującej dzieci i ukrywającej ich zwłoki w beczkach po kapuście.)
Katarzyna Szwed 23.12.2009 12:32
A co z osobami, które w Boga nie wierzą? Stanowisko Kościoła to jego święte prawo, dopóki dotyczy ludzi z Kościołem związanych. Próba forsowania kościelnego poglądu w formie ustawy, prawa powszechnie obowiązującego (a więc dotyczącego także ludzi niewierzących bądź innych wyznań) jest poważnym nadużyciem. Ci, którzy uważają to co niemoralne, nie będą sięgać po in vitro - innym powinno się pozostawić wolność wyboru.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +135)