Facebook Google+ Twitter

Cud narodzin

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-12-23 10:59

Dwie strony medalu, dotyczące zapładniania in vitro.

Narodziny dziecka to jedna z najpiękniejszych chwil w życiu, jaką tylko może przeżyć odpowiedzialny człowiek. Narodziny upragnionego dziecka wiążą się z wielkim szczęściem oraz emocjami wśród całej rodziny.

Jednak nie każdy z nas może przeżyć tak cudowną chwilę. Wiele małżeństw dotyka bezdzietność. Potencjalni rodzice... Cóż z tego, że mają wspaniały kontakt z dziećmi bliskich i znajomych? Co z tego, że ich cechy osobowościowe są idealne, by wychować dziecko? Po prostu przegrywają z bezpłodnością.

W takiej sytuacji wiele małżeństw decyduje się na sztuczne zapłodnienie. I tu powstaje moralny dylemat. Czy taki sposób powiększania rodziny jest zgodny z nauką Kościoła? Postaram się nieco przybliżyć stanowisko Kościoła w sprawie zapłodnień in vitro. Druga strona medalu, mianowicie tworzenie ustaw, zmiana prawa, które zezwalałoby na taki rodzaj zapłodnienia, według mnie została już dogłębnie przedstawiona w mediach. Przykład posła Gowina, który podjął próbę stworzenia ustawy o zapłodnieniach in vitro jest powszechnie znany. Na świecie również znane są przypadki walki o swobodne zapładnianie in vitro.

Jednakże niemoralnym czynem jest rodzenie człowieka z tzw. probówki. Taki sposób rodzenia potomka jest wbrew jego godności. Dziecko, które przyszło na świat w ten sposób, w przyszłości nie będzie czuło się godnie, by stąpać po ziemi. Jest w tym twierdzeniu sporo racji. Wyobraźmy sobie, że w wieku 7- 10 lat nasi rówieśnicy dowiadują się o sposobie, dzięki któremu przyszliśmy na świat. Przecież taki siedmiolatek nie ma bladego pojęcia o in vitro. I pomimo owej niewiedzy naśmiewa się z "dziecka z probówki". Takie przykre doświadczenia mogą w przyszłości pejoratywnie wpłynąć na życie dziecka, które nie narodziło się dzięki naturalnym metodom. Nie jest to miłe życie. Jednak z drugiej strony rodzice mogą dochować tajemnicy i oszczędzić dziecku przykrości.

Tak czy tak, jest to temat delikatny. Każdy z nas powinien zastanowić się czy jest to dobre, czy nie. Bo jak na razie małżeństwa, które nie mogą mieć dzieci, nie mają żadnej innej metody na to, aby powiększyć rodzinę. Może przyszłość będzie bardziej optymistyczna? Ale czy też warto na siłę starać się o dziecko, skoro Bóg nie powołał danego małżeństwa do roli rodziców? Dziecko to dar od Boga, więc może lepiej pozostać w tej sytuacji konserwatystą? Jest to zbyt dotkliwy temat, a rozważania pozostawiam do osobistych przemyśleń każdego z nas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Może w ogóle źle uczyniłem, pisząc na początku, że jest 'sztuczną ingerencją', zamiast napisać, że jest 'zbytnią' lub 'wynaturzoną'? Aj, nie wiem, starzeję się...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze odnośnie tego:
""Sztuczną ingerencją w dzieło Boga można nazwać właściwie każdą gałąź medycyny, każdy sposób ingerencji w proces umierania."
(...)"
Również taką !naganną! ingerencją jest zabójstwo, a w przypadku in vitro, jeśli pozostałych embrionów się nie zamrozi (na co mają czekać?), to się je zabija.

Pozdrawiam raz jeszcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Selekcja embrionów nie jest eugeniką, ma na celu jedynie wybranie zarodka rokującego największe nadzieje na zagnieżdżenie i przetrwanie. Główną przyczyną działania jest skrócenie procedury in vitro, przyspieszenie zapłodnienia. Nie manipulacje genetyczne w celu uzyskania nadczłowieka. Ponadto, proces ten ma swój naturalny odpowiednik, ok. 50% ciąż kończy się wraz z pierwszą miesiączką, właśnie z powodu nieprzystosowania zarodka."
Pośrednio jest, gdyż właśnie ingeruje się w ten naturalny odpowiednik procesu, gdzie człowiek sam ocenia, który zarodek się zagnieździ i przetrwa, a który nie. Wzięcie rowerka "bo i tak by się wywalił", zamiast dać mu się może wywalić, a może nauczyć śmigać na monocyklu.
A tu masz przykład zastosowania innego kryterium: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5826161,Urodzilo_sie__dziecko_lekarstwo____Kosciol_jest_przeciw.html

"Z powodu dyskusyjności momentu uczłowieczenia zarodka (życie od momentu poczęcia nie jest powszechnie przyjętą, medyczną opinią),"
Wiele opinii nie jest powszechnie przyjętych, ale o prawdziwość tezy niekoniecznie jest warunkowana przez ilość popierających i ilość negujących. Wolałbym dyskusję na innym gruncie niż demokratyczne głosowanie na temat prawdy ;). Czekam obecnie na argumentację jednego embriologa. Przydałaby się racjonalna argumentacja przeciwników tezy o prawdziwości zdania "zarodek jest człowiekiem". Pora już późna na myślenie, więc tylko pocytuję odwołując się do wykorzystanej 'zasady autorytetu', ew. argumentacja (imho'wa) jutro...

Prof. dr med. J. Lejeune - były kierownik Katedry Genetyki na Uniwersytecie im. R. Descartesa w Paryżu:
"Dzięki nadzwyczajnemu postępowi techniki wtargnęliśmy do prywatnego życia płodu (...) Przyjęcie za pewnik faktu, że po zapłodnieniu powstała nowa istota ludzka nie jest już sprawą upodobań czy opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczęcia do starości nie jest metafizycznym twierdzeniem, z którym można się spierać, ale zwykłym faktem doświadczalnym". ("Wiedza i Życie" 11/1986, s. 8)
Prof. zw. dr hab. med. R. Klimek - dyrektor Ginekologii i Położnictwa AM w Krakowie, członek Komitetu Naukowego Światowej Federacji Ginekologów, były przewodniczący Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, członek Królewskiego Towarzystwa Lekarskiego w Londynie:
"Człowiek rozpoczyna swoje istnienie z chwilą połączenia się plemnika i komórki jajowej w zygotę jako nowy układ biologiczny". (mat. z Międzynarodowej Konferencji 'Aborcja - przyczyny, następstwa, terapia', 2004, s. 40)
"Żywot człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia, to jest zapłodnienia i kończy się w momencie śmierci".
Dr nauk przyrod. R. Kurniewicz-Witczakowa:
"Nowe życie - życie Waszego dziecka - zaczyna się w momencie zespolenia ze sobą żeńskiej komórki jajowej i męskiej - plemnika. Powstaje jdna komórka, która zawiera wszystkie cechy przekazane przez komórki rodzicielskie i jest ona wypadkową dwóch różnych linii dziedzictwa oraz stanowi pod tym względem jedyny i niepowtarzalny zawiązek nowego życia (...) Ten wielki cud natury, jakim jest zapłodnienie (...) jest początkiem życia dziecka w łonie matki". ("Nasze dziecko" red. prof. dr hab. med. J. Kopczyńska-Sikorska, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1994, s. 31)
Prof. dr hab. Z. Bielańska-Osuchowska:
"Połączenie się jąder komórkowych jaja i plemnika jest to najważniejszy moment zapłodnienia - powstanie nowego organizmu. (...) Od momentu połączenia się jąder komórkowych jaja i plemnika rozpoczyna się rozwój nowego człowieka". (Z. Bielańska-Osuchowska "Jak zaczyna się życie człowieka", Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1994, s. 37)
Dr med. Antoni Marcinek - dyrektor Szpitala Położniczo-Ginekologicznego im. R. Czerwiakowskiego w Krakowie, specjalista regionalny do spraw położnictwa i ginekologii województwa małopolskiego:
"Połączenie komórki jajowej i plemnika, czyli gamety matczynej i ojcowskiej daje początek odrębnemu życiu. W wyniku zapłodnienia powstaje w pełni genetycznie uformowany nowy człowiek, którego rozwój dokonuje się w czasie życia ludzkiego. Tak więc embrion, płód, noworodek, niemowlę, dziecko, dorosły, starzec to określenia poszczególnych etapów rozwoju życia człowieka". (cyt. za "Służba życiu. Zeszyty problemowy", 1/2008, s. 2)
Prof. Hymie Gordon, Klinika Mayo:
"Zgodnie ze wszystkimi kryteriami współczesnej biologii molekularnej, życie jest obecne od momentu poczęcia".
Prof. dr hab. med. Michał Troszyński:
"Rozwój człowieka zaczyna się od połączenia dwu komórek - gamety żeńskiej, czyli komórki jajowej (oocytu), i gamety męskiej - plemnika, w akcie zapłodnienia". ("Położnictwo. Ćwiczenia", podręcznik dla studentów medycyny, PZWL, Warszawa 2003, s. 69)
Prof. dr hab. med. Maria Rybakowa - Komitet Rozwoju Człowieka Wydziału Nauk Medycznych PAN Warszawa-Kraków:
"W świetle obecnej wiedzy nie ulega wątpliwości, że życie człowieka zostaje zapoczątkowane w następstwie połączenia się dwu komórek rozrodczych - gamet - żeńskiej i męskiej w postać komórki macierzystej zwanej zygotą, która od tej chwili zaczyna żyć własnym rytmem".
Prof. dr hab. Bolesław Suszka - biolog, pracownik naukowy PAN:
"Po zapłodnieniu, to jest zespoleniu się jądra komórki jajowej z jądrem plemnika (co następuje w jajowodzie, blisko jego ujścia od strony jajnika) powstaje całkowicie nowa, odbiegająca od genotypów rodzicielskich, odrębna jakość genetyczna - nowa osoba ludzka. Zestaw jej genów w komórkach somatycznych nie ulegnie już zmianie do końca życia".
Prof. dr hab. Peter G. Fedor-Freybergh:
"Szacunek dla nowego życia od samego poczęcia i uznanie dziecka za partnera w dialogu są bardzo ważne. Ten dialog rozpoczyna się w momencie poczęcia".
Prof. dr hab. med. E. Blechschmidt - dyrektor Instytutu Anatomii Uniwersytetu w Getyndze, Niemcy:
"Człowiek jest już człowiekiem od momentu, gdy męski plemnik zapłodni żeńską komórkę jajową".
Prof. dr hab. med. B. Chazan - specjalista krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii, Warszawa:
"Komórkę jajową od momentu zapłodnienia nazywamy zarodkiem, ale nie ulega wątpliwości, że jest to człowiek".
Prof. dr med. A. Ingelman-Sunberg - kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa w Sztokholmie:
"Od momentu poczęcia istnieje żywa istota. Nienarodzone dziecko jest osobą".
Prof. M. Matthews-Roth - Uniwersytet Harvarda, USA:
"Z naukowego punktu widzenia poprawne jest stwierdzenie, że pojedyncze ludzkie życie zaczyna się w momencie poczęcia".
Prof. dr hab. n. med. J. Roszkowski - członek-współzałożyciel Międzynarodowego Towarzystwa Ginekologicznego, członek Rady Naukowej Instytutu Matki i Dziecka:
"Życie człowieka nie zaczyna się z chwilą narodzin, ale od momentu poczęcia".

Podręczniki szkolne, encyklopedie, poradniki:
"Nasze życie zaczęło się wtedy, gdy połączyły się ze sobą dwie komórki rozrodcze. (...) Tak wygląda początek życia człowieka". - J. Angiel, J. Kądziołka, R. Stawarz, "Przyroda i człowiek. Podręcznik do klasy czwartej szkoły podstawowej, WSiP SA, Warszawa 1999
"Życie każdego człowieka zaczyna się w chwili, gdy komórka jajowa matki i plemnik ojca łączą się w organizmie matki. Nazywa się to zapłodnieniem". - B. Williams, "Encyklopedia pytań i odpowiedzi", Delta, Warszawa, wyd. oryg. Kingfisher, New York, 1997
"W życiu człowieka, rozpoczynającym się w chwili poczęcia, wyróżniamy następujące okresy rozwojowe: zarodkowy, płodowy, noworodkowy, niemowlęcy, poniemowlęcy, dzieciństwa, dojrzewania, dojrzałości, wiek średni, starości". - W. Gołda, M. Kłyś, J. Wardas, "Biologia dla gimnazjum", Wydawnictwo Nowa Era, Warszawa 2001
"Główne etapy rozwoju człowieka (...) Rozwój osobniczy rozpoczyna się od momentu zapłodnienia (...)" - C. W. Korczak, L. Zdunkiewicz, "Biologia i higiena człowieka. Pordęcznik do klasy siódmej", WSiP, Warszawa 1994, s. 94
"Życie człowieka można podzielić na trzy okresy. I okres - to wzrastanie, rozpoczynające się w momencie zapłodnienia (...)" - B. Klimuszko, "Biologia. Człowiek - anatomia, fizjologia i higiena. Podręcznik dla uczniów klasy I gimnazjum", Wydawnictwo Edukacyjne Zofii Dobkowskiej, Warszawa 2007, s. 141
"Rozwój osobniczy człowieka określa się mianem ontogenez. Ontogeneza, czyli rozwój osobniczy człowieka trwa od zapłodnienia do śmierci (...)". - J. Duszyński, A. Jarmołowski, A. Kozłowska-Rajewicz, G. Wojciechowska, "Biologia. Podręcznik dla szkół ponadgimnazjalnych", Wydawnictwo Szkolne PWN, Warszawa 2005, tom 2., str. 71
"Życie człowieka zaczyna się od poczęcia". - "Wędrując ku dorosłości. Podręcznik dla gimnazjum.", red. Teresa Król, Wydawnictwo Rubikon, Kraków 2009, s. 165
"Rozwój dziecka w łonie matki jest czymś fascynującym. Rozpoczyna ono życie jako zapłodniona komórka (...)" - "Your Pregnancy Bible", tłum. "Ciąża. Poradnik dla rodziców", Wyd. Muza SA, Warszawa 2004, s. 30
"Rozwój dziecka zaczyna się już w chwili jego poczęcia". - "Poradnik Domowy", red. Kazimierz Janicki, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2006, s. 202
"Rozwój dziecka w łonie matki. (...) Życie osobnicze człowieka (ontogeneza), a więc również Waszego dziecka, rozpoczyna się w momencie zapłodnienia (...)" - M. Szczawińska, "Razem czy osobno? Poród rodzinny", Wydawnictwo AZ, Kraków 2000, s. 11
"Dzieci rozwijają się w macicy matki. Plemniki ojca łączą się z komórką jajową matki dając początek nowemu życiu" - "Amazing children's encyclopedia. The words of facts", tłum. "Encyklopedia dla dzieci. Zadziwiający świat faktów. Anatomia człowieka", wyd. Przedsiębiorstwo Wydawniczo-Handlowe "Arti", Warszawa 2007, s. 30
"Każdy z nas zaczyna życie jako maleńka komórka w ciele swojej matki. Jeden z plemników naszego ojca połączył się z komórką jajową naszej matki (...)" - "Moja pierwsza encyklopedia", tłum. angielskiej publikacji Paragon Books Ltd., wyd. Firma Księgarska Jacek Olesiejuk, Warszawa 2006, s. 122
"Etapy życia człowieka. Na początku każda ludzka istota jest maleńkim pyłkiem wielkości kropki nad 'i' - czyli zapłodnioną komórką jajową". - "Encyklopedia: same fakty", tłum. angielskiej publikacji Ticktock Entertainment, Wydawnictwo SBM, Warszawa 2008, s. 106

Inne:
"Od którego momentu zaczyna się życie nowego człowieka? Naukowcy i etycy do dziś się o to spierają. Dla części z nich momentem kluczowym jest zapłodnienie, czyli wniknięcie plemnika do komórki jajowej. Wiadomo jednak, że podział zygoty zaczyna się później, a do połączenia materiału genetycznego ojca i matki dochodzi dopiero po dwóch-trzech dniach. Zdaniem prof. Jacka A. Modlińskiego, embriologa z Instytutu Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN, dopiero wówczas powstaje właściwy zarodek, a więc nowa istota ludzka." - Focus, Numer Specjalny 5/2008, “Fenomen człowieka”
Dyskusja prof. Modlińskiego: http://www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacje/granice-zycia-czlowieka/nc/1/do-druku/1/
Mam jeszcze skany książki napisanej przez bodaj trzech naukowców, cytowanej kiedyś przez Witolda W. Mazura, ale już nie mam siły przepisywać :F. Przepraszam. Jednocześnie dziękuję tym, którzy przyczynili się do odnalezienia tych cytatów.

Ergo - czekam na cytaty przeciwne. Co do argumentacji - jestem skłonny przedstawić swoją (powtarzam, nie mam jeszczeodpowiedzi od jednego z cytowanych tu profesorów), czekam na obalającą tezę o prawdziwości zdania "zarodek jest człowiekiem".

"(teorię czegoś, co może się rozwinąć w żyjącą istotę, można przeobrazić w łańcuszek sięgający aż do przymusu współżycia"
W nauce nie ma czegoś takiego. Wracając, mając to na względzie. Albo zarodek jest człowiekiem, albo nie jest. To jest jedna rzecz. Druga rzecz, czy przysługują mu takie same prawa jak osobnikowi narodzonemu. Przymuszanie to już rzecz tej drugiej kategorii, łącząca się z ideologią i niekoniecznie obiektywnymi kryteriami.

"W dawniejszych okresach rozwoju medycyny osoby obarczone ciężkimi wadami genetycznymi umierały w sposób naturalny, nie rozmnażając się"
To jest moim zdaniem ciężki argument na skarcenie współczesnej medycyny - pogoń za długowiecznością lub nawet nieśmiertelnością i parę innych motywów sprawiają, że człowiek zostawia przy istnieniu różne zjawiska które siłami natury odeszłyby w niepamięć (inna rzecz, czy powstałyby nowe).

"Bezpłodność (właściwa nazwa: niepłodność) to choroba jak wiele innych, wymagająca leczenia. Jeżeli leczenie to jest sprzeczne z wewnętrzną moralnością (w ty wypadku katolicką, Kościoły reformowane nie są tak stanowcze i przyjmują pozycję dialogową), nikt nikogo nie zmusza."
Niemniej chyba zgodzisz się, że sztuczne zapłodnienie ni w ząb nie jest procesem, który sprawia, że para jest płodna, zdolna do owocnego rozrodu bez użycia szalki następnym razem?

"Ryzyko zastąpienia prokreacji produkcją... Ależ to jest prokreacja, z jedną tylko drobną zmianą, zapłodnienie następuje w warunkach, w których może przynieść efekt. Mniej więcej podobnie do chłopskiego zwyczaju układania kobiety nogami do góry, by nasienie mogło spływać głębiej. Inne czasy, inne obyczaje."
Tylko że istnieje takie ryzyko, i nawet jeżeli to będzie miało znamiona prokreacji, będzie bliższe produkcji niż naturalnym procesom, nie kierowanym przez ludzką wolę. Wyobraź sobie, że ludzkość odkodowała cały genom człowieka. Teraz "bez ingerencji" bada genomy utworzonych embrionów i wybiera te najodpowiedniejsze wg różnych kryteriów, niekoniecznie pod kątem prawdopodobieństwa zagnieżdżenia i przetrwania (to może iść w parze z np. podatnością na choroby w dorosłym życiu). I tak każdy będzie mógł sobie sprawić potomków w takiej ilości i takiej jakości, jakiej będzie chciał. I to wcale niekoniecznie poczęte przez połączenie jajeczka i plemnika! Dzieci ze skóry, najlepiej hurtem: http://www.dziennik.pl/nauka/article110743/Naukowcy_sklonowali_embrion_z_ludzkiej_skory.html

"Wolność wyboru dotyczy wszystkiego, jest pełna, z poniesieniem równie pełnych konsekwencji tych wyborów."
Tak, jest pełna, mamy wolną wolę, możemy zrobić wszystko w każdej chwili, co jesteśmy w danej chwili fizycznie w stanie wykonać. To po grzyba nam coś takiego jak prawo?

"Leczenie to każde działanie, mające na celu wyeliminowanie skutku bądź przyczyny choroby. Zgodnie z tą definicją, in vitro leczeniem jest, tak też jest ten problem powszechnie przyjmowany w środowiskach naukowych."
In vitro jako samo wzięcie plemnika i jajeczka i 'sklejenie' na szkle jako leczenie bezpłodności kobiety/mężczyzny, gdzie w jej/jego organizm trzeba ingerować, a nie w cudzy? E...
Przyczyn nie usuwa, skutku także! Para nadal nie może w wyniku stosunku płciowego spłodzić potomstwa. Chyba że co innego rozumiemy przez skutek - wszak można w kółko robić dzieci na szalce.
Rak ma różne przyczyny i ich usunięcie przecież nie niweluje zbioru komórek rakowych, trza usunąć skutek, czyli te powstałe zwyrodniałe komórki. I od tego są rozmaite terapie, operacje i inne innowacyjne metody. Co do cukrzycy - nie znam jej natury.

"Sztuczną ingerencją w dzieło Boga można nazwać właściwie każdą gałąź medycyny, każdy sposób ingerencji w proces umierania."
Ciekawy argument."Czyńcie sobie ziemię poddaną", ale jednocześnie ma w tym wszystkim być zachowany rozsądek. W sumie nie rozpatrywałem tego szerzej, a być może argument nie jest doprecyzowany lub jest od złej strony sformalizowany. Możemy czynić ze wszystkim, co nam zostało dane przez akt Stworzenia, co chcemy, jeżeli nie godzi to w przykazania Boga, jeżeli nie jest przekroczeniem 'kompetencji' (grzechem). Stąd możemy sobie pomagać środkami farmakologicznymi, jeżeli ich produkcja lub zastosowanie nie godzi w normy moralne ustanowione przez Boga, podobnie z metodami leczniczymi, operacjami etc.. Stąd na przykład, jako że On jest Panem życia i śmierci, i jako że powiedziano "nie zabijaj", eutanazja i samobójstwo (ingerencje w proces umierania, to drugie tylko poniekąd, bo wywołuje ten proces przedwcześnie) są aktami nagannymi. Natomiast akt prokreacji, jako wspomniany udział w boskim dziele stworzenia, jest zjawiskiem wymagającym należnej czci i troski. Zapłodnienie na szkle wyciąga główny motyw stosunku poza jego granice, dokładniej w ręce człowieka dokonującego 'zabiegu'. Dalej idąc można już zauważyć pychę i zabawę w Boga poprzez kierowanie tym procesem.
Przemyślę to jeszcze raz, bo na pierwszy rzut oka to bardzo ciekawy "problemik".

"Na każdy kryzys odpowiedzią może być - Bóg tak chciał."
Nie jest to dobra odpowiedź na każdy kryzys, jednak... "Bo śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących" Mdr 1, 13
Choroby i cierpienie zostały dopuszczone do istnienia, ale nie były w pierwotnym zamyśle. "Przyszły na świat", gdy pierwsi ludzie (para/stado, mniejsza) odwrócili się od Boga. Stąd - w ramach uzupełnienia wcześniejszego akapitu - pośrednio mamy prawo dbać o swoje zdrowie i życie, jeśli przy tym nie grzeszymy. I tak wszystko jest w rękach Boga.

"Powołanie się na Boski zamysł (który zna tylko On sam) to droga na skróty, bezwysiłkowa, za którą płacą zbyt często ci, którzy w żadne zamysły nawet nie wierzą."
Nie jest bezwysiłkowa i na skróty, chyba że masz li tylko na myśli wspomniane "Bóg tak chciał" w odniesieniu do wszystkiego, wtedy mogę się zgodzić. Dlatego postuluję w dyskusjach takiej jak ta skupienie się na obiektywnych płaszczyznach dyskusji. Eot na tej?

Pozdrawiam, dobranoc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ładny komentarz, w wolnej chwili odpiszę ;).

Miłego wieczoru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Selekcja embrionów nie jest eugeniką, ma na celu jedynie wybranie zarodka rokującego największe nadzieje na zagnieżdżenie i przetrwanie. Główną przyczyną działania jest skrócenie procedury in vitro, przyspieszenie zapłodnienia. Nie manipulacje genetyczne w celu uzyskania nadczłowieka. Ponadto, proces ten ma swój naturalny odpowiednik, ok. 50% ciąż kończy się wraz z pierwszą miesiączką, właśnie z powodu nieprzystosowania zarodka. Z powodu dyskusyjności momentu uczłowieczenia zarodka (życie od momentu poczęcia nie jest powszechnie przyjętą, medyczną opinią), prawa człowieka nie mają do niego bezpośredniego odniesienia (teorię czegoś, co może się rozwinąć w żyjącą istotę, można przeobrazić w łańcuszek sięgający aż do przymusu współżycia, zatem nie jest to argument rozstrzygający).
W dawniejszych okresach rozwoju medycyny osoby obarczone ciężkimi wadami genetycznymi umierały w sposób naturalny, nie rozmnażając się (co do zasady, oczywiście istniały wyjątki). Taka eliminacja jest elementem ewolucyjnego doskonalenia. Oczywiście, arbitralna decyzja wobec probówek, które według części systemów moralnych zawierają ludzi, wydaje się barbarzyńska. Ale niezależnie od poglądów, odpowiada procesom, które istniały na długo przed pojawieniem się możliwości in vitro. Można powiedzieć, że biorąc w ręce jeden koniec procesu powoływania życia, naukowcy wzięli też drugi, ten mniej chwalebny.
Bezpłodność (właściwa nazwa: niepłodność) to choroba jak wiele innych, wymagająca leczenia. Jeżeli leczenie to jest sprzeczne z wewnętrzną moralnością (w ty wypadku katolicką, Kościoły reformowane nie są tak stanowcze i przyjmują pozycję dialogową), nikt nikogo nie zmusza.
Ryzyko zastąpienia prokreacji produkcją... Ależ to jest prokreacja, z jedną tylko drobną zmianą, zapłodnienie następuje w warunkach, w których może przynieść efekt. Mniej więcej podobnie do chłopskiego zwyczaju układania kobiety nogami do góry, by nasienie mogło spływać głębiej. Inne czasy, inne obyczaje.
Wolność wyboru dotyczy wszystkiego, jest pełna, z poniesieniem równie pełnych konsekwencji tych wyborów.
Leczenie to każde działanie, mające na celu wyeliminowanie skutku bądź przyczyny choroby. Zgodnie z tą definicją, in vitro leczeniem jest, tak też jest ten problem powszechnie przyjmowany w środowiskach naukowych. Jeśli in vitro, jako nie usuwające przyczyn (co nie zawsze jest prawdą) miałoby nie być uznanym za leczenie, podobny rok powinien spotkać cukrzycę czy raka.
Lekarze nie proponują in vitro od razu, ponieważ technika ta jest kosztowna oraz dwuznaczna moralnie. Pierwszym krokiem jest kuracja hormonalna po zbadaniu, która ze stron związku jej potrzebuje (możliwe, że obie). Dopiero, gdy inne metody zawiodą, przechodzi się do in vitro (a nie wszystkich na to stać). Tak zwana naprotechnologia (Natural Procreative Technology) jest techniką naprawdę solennych, precyzyjnych badaniach, obserwacji oraz wykreślaniu najkorzystniejszego dnia do współżycia. Kolokwialnie mówiąc, taki kalendarzyk, tylko odwrotnie. Problem polega na tym, że jeśli niepłodny jest mężczyzna, nie da się temu zaradzić przez obserwacje, choćby najdokładniejsze.
Sztuczną ingerencją w dzieło Boga można nazwać właściwie każdą gałąź medycyny, każdy sposób ingerencji w proces umierania. Na każdy kryzys odpowiedzią może być - Bóg tak chciał. Niestety, odpowiedź taka zwalnia z obowiązku szukania innych, może lepszych, może więcej dających na przyszłość rozwiązań. Jedna Księga nie zastąpi całej biblioteki. Powołanie się na Boski zamysł (który zna tylko On sam) to droga na skróty, bezwysiłkowa, za którą płacą zbyt często ci, którzy w żadne zamysły nawet nie wierzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wydają się wystarczające argumenty dot. eugeniki, zabijania i ryzyka zastąpienia prokreacji produkcją (dehumanizacją procesu powstania człowieka)? Tym bardziej, że in vitro jest drogie, niekoniecznie skuteczne, no i nie leczy bezpłodności, jak niektórzy sugerują (a były już postulaty by to finansować jako metodę leczniczą).

Zasad właściwych wyłącznie dla religij do spraw państwowych nie mieszajmy, słusznie.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ustawowe zakazy nie pozostawiaja wolnosci wyboru "innym", podporzadkowując prawodawstwo państwowe doktrynie. Obywatelami jestesmy wszyscy, wyznawcami Boga, uznajacymi nakazy i zakazy koscielne sa tylko wyznawcy. To prawda, że stawnowią w Polsce większość, ale to nie znaczy, że prawa państwowe mają być tożsame z kościelnymi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cytowany przez Ciebie myślnik jest skierowany do chrześcijan, którzy jednocześnie uzasadniają in vitro słowami typu "należy mi się".

Ortodoksyjnie wierzący nie mają dylematów natury doktrynalnej. Część komentarza była skierowana TYLKO do katolików choćby świadomie jedną nogą w Kościele, pierwsza część do wszystkich. I w obliczu pierwszej części jestem przeciwny in vitro. Jest alternatywa w postaci innych metod, lekarzem, wierzący ponadto mają "nowenny". I nie muszą wybierać "między tym a tym". Reszta niech korzysta do woli z czego chce, nie naruszając wolności innych przez eugenikę i zabijanie.

Pozdrawiam, miłego podwieczoru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"- Życie jest darem, darmo danym od Boga i przez nic nie zasłużonym, nie należy się jak psu buda."

Szkoda, że na tym sie konczy interwencja Boga jesli chodzi o prezenty.

Co sie zaś tyczy interwencji w dzieło Boga, to medycyna coraz bardziej poszerza wgląd w dzieło i stanowczo miesza szyki tam, gdzie pan Bóg sie rozmyśla próbując prezent odebrać. A równiez - naprawiając usterki w tym doskonałym dziele.

Dlaczego ortodoksyjnie wierzący maja takie dylematy? Czy to aby nie grzech, dyskutowac nad doktryną? I może by tak pozostawic wszystkim innym prawo woboru miedzy nowennami a lekarzem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł dobry jako krok naprzód, oczywiście wszystko warte rozwinięcia i doprecyzowania, już długo ludzie się na ten temat spierają i niekoniecznie wnosimy coś nowego, co najwyżej dla ludzi, którym te stwierdzenia są obce ;).

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.