Pozycja materiału w rankingach:
Aktorka ze spotu PiS po raz kolejny modyfikuje informacje o ataku na nią. - W sobotę wyszłam po prostu do sklepu i zaczęto mnie szarpać. Ten człowiek, który mnie zaatakował. Nie zostałam pobita. Zostałam tylko zwyzywana - powiedziała Superstacji Cugier-Kotka.
Jak czytamy w Onecie Cugier-Kotka nie rezygnuje jednak z roszczeń prawnych. - Adwokaci Prawa i Sprawiedliwości zajmą się tą sprawą, bo to już przekracza pewne granice - zapowiada aktorka.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Jarosław Grondys (v.S) 15.06.2009 16:23
a ja myślę że miał to być hit weekendu - ciszy wyborczej - media nie podchwyciły i LIPA - i teraz się trzeba tłumaczyć - ktoś w PIS znowu dał d....... chyba Zibi ma rację - trzeba z tym coś zrobić , bo dalej tak być nie może hahahahahhaha
Mateusz Malczak 12.06.2009 21:33
a może pani cugier - kotka, zna się na starej zasadzie show biznesu, która mówi, że nie ważna jak ważne żeby o tobie mówili...prawie tak samo jak niejaka jola rutowicz wie jak zadbać o swoją popularność
Autor usunął profil 12.06.2009 17:54
Występ z tym rzekomym pobiciem i całymi niewiadomymi jest taki barwny jak utopijny spot PO w którym grała.
Jadwiga Kowalczyk 12.06.2009 17:27
Panie Adamie - "...sławną jest". - i o to chodziło! Okazja wykorzystana. Może sie jakieś propozycje posypią? Reklama bandaża na kolano, albo plastra na buzię...kto wie?
Adam Podgórski 12.06.2009 14:59
Jednego nie można zaprzeczyć. Pani Cugier-Kotka sławną jest!
Tymoteusz Błoński 12.06.2009 14:56
Bardziej kłamie niż posłowie PIS. To spore osiągnięcie.
Jacek Wist 12.06.2009 14:35
Może ją po prostu wysłać na jakieś leczenie? Kolano by wyleczyli i głowę przy okazji...
Paweł Ilecki 12.06.2009 14:09
Według mnie początek wydarzenia był całkowicie przypadkowy. Urodziłem się, wychowałem i jeszcze niedawno mieszkałem tam, gdzie i pani Cugier-Kotka, czyli warszawskiej Pradze. Codziennścią są tam poranne zaczepki przez skacowanych "ziomali" wyłudzających drobne na pierwsze, lub dalsze pyfko. Znają mieszkańców i z daleka wypatrują sponsorów. Jak się nie da, reagują przeklinaniem, czasem wyzwą. Pani Kotka, jako o aktorka, jest u nich napewno na celowniku. Nie dała 2 czy 5 zł. to i wiąchę puścili. Artystka wspomniała o tym swym politycznym przyjaciołom i od 8 do 14 układano scenariusz, jak to wykorzystać. Skutek wiadomy - wielodniowa afera medialna z angażowaniem władz partii i państwa, oraz służb wszelakich. Sprawca najpewniej niczego nie świadomy popija pod sklepem piwko, lub mózgotrzepa, wypatrując innych drobnodawców.
Paweł Mazur 12.06.2009 13:44
nie odegrała dobrze, bo słuchając jej w tvn24 już mi to śmierdziało na odległość
Michał Hodurek 12.06.2009 13:29
Jest aktorką więc myślę, że tą rolę gra całkiem dobrze. Sęk w tym, że i ten spektakl musi się kiedyś skończyć, tym bardziej że z "dramatu" zaczyna się robić komedia.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +1963)