Facebook Google+ Twitter

Cukier na pewno waniliowy?

Cukier waniliowy, budyń i kaszka z proszku o smaku waniliowym, aromat do ciasta… bez wanilii? Jak najbardziej. I to w pełni uczciwie, bo na żadnym z tych produktów nie jest tak naprawdę napisane, że jest waniliowy.

Cukier wanilinowy na półce w sklepie. / Fot. Asia MentelW saszetkach opatrzonych napisem „cukier wanilinowy” nie ma ani pół grama wanilii. Zaskoczenie? Przeczytaj jeszcze raz. Cukier wanilinowy, nie waniliowy. Chodzi o jedną małą literkę – n. Na pierwszy rzut oka niezauważalną. Tym bardziej, że mało kto kupując cukier do wypieków przygląda się opakowaniu tak dobrze, żeby zauważył różnicę. I wcale nie jest to żadnym oszustwem ze strony producentów, bo wyraźnie jest napisane, że cukier jest wanilinowy, czyli z waniliną. Gdyby był waniliowy, wtedy musiałby zawierać wanilię. A tak – nie musi. Tylko dlaczego na sklepowych półkach widnieje napis „waniliowy”, nie „wanilinowy”? I na paragonach również?

Zastanowiło mnie, czy obsługa sklepu też nie widzi różnicy i czy w ogóle jest świadoma tego, co znajduje się na półkach. W pierwszym sklepie spożywczym, do którego poszłam spytać o cukier waniliowy, pani w biało-zielonym fartuszku pokazała mi saszetki na samym dole regału z proszkami do pieczenia, galaretkami i kisielami. Napis: cukier wanilinowy. Odwracam się, mówię, że nie nie, ja szukam cukru z taką prawdziwą wanilią, czy takiego nie mają? Nie mają. Przecież to to samo. Nie, to nie to samo. Ależ tak, pani ekspedientka jest uparta. Odpowiadam, że nie. Tak. Nie. Tak. Nie popuści. W takim razie ja popuszczę i idę do sklepu naprzeciwko.Cukier z prawdziwą wanilią firmy Kotanyi (jako jedyny zawierający wanilię). / Fot. Asia Mentel Tu obsługuje mnie sympatyczny starszy pan. Czy jest cukier waniliowy? Jest, o tam. Ale taki z prawdziwą wanilią? No, to mówię pani, o tam. Ale nie wanilinowy, czy jest waniliowy? Siwy pan patrzy na mnie jak na wariatkę. Zresztą sama powoli zaczynam się tak czuć, dopytując się w kółko o jedną małą saszetkę. Pan wreszcie pyta: a to jakiś nowy? To my nie mamy.

I wreszcie trzeci sklep. Duży, samoobsługowy. Ale nie hipermarket. Raczej super. Tu zmieniam moją „taktykę”. To znaczy zmieniłabym, jeśli miałabym kogo poprosić o pomoc. W kasie nikogo, za ladami też. Wreszcie widzę, chłopak przy regale z piwem wypakowuje puszki z koszyka na półki. Podchodzę, pytam: - Czy jest cukier wanilinowy? Jaki? Nie. A na półce jest. Nawet cztery rodzaje. Z czego jeden nawet w trzech wariatach kolorystycznych.
Laski wanilii. / Fot. Zak Ruvalcaba/http://www.sxc.hu/photo/8421

To, co znajduje się na sklepowych półkach jest cukrem bez wanilii. W takim razie z czym? Z etylowaniliną. To drobny biały proszek, którego aromat jest nawet trzykrotnie silniejszy od prawdziwej wanilii. Nic więc dziwnego, że producenci wolą burbonal, bo tak brzmi inna nazwa etylowaniliny, od cienkich czarnych lasek. Tym bardziej, że dodawanie prawdziwej wanilii jest droższe. Dla porównania: cukier wanilinowy (bez wanilii) kosztuje 0,59 zł (16 g, Dr. Oetker), natomiast cukier z prawdziwą wanilią (10 g, KOTANYI) – 3,22 zł.

Zastanawia mnie, co w takim razie z deserami w proszku o smaku waniliowym: budyniami, kaszkami. Ano właśnie nic. Żadnej wanilii. W budyniu o smaku waniliowym Dr. Oetkera są aż trzy różne skrobie: kukurydziana, modyfikowana i ziemniaczana, aromaty i barwniki: żółcień chinolinowa i żółcień pomarańczowa S. W opakowaniu z napisem „Rodzinny budyń na 1 l mleka – smak waniliowy” firmy Gellwe jest skrobia kukurydziana, mączka budyniowa, skrobia ziemniaczana, aromat i barwniki: E 104 (czyli żółcień chinolinowa) oraz E 110 (żółcień pomarańczowa S).

Jednak oba poprzednie bije na głowę, a właściwie na ilość składników, budyń "Słodka Chwila" Dr. Oetkera (smak waniliowy). Do przygotowania bez mleka i bez cukru: wystarczy gorąca woda. Bo zarówno cukier, jak i mleko (w proszku, odtłuszczone) w opakowaniu już są. Razem ze skrobią modyfikowaną, preparatem tłuszczowo-białkowym (na który składają się: syrop glukozowy, utwardzony tłuszcz palmowy, stabilizator i regulator kwasowości E 340iii, czyli fosforan potasu, substancja E 471 -Mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, E 472a – tu nazwa bardziej skomplikowana - Mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem octowym), zagęstnik: karagen (jego główny składnik to śluz mchu irlandzkiego), aromaty i barwniki. A do zrobienia budyniu w domu potrzeba szklanki mleka, kilka łyżek mąki pszennej lub ziemniaczanej oraz cukru i dwóch żółtek.

Cukry wanilinowe. / Fot. Asia mentelCo z innymi produktami? Podobnie: w kaszce mannej o smaku waniliowym nie ma śladu wanilii. Właściwie nie ma nawet etylowaniliny. Jest za to w aromatach do ciasta: migdałowym, cytrynowym, pomarańczowym i rumowym. Paradoksalnie w waniliowym… nie. Tam jest tylko olej roślinny i aromat.

Najciekawsze w tym jest to, że wszystko jest uczciwe i teoretycznie nie wprowadza konsumenta w błąd. Wszystko jest napisane, czarno na białym (granatowo na żółtym, biało na błękitnym, różowo na zielonym). Bo przecież na opakowaniu budyniu nie widnieje napis, że jest on waniliowy, tylko że o smaku waniliowym. Na saszetce cukru, że jest wanilinowy, nie waniliowy. Na kaszce mannej: smak waniliowy. Czyli teoretycznie wszystko w porządku. Ale dlaczego na opakowaniach tych produktów są zdjęcia lasek i kwiatów wanilii, tego już nie potrafię pojąć.

Przy tworzeniu artykułu korzystałam z informacji umieszczonych na stronie internetowej Polskiej Federacji Konsumentów Żywności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Ela Kowalska
  • Ela Kowalska
  • 20.09.2010 20:52

To nie tak, że w cukrze wanilinowym nie ma wanilii. Bynajmniej nie do końca. Wanilia = wanilina + wanilino-pochodne. I cukier waniliowy może zawierać wanilię, a może zawierać wanilinę otrzymana bezpośrednio z lasek a raczej strąków wanilii po odpowiedniej przeróbce. Na tym polega naturalna wanilina. Syntetyczna jest otrzymywana w kilka różnych sposobów. I zanim mi tu ktoś wyskoczy z artykułem o "krowim kale", niech go przeczyta do końca i sprawdzi, czym jest nagroda Ig Nobla. A fermentujące strąki wanilii to też nie raj dla nosa. Wracając do tematu, wanilina syntetyczna, skąd by nie była, ma takie same właściwości co naturalna.Może się jedynie różnić przysłowiową zawartością "cukru w cukrze". ^^

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaro, chyba wolalabym, żeby napisali mi ze herbatka jest o smaku E678. Przynajmniej szybciej mogłabym wybrać z nich tą o smaku np. cytrynoweym. Takie herbaty bez glutaminianów jeszcze istnieją...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale to co ci mają napisać, że herbatka glutaminiowa czy o smaku E678? przecież wszyscy żyjemy w oparach marketingu. Po prostu nie usprawiedliwiajmy i nie gloryfikujmy braku podstawowej wiedzy o tym jak dziś funkcjonuje produkcja, handel i reklama.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja też tak robię szymonie: z cukrem waniliowym: cukier + wanilia i pach do sloika :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwigo... bo czyż którykolwiek budyń z torebki smakuje tak dobrze, jak własnoręcznie zrobiony, dosłodzony i doprawiony?

Czy ktoś jeszcze pamięta, że dodając do budyniu czekoladowego prawdziwej gorzkiej czekolady i pół na pół kardamonu z gałką muszkatułową otrzymujemy nie tylko smaczny deser, ale i afrodyzjak?

Ehhhhhhh sekrety sekrety :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

:))))))))))) ale potem budyń trzeba samemu zrobic! I powstaje problem - ile jest maki kartoflanej w mące ziemniaczanej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A wystarczy do słoika włożyć laskę wanilii i zasypać cukrem. Zakręcić i zostawić na kilka dni - cukier waniliowy jak znalazł ;)

Tak robiła moja babcia, tak i ja robię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeeeeee! Wielkie odkrycia mlodych gospodyń. :))))
Opakowania maja zdobić. Trudno, żeby na produkcie o smaku - zapachu waniliowym widniał muchomor.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ ode mnie za temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

wielkie brawa (+) za tekst, no nie wiedziałam :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.