Facebook Google+ Twitter

Ćwierć miliona niedożywionych dzieci skutkiem wojny w Sudanie

Zwracam uwagę na informację UNICEF’u na temat prawie ćwierć miliona niedożywionych dzieci, których sytuacja w dużej mierze spowodowana jest wieloletnim konfliktem plemiennym w Sudanie. Organizacja nie jest wstanie pomagać wszystkim.

Od pewnego czasu przyglądam się sytuacji politycznej, we wciąż niestabilnej i skonfliktowanej Afryce. Zwracam uwagę na informację UNICEF’u na temat prawie ćwierć miliona niedożywionych dzieci, których sytuacja w dużej mierze spowodowana jest wieloletnim konfliktem plemiennym w Sudanie. Według danych UNICEF’u mamy do czynienia z krawędzią klęski humanitarnej w tym regionie, co może doprowadzić wkrótce do śmierci 50tyś. dzieci, poniżej piątego roku życia.

Łącznie problem niedożywienia dotyczy 3,7 mln osób. Jonathan Veitch obecny w Sudanie Południowym twierdzi, że najgorsze dopiero może nadejść kiedy rolnicy przegapią okres sadzenia, ponieważ pomimo zawieszenia broni, spór graniczny między Sudanem, a Sudanem Południowym jest wciąż aktualny. Bardzo ważną kwestią, na którą zwrócił uwagę pan Veitch jest to, że to nie są zwykłe statystyki, to jest ćwierć miliona dzieci nowopowstałego narodu, których nie możemy zawieść. Aktualnie UNICEF zajmuję się 150tyś. skrajnie niedożywionymi dziećmi poniżej piątego roku życia. Aby w pełni zapewnić potrzeby żywnościowe w tym regionie potrzebne jest około 38 milionów dolarów, z czego organizacja dysponuje tylko niecałymi 5 milionami.

Ta informacja pokazuje tylko część skutków jakie niesie za sobą każdy konflikt wojenny. Przeciętny człowiek nie dostrzega tego, że kilkaset tysięcy ludzi nie ma gdzie spać, ani co jeść. Rząd nie jest w stanie pomóc im wszystkim, a nam zazwyczaj wydaje się, że jest to tak daleko, że nas to nie dotyczy.

Tymczasem właśnie Ci ludzie liczą na Nas. Bo kto jak nie my może im pomóc? Ostatnio oglądałem reportaż na temat jednego z państw Afrykańskich. Zaskoczyła mnie wypowiedź jednego chłopca, który na pytanie co chce robić w życiu, odpowiedział dziennikarzowi następująco: „jeśli będzie bydło w wiosce, będę je hodował, jeśli nie to wyjadę do twojego kraju”. To pokazuje, że ci ludzie chcą zostać u siebie, żyć tak jak państwo i natura będzie im na to pozwalać, zachowując tradycje, obyczaje, religie, a nawet społeczności plemienne, co nie oznacza, że powinniśmy ich zostawić samych sobie „bo tak chcą żyć”. We wspomnianym reportażu padło kolejne ważne stwierdzenie, mianowicie że rozwój Afryki powinniśmy zostawić Afrykańczykom, pomagając im, ale nie robiąc tego za nich. Nie wykupując im działek, przedsiębiorstw i kopalni. Oni potrzebują i chcą naszej pomocy, a my jako ludzie nie możemy być wobec tego obojętni. Swoją drogą gdyby każdy Polak dał po trzy „na Sudan Południowy” to UNICEF miałby wystarczającą kwotę do zapewnienia bezpieczeństwa żywieniowego przede wszystkim dzieci i ciężarnych kobiet. Tymczasem wiele państw o tym nie myśli, bądź szkoda im paru milionów, zapominając o tym, że kiedyś to my – europejczycy, zabieraliśmy bez wahania im wszystko wraz z rodzinami.

Pod tym linkiem można wesprzeć Sudańczyków Południowych dowolną kwotą:
https://secure.supportunicef.org/site/c.dvKUI9OWInJ6H/b.8980629/k.805F/Donate_now_for_South_Sudan/apps/ka/sd/donor.asp?c=dvKUI9OWInJ6H&b=8980629&en=8rKFLROvH7JOJ1OyE6LKL3NPKrJSJTOxEhKWI5OKJiLRJ0MIIvG / Fot. UNICEF

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.