Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

86060 miejsce

Ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Wielka Barca za burtą

Athletico Madryt sprawcą wielkiej niespodzianki. Podopieczni Diego Simeone pokonali w środę, na własnym stadionie Barcelonę. Tym samym zapewnili sobie udział w półfinale Ligi Mistrzów.

 / Fot. EPA/JUANJO MARTINPo zremisowanym spotkaniu na Camp Nou, środowy rewanż, pomiędzy Athletico Madryt a Barceloną zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Szanse na awans były równe, choć wielu ekspertów twierdziło, że zawodnicy z Madrytu, będąc w tak wysokiej formie i grając na własnym stadionie, mogą okazać się zaporą nie do przejścia.

Początek pierwszej połowy to zaskakująco agresywna gra zawodników Athletico. Wysoki pressing na połowie Barcelony, skutecznie wprowadzał zamęt w każdą próbę wyprowadzenia akcji przez Blaugranę.

Barcelona nie zdążyła jeszcze odpowiednio zareagować na taktykę rywala, a Jose Pinto musiał już wyciągać piłkę z siatki. W 6 minucie, po zamieszaniu w polu karnym Barcy, David Villa dośrodkowując piłkę, dogrywa na głowę Adriana, a ten przedłużając podanie, asystuje przy golu Koke. Los Rojblancos (jak nazywani są piłkarze Athletico Madryt) po objęciu prowadzenia, podkręcili jeszcze tempo. Chcąc szybko strzelić drugą bramkę kontynuowali grę pressingiem. W 11 i 19 minucie było naprawdę blisko. Najpierw Adrian Lopez trafił w słupek a kilka minut później, rozgrywający świetne spotkanie - David Villa(były piłkarz Barcelony), minimalnie chybił, strzelając w poprzeczkę.

Po pierwszych szaleńczych dwudziestu minutach, podopieczni Diego Simeone nieco zwolnili. Barcelona zaczęła seryjnie wymieniać piłkę w środku pola. Próbując w ten sposób zbliżyć się do bramki Athletico. Jednak na kilku groźnych próbach się skończyło. Całkowicie odcięty od gry był Leo Messi. Anders Iniesta, jakby mniej widoczny niż przed tygodniem. To wszystko sprawiło, że Barcelona do szatni schodziła jako ten zespół, który w drugiej połowie będzie musiał zaatakować.

Kiedy po przerwie zawodnicy obu drużyn wychodzili na płytę Estadio Vicente Calderón, wielu zadawało sobie pytanie. Czy Athletico wytrzyma kondycyjnie? Czy tempo w pierwszej połowie nie było zbyt wysokie, by przeciwstawić się Barcelonie w ostatnich 20 minutach spotkania ?

Piłkarze z Madrytu nie tylko wytrzymali trudy spotkania do ostatniego gwizdka sędziego. Wciąż stwarzali zagrożenie kontratakując, ofensywnie ustawioną Barcelonę. Tak naprawdę piłkarze Blaugrany, nie zrobili w drugiej połowie tego, czego od nich oczekiwano. Nie było zmasowanego ataku, popartego indywidualnymi akcjami Messiego, Neymara czy Iniesty. Wszystko co miało zagrać, nie zagrało. Głównie przez świetną postawę linii defensywnej Athletico a także bardzo rozsądną taktykę, wykreowaną przez Diego Simeone.

To co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, dzisiaj staje się faktem. Barcelona po sześciu latach obecności, co najmniej w półfinale Ligi Mistrzów, odpada w ćwierćfinale tych rozgrywek. Odpada po zaciętej walce, musząc uznać wyższość rewelacyjnej ekipy -Athletico Madryt.


Atletico - Barcelona 1:0 (Koke 5') (2:1 w dwumeczu)

Atletico: Courtois – Juanfran, Miranda, Godin, Filipe – Gabi, Tiago – Koke, Adrian Lopez (62 Diego), Raul Garcia – David Villa (79 C. Rodriguez). Trener: Diego Simeone.
Barcelona: Pinto – Dani Alves, Bartra, Mascherano, Jordi Alba – Xavi, Busquets , Iniesta (73 P. Rodriguez) – Messi, Fabregas (61 Sanchez), Neymar. Trener: Martino.
Sędziował: Howard Webb (Anglia)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie pisze sie "Athletico Madryt" tylko Atletico Madryt :) naliczyłam 7 złych pisowni :))...
---
A poza tym ciekawa relacja :)...Dla wielu jest to pewnie zaskoczenie, że Barcelona nie dotarła do półfinału (czy nawet finału)...Ale moim zdaniem to nie jest już ta sama Barcelona co kiedyś, za czasów Guardiolii :]
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.