Facebook Google+ Twitter

Ćwierćfinałowe mecze Ligi Mistrzów

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów zawsze szczyciły się tym, że rozgrywano w nich pasjonujące mecze. Wtorkowe i środowe spektakle przyniosły nam grad bramek - łącznie w 4 meczach zdobyto ich aż 18! Kto odniósł zwycięstwo, a kto doznał gorycz porażki?

Wtorkowe mecze Ligi Mistrzów nie zapowiadały aż takich emocji, a zwłaszcza tylu bramek jakie obejrzeliśmy w spotkaniach Real Madryt-Tottenham Hotspur i Inter Mediolan-Schalke 04 Gelsenkirchen.

Mecz na Santiago Bernabeu mógł pokazać na co tak naprawdę w tym sezonie stać Real Madryt. Królewscy po porażce w ostatni weekend ze Sportingiem Gijon na pewno czuli presję, wszak Tottenham był czarnym koniem tej edycji Ligi Mistrzów. Podopieczni Harry'ego Redknappa w 1/8 ograli faworyzowany AC Milan, zaś w grupie wygrali między innymi z Interem. Jednak już pierwsze minuty spotkania pokazały, kto we wtorkowym meczu będzie rozdawał karty. Już w 4. minucie wypożyczony z Manchesteru City Emanuel Adebayor zdobył pierwszą bramkę. Po ujrzeniu przez Petera Croucha w 15. minucie czerwonej kartki wiadomo było, że zespół z Londynu już się nie podniesie. W drugiej połowie spotkania Real niesiony okrzykiem swoich kibiców dołożył jeszcze 3 bramki autorstwa Adebayora, Angela Di Marii, a także Cristiano Ronaldo, który wrócił po kontuzji. Wynik 4-0 mówi sam za siebie, a wyjazd do stolicy Wielkiej Brytanii powinien być tylko formalnością, wszak takiej zaliczki podopieczni Jose Mourinho na pewno nie stracą.

Drugie wtorkowe spotkanie zostało rozegrane na San Siro. Inter Mediolan, który w nieprawdopodobnych okolicznościach pokonał w 1/8 Bayern Monachium, zmierzył się z Schalke 04. Podopieczni Ralfa Rangnicka, zajmujący 11. miejsce w Bundeslidze, mieli być chłopcem do bicia dla utytułowanych Biancho-Nerri. Po pierwszych minutach wszystko szło zgodnie z planem. Podopieczni Leonardo po fatalnym błędzie już w pierwszej minucie spotkania pokonali bramkarza gości Manuela Neuera, a konkretnie Dejan Stankovic. Mimo zdobycia kontaktowego gola przez Matipa gospodarze cały czas byli w natarciu. Gdy niezawodny Diego Milito zdobył gola, wydawało się, że goście już się nie podniosą. Od 40. minuty zaczęło się piekło dla kibiców z Mediolaniu. Piłkarze z Niemiec, mający w swoim składzie najskuteczniejszego strzelca Ligi Mistrzów - Raula, zaczęli strzelać gole, jak na zawołanie. W 40. minucie gola zdobył Dudu, w 53. wspomniany już Raul, dla którego była to 72 bramka strzelona w Lidze Mistrzów, w 57. bramkę samobójczą strzelił Ranocchia, a w 75. minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Dudu. Wliczając to, że w 62. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostał Chivu, Inter został zdeklasowany. Nie dość, że mecz rewanżowy gra na wyjeżdzie, to jeszcze nie będzie mógł zagrać w tym meczu Rumun, który jest ważnym członem drużyny z Półwyspu Apenińskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Marcin
  • Marcin
  • 08.04.2011 19:17

Ja od razu typuje finał.. BARCA- MANCHESTER :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mateusz Szwejkowski
  • Mateusz Szwejkowski
  • 08.04.2011 13:39

Moje półfinały to:
Inter-Manhester
Barca-Real ;D
Pozdro;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.