Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178873 miejsce

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów rozlosowane

W Atenach rozlosowano pary kolejnego etapu Ligi Mistrzów. Los skojarzył ze sobą AC Milan i Bayern Moanchium, PSV i Liverpool, AS Romę i Manchester United oraz Chelsea i Valencię. Kto ma szanse na awans do półfinału?

AC Milan - Bayern Monachium

Kapitan piłkarskiej reprezentacji Thodoris Zagorakis obserwuje Friedricha Stickler z UEFA podczas losowania par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów w Atenach. Fot. PAP/EPA/Simela PantzartziNajmocniejsza para z marketingowego punktu widzenia. Wielki Milan, wielki Bayern. Ale ta wielkość jest grzecznościowa. Milan męczył się strasznie z Celticiem (a właściwie z Borucem). Grał równie ofensywnie i nieskutecznie. Znakomite akcje w ataku przeplatał błędami w obronie, w czym prym wiódł Paolo Maldini. Fatalna forma napastników uchodzi uwadze tylko dzięki skutecznej grze Kaki, a catenaccio w ich wykonaniu jest dalekie od ideału.

Z drugiej strony Bayern, któremu w oczy zagląda widmo utraty dominacji w Bundeslidze. Strata do Schalke to tylko 6 pkt (było już 12) ale brak organizacji i pomysłu na grę kłuje w oczy. Dobry sezon gra właściwie tylko Hasan Salihamidzic i Roy Makaay. Oliver Kahn myśli już o emeryturze, a forma młodych wilków Podolskiego i Schweinsteigera woła o pomstę do nieba. Bayern gra w ćwierćfinale tylko dzięki zwycięstwu nad "katastroficznym" Realem. Niemcy wygrali z Hiszpanami dzięki swojej skuteczności i nieudolności przeciwników, na Milan to będzie za mało.

Mimo, że Ottmar Hitzfeld potrafił obudzić Bawarczyków, po prostu nie będą mieli siły ognia, by rozbić zardzewiałą ale nadal solidną obronę Włochów. Milan z drugiej strony powoli budzi się w Serie A, a zainspirowani skuteczną grą Ronaldo (nie może grać w LM) obudzą się Gillardino i Inzaghi.

Awans: Milan, minimalnie

PSV - Liverpool

Ćwierćfinał drużyn, których fachowcy nie widzieli na tym etapie. Holendrzy odprawili młodą armię Wengera, a Liverpool pokonał obrońców trofeum, Barcelonę. I to właśnie Anglicy powinni mieć większe szanse w konfrontacji z PSV. W lidze podopieczni Beniteza nie potrafią grać efektywnie, głupio tracąc punkty, paradoksalnie koncentracja i organizacja gry była główną bronią w walce z Barcą. Teraz mocno podbudowani sukcesem będą głodni dalszych zwycięstw, a po pokonaniu Katalończyków, kibice będą oczekiwali awansu. Zresztą nie tylko kibice, bo w przeprowadzonym przed losowaniem sondażu Liverpool jest trzeci w kolejce do zwycięstwa w LM. Ustępuje tylko rywalom zza miedzy, Chelsea i MU. Warto dodać, że sondaż przeprowadzono dla brytyjskiej firmy bukmacherskiej.

PSV to cicha siła europejskiej piłki. Tak jak zawsze gra na dobrym poziomie, tak zawsze brakuje przysłowiowej kropki nad “i”. Tak było w 2005 roku w półfinale LM, a finał był na wyciągnięcie ręki. Młoda ekipa, budowana w typowym holenderskim stylu. Młode gwiazdy wybijają się w Eredivisie po czym opuszczają kraj tulipanów i zasilają potentatów. Kluby zyskują pieniądze na kolejne lata "produkcji" talentów, a mimo to są zauważalne w Europie. Aktualnie drużyna bez wielkich gwiazd, ale młodość Affelaya i Farffana, poparta doświadczeniem Cocu, Rezigera czy Kluiverta, pozwala do pojedynku z Liverpoolem podchodzić z lekkim optymizmem.

Awans: Liverpool - mimo patentu PSV na angielskie kluby, zadecyduje taktyka Beniteza

Roma - Manchester United

Kolejna para i kolejny faworyt rozgrywek. MU ma kapitalny sezon, prowadzi w lidze i wyprzedza znienawidzoną Chelsea aż o 6 pkt. W LM wiedzie mu się nie gorzej, choć nie gra tak efektownie jak na Wyspach. Obecność w ćwierćfinale zawdzięcza pokonaniu francuskiego Lille, które wielkiego oporu nie stawiało. Manchester włożył w dwumecz tyle siły ile było potrzeba, a stary wyjadacz Larsson zdobył złota bramkę. Podobnie jak w przypadku Milanu, Czerwone Diabły Sir Alexa Fergusona mają problem z napastnikami. Nie tylko ze skutecznością ale przede wszystkim ze zdrowiem. Ze składu wypadł Solskjear, Saha i Smith, a w kadrze pozostał tylko Rooney i Larsson. Ten ostatni ma jednak wrócić do Szwecji i twierdzi, że nie zmieni zdania. Sądzę jednak, że prośby trenera i klubu oraz gra w LM okaże się bardziej kuszące niż walka o wielce prestiżowe mistrzostwo Szwecji.

Roma to klub zbudowany dookoła Tottiego. Ten gra dobry sezon choć zbyt często jego ekstrawagancja na boisku i niewykorzystane karne mocno odbijają się na wynikach drużyny. Ale człowieka traktowanego jak Boga się nie sądzi. System gry jest opary właśnie o kapitana Rzymian, który jest jedynym wysuniętym napastnikiem. Na szczęście, gdy mu nie idzie do gry włączają się Taddei i Mancini, wsparci znakomitymi De Rossim i Pizzaro. Można już ostrzyć sobie zęby na pojedynki Ferdinad - Totti i Cristiano Ronaldo kontra De Rossi czy Chivu.

Awans: chyba jednak MU, ale w zależności jak potoczy się liga, jeśli Chelsea dogoni MU, szanse Romy wzrosną

Odsłonięcie repliki piłki finałowego meczu Ligi Mistrzów, który zostanie rozegrany 23 maja w stolicy Grecji, odsłonięto w Atenach podczas prezentacji jej oryginału. Fot. PAP/EPA/Spyros Pantazatos Valencia była najsłabszym z trzech przedstawicieli Primier Division w 1/8 LM. Miała teoretycznie najtrudniejszego rywala, a mimo to awansowała i przyszło jej bronić honoru hiszpańskiej piłki. Zespół bardzo ambitny i waleczny, wciąż widać w nim ducha Rafy Beniteza. Waleczność Valencii będzie teraz bardziej kojarzona z bijącym i uciekającym Navarro aniżeli z "gryzieniem trawy", ale szansą zmazania złego wizerunku jest pojedynek z londyńczykami. Im dłużej mistrzowie Anglii będą mieli problemy w obronie, szanse Morientesa i Villi będą rosły. Jeśli Ayala wyłączy z gry Drogbę siła ognia Chelsea spadnie o połowę, bo Szewczenko wyłączył się sam, swoim nieprzemyślanym transferem. Kluczem będzie druga linia bo zdrowy Baraja, Albelda, Joaquin i Angullo nie są gorsi od Lamparda, Ballacka, Makalele i Robbena.

Chelsea walczy o honor, bo mecze z "prowincjonalnym" Porto o mało co nie doprowadziły do zamieszek w Londynie. Chelsea nigdy nie będzie grała ładnie, bo brzydota to jej styl, ale do tej pory była to brzydota skuteczna. Niestety dla fanów “The Blues” już taka nie jest. Siła ofensywna to Drogba i długo, długo nic, a przy kontuzji Terrego obrona wygląda gorzej niż szwajcarski ser. Skoro wykorzystali to Postiga i Quaresma to Villa wykorzysta to na 100 procent.

Awans: Valencia, jeśli zagra Baraja i Szewczenko

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Forza Milan! moje typy Milan oczywiście, Liverpool, Manchaster i Chelsea

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo ciekawie napisane! plus

ja do awansu typuję: Bayern, Liverpool, Manchester, Chelsea

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.03.2007 14:42

Ciekawe pary. Uważam jednak, że jeżeli Milan nie odzyska skuteczności, to awansuje Bayern.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.