Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Cygańskie perły w błocie

Pozycja materiału w rankingach:

2677 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 0pkt

Oceń:

Cygańskie perły w błocie

  • Źródło: Gość dnia
  • 2009-04-09 12:15
  • Odsłon: 16964
  • Komentarzy: 8

Pragnę opowiedzieć o Romach, których poznałem w trakcie wyjazdów z pomocą humanitarną na Ukrainę. Ci mężczyźni kiedyś pili, bili swoje żony i robili wiele złych rzeczy, ale ich życie zmieniło się dzięki Jezusowi.


Typowa ulica taboru w Mukaczewie; grupa dzieci przed lepianką w której mieszkał Tibir z żoną i dwójką dzieci / Fot. Jerzy MarcolEwangelia o Jezusie Chrystusie zmienia ludzi w każdej kulturze. Zmienia również życie Romów na Ukrainie. Mimo że od wieków mieszkali w "chrześcijańskiej" Europie, niewiele wiedzieli o Jezusie Chrystusie, o sensie jego cierpienia, śmierci i zmartwychwstaniu. Ich wyobrażenia o Bogu były wypadkową obserwacji zachowań różnych ludzi, którzy uważali się za chrześcijan. Jeden z Romów powiedział tak:
- Wierzyłem, że Bóg istnieje, ale On nie mieszkał wśród Cyganów. On mieszkał wśród Ukraińców, którzy mieli cerkwie, mieszkał wśród Żydów – mieli synagogi, mieszkał wśród Węgrów – mieli swoje kościoły, ale Romowie nie mieli domu, w którym mieszkałby Bóg - tłumaczył. Kiedy zrozumiał, że Bóg chce mieszkać w sercu człowieka, wywołało to w nim, a potem w wielu innych, duże zmiany.

Pragnę przedstawić trzy osoby, których życie zmieniło się diametralnie, kiedy uwierzyli w Jezusa Chrystusa.

Tibir tak mówi o swoim życiu:
Ulica Lenina w wiosce Barkasowo / Fot. Jerzy Marcol- Wychowałem się w rodzinie Romów w taborze cygańskim, w mieście Mukaczewo na Ukrainie... Od dziecka umiałem dobrze śpiewać i grać na gitarze. Miałem też wielu kolegów, którzy przynosili alkohol. Muzyka i alkohol wypełniały prawie każdy dzień. W ten sposób, bardzo wcześnie, zacząłem pić. Po pewnym czasie zaproszono mnie do cygańskiej grupy muzycznej, w której zostałem solistą. Chodziliśmy na różne wesela i koncerty. W tym czasie moje zainteresowanie alkoholem wzrosło jeszcze bardziej. Nie chciałem obrażać swoich kolegów i odmawiać poczęstunku, i w ten sposób uzależniłem się nie tylko od alkoholu, ale potem także od narkotyków.
Tibir z gitarą, na której gra dla Bożej chwały / Fot. Jerzy Marcol
W wieku 17 lat ożeniłem się, jednak moje życie nie zmieniło się na lepsze. Nadal tkwiłem w nałogach. Wiele razy, aż do utraty przytomności, mocno zbiłem swoją żonę. Aż nadszedł moment, kiedy żona postawiła mnie przed wyborem: „Albo ja, albo alkohol i twoi koledzy”. Ja jednak wybrałem alkohol i kolegów. Tak więc rozstaliśmy się, a ja stałem się skończonym człowiekiem. Nie wracałem do domu na noce, leżałem pijany pod płotami, w błocie. Wielu mnie nienawidziło, ale Bóg widział tę sytuację. Często zastanawiałem się, co dalej robić? Jak znaleźć pokój w sercu?

Wewnątrz miałem ogromną pustkę, której nie mogłem niczym zapełnić. Szukałem czegoś, a nie wiedziałem, że to było tak blisko mnie. Nastał jednak dzień w moim życiu, kiedy Bóg przysłał człowieka, który opowiedział mi o Jezusie. Powiedział, że Jezus może zmienić moje życie i zapełnić pustkę w moim sercu, którą próbowałem wypełnić alkoholem, kobietami, narkotykami i innymi rozrywkami. Powiedział do mnie: „Ty potrzebujesz Jezusa!” Ja zaś poczułem jak te słowa zapadają we mnie i napełniają mnie pokojem i nadzieją. W tym samym dniu zdecydowałem, że oddam życie Jezusowi. Poszedłem do swojej żony i poprosiłem o przebaczenie, czego nigdy do tej pory nie robiłem. Powiedziałem, że chcę służyć Bogu i Jemu oddać swoje życie. Trudno jej było w to uwierzyć. Oboje nawróciliśmy się i do dzisiejszego dnia razem służymy Panu.

Bóg dał mi pokój, radość, miłość i teraz w moim życiu jaśnieje światło Jezusa Chrystusa. Mówię ludziom o tym, jak Bóg mnie zmienił. Teraz śpiewam już tylko dla niego, głosząc ludziom Jego Słowo. Mocno wierzę, że Bóg może uczynić to i w twoim życiu! - zapewniał.
Wioska Chomonin, w tej lepiance mieszkała rodzina z 10 dziećmi / Fot. Jerzy Marcol 'Boisko piłkarskie' w taborze w Mukaczewie / Fot. Jerzy Marcol Gaszpar z żoną / Fot. Jerzy Marcol Po deszczach dojście do tej latryny stało się niemożliwe / Fot. Jerzy Marcol Feri z żoną i piątka dzieci w nowym domu. Wcześniej mieszkał w jednoizbowej lepiance. / Fot. Jerzy Marcol W tym szałasie przeżyło zimę małżeństwo z czwórką dzieci / Fot. Jerzy Marcol Grupa Romów przed Domem Modlitwy w wiosce Żniatyno, 20 km od granicy z Unią Europejską. / Fot. Jerzy Marcol Dzieci romskie w taborze w Mukaczewie / Fot. Jerzy Marcol
JM

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 09.04.2009 12:41

Ocena: Ocena pozytywna 94 Ocena negatywna 94

Zdjęcia bardzo mi się podobają, wolałbym w czarnobieli, byłyby bardziej sugestywne.
Reszta już nie za bardzo.
Im jest raczej potrzebna ludzka pomoc, nie Boża.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Jacewicz 09.04.2009 12:47

Ocena: Ocena pozytywna 99 Ocena negatywna 98

Zachwyciło mnie piękno i uniwersalizm tekstu, gdy zmieniłem wystąpienia słowa 'Jezus' słowem "IPhone", a "Bóg" słowem "Apple". Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tymoteusz Błoński 09.04.2009 13:01

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 87

Chyba też wolał bym Euro niż Jezusa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 09.04.2009 13:05

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 97

"Ewangelia o Jezusie Chrystusie zmienia ludzi w każdej kulturze. " he he he. Nie w każdej, nie lubię religijnych agitek, pod każdą postacią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Marcol 09.04.2009 13:13

Ocena: Ocena pozytywna 102 Ocena negatywna 83

Do Tomfisha, im potrzebna jest jedna i druga pomoc. Pomagamy im w organizacji edukacji podstawowej - Romów trudno było przyprowadzić do szkół, gdzie niestety często byli dyskryminowani. Dopiero Romowie, którzy sie nawrócili, chcą posyłać dzieci do szkoły, aby nauczyły się czytać i pisać. Kiedy pytałem dlaczego, odpowiadali - bo chcemy, aby czytały Pismo Święte i z niego uczyły się żyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jerzy Marcol 11.04.2009 01:12

Ocena: Ocena pozytywna 107 Ocena negatywna 88

Umierać z głodu i chłodu - http://bsm.org.pl/index.php?D=130
Wstrząsający film zrobiony w grudniu 2007 w taborze w Mukaczewie, pokazujący warunki życia Romów na Ukrainie, w rejonie graniczącym z Unią Europejską. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku niedaleko od nas ludzie żyją w takich warunkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stan

Stan 18.12.2011 01:44

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 0

Jeszcze jeden nawiedzony, który próbuje nawracać Cyganów. W 99% oni po to udają, że się "nawrócą", bo chcą dostać coś od organizacji charytatywnych i stowarzyszeń kościelnych. Ja bym cyganów nie znał. Ten kto wierzy w ich zapewnienia, jest idiotą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stan Rs

Stan Rs 18.12.2011 01:45

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 1

Jeszcze jeden nawiedzony, który próbuje nawracać Cyganów. W 99% oni po to udają, że się "nawrócą", bo chcą dostać coś od organizacji charytatywnych i stowarzyszeń kościelnych. Ja bym cyganów nie znał. Ten kto wierzy w ich zapewnienia, jest idiotą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.