Facebook Google+ Twitter

Cypr niczym Amber Gold?

Na sytuację w tym europejskim kraju wielu patrzy z niedowierzaniem. Jak to możliwe, że demokratyczne państwo będące w strefie euro sięga po mało demokratyczne sposoby ratowania się przed bankructwem?

 / Fot. EPA/KATIA CHRISTODOULOUBo okradanie swoich obywateli z jakąkolwiek demokracją nie ma nic wspólnego. Ale zacznijmy od początku. Przez wiele lat Cypr uważany był za bezpieczną przystań, swoisty raj podatkowy nie mający nic wspólnego z egzotycznymi wyspami. Przypadek cypryjski był realizowany dzięki niskim podatkom i obecności w Unii Europejskiej, które oferowało całe spektrum profitów wynikające z obecności we Wspólnocie.

Propozycja pomocy dla Cypru nie była tak restrykcyjna jak jest to prezentowane w mediach. Początkowo ministrowie finansów strefy Euro mieli stać na stanowisku, że nie zamierzają ratować lokat obywateli spoza UE - chodziło głównie o Rosjan. Unia chciała opodatkować najbogatszych i nie zamierzała dopłacać do rosyjskich oligarchów. Cypryjski rząd wybrał bardzo ryzykowną drogę co odbiło mu się czkawką już po kilku dniach - postanowiono opodatkować wszystkich obywateli mających lokaty na Cyprze zamiast tylko najbogatszych.

Analogia do sytuacji Amber Gold? Cypr przez wiele lat oferował oprocentowanie lokat o kilka punktów % wyższe niż pozostałe kraje UE. Inwestorzy liczyli w związku z tym na wyższe zyski, nigdzie indziej nieosiągalne. Należy jednocześnie zauważyć, że oligarchowie składujący swe aktywa na Cyprze byli w pełni świadomi ryzyka, że system cypryjski którego dnia stanie się niewydolny i upadnie. Pozostali, których aktywa w bankach wynoszą poniżej 100tys. euro są przeciętnymi obywatelami - mieszkają i pracują na Cyprze. Należy więc zrozumieć jasną deklarację ministrów finansów strefy Euro o braku chęci ratowania nieunijnego kapitału.

Sześciopak na straży
Należy również zadać pytanie czy Cypr nie stanie się pewnym precedensem. Skoro Cypr, może to dlaczego nie Grecja, Włochy czy Hiszpania? Mimo wszystko należy to uznać za wyjątkowy przypadek bardzo trudny do powtórzenia w innych krajach UE. Mówię tu o podatku sięgającym 10% lub więcej. Pozostałe państwa borykające się z kłopotami w sektorze bankowym mogą zechcieć nałożyć nowe podatki. I tak w ten sposób rząd hiszpański zamierza wprowadzić opłatę rzędu 0,1–0,2 proc. Tam również rozważany jest pomysł aby z podatku były zwolnione aktywa do 100 tys. euro. Zamieszanie wokół Grecji popchnęło Wspólnotę do wprowadzenia instrumentów mających zapobiec w przyszłości podobnym sytuacjom. Tzw. sześciopak czyli pakiet sześciu aktów prawnych ma za zadanie wzmocnić politykę gospodarczą Unii Europejskiej jako całości i nie dopuścić do dalszych tak negatywnych skutków niektórych rządów państw członkowskich. Uzupełniony z kolei przez dwupak przyjęty w marcu br. daje Komisji Europejskiej narzędzia pozwalające głęboko ingerować w budżety krajowe jeśli kraj stanie na skraju przepaści finansowej. Wszystko zostało zaakceptowane przez Parlament Europejski czyli organ wyłaniany z wolnych wyborów - przypominam na wypadek jeśli ktoś zarzucał by niedemokratyczne rozwiązania UE.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

/Analogia do sytuacji Amber Gold?/

Nie ma analogii.

Właściciel Amber Gold siedzi w pierdlu i mam nadzieję, że ostatecznie zostanie puszczony tylko w skarpetkach.

Właściciele, akcjonariusze i obligatariusze prywatnych banków cypryjskich mają się, póki co, dobrze.
Ograbiono tylko depozytariuszy. Jak to nazwać - trudno znaleźć słowa, bo kradzież zuchwała jest zbyt łagodnym określeniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednoznacznie tak.

Nie ma takich gwarancji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, ale chodzi Panu o pozostałe kraje strefy euro? Myślę, że opodatkowanie "ciułaczy" odbiłoby się rządom w innych krajach, gdzie społeczeństwo nie jest tak wyrozumiałe jak na Cyprze. Weźmy na przykład chociażby Bułgarię - upadek rządu pod naciskiem strajkujących. O nasz kraj się nie martwię, rządzący zdają sobie sprawę jak zareagowałaby ulica. Zaś opodatkowanie depozytów większych niż 100tys euro w innych krajach też może przynieść więcej szkody niż pożytku. Pozostałe państwa eurostrefy nie są "rajami podatkowymi" więc kapitał zagraniczny tam trzymany nie jest poniekąd uwiązany i może w każdej chwili przenieść się gdzie indziej. Tym bardziej, że nie należy do oligarchów ze wschodu, których uczciwość może budzić spore wątpliwości.
Dzisiaj UE powinna dać gwarancję swoim obywatelom, że nie chce przerzucać kosztów kryzysu na obywateli, w przeciwnym razie faktycznie znowu będziemy chowali pieniądze do skarpety bojąc się, że przyjdą nocą i nam w drzwi załomocą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowy Panie Kolego Autorze! Jednej rzeczy Pan zupełnie nie uwzględnił. Tak pisze jeden z czytelników dziennika "Die Welt", cytowany już przeze mnie Samcrow:


Es ist nur ein kleiner Schritt bis auch der kleine Sparer von seiner Regierung geschröpft wird. Und ich bin sicher,das es einen Tages so weit sein wird,spätestens dann, wenn Deutschland die Schulden anderer Staaten nicht mehr schultern kann. Unsere Regierung weiß, das auf deutschen Sparkonten insgesamt gerechnet Milliarden liegen, die vor sich hin dümpeln und da werden die ran wollen. Ich jedenfalls habe meine Lehren aus dem Fall Zypern gelernt. Ich gehe noch diese Woche zur Bank und lasse mir einen Großteil meines ersparten in außereuropäischen Währungen auszahlen. Es bleibt jeweils nur soviel auf dem Konto um die Fixkosten zu decken. Man mag mich für hysterisch halten, diese Hysterie kann aber letztendlich mein erspartes retten.

Tzn.:
Pozostał jeszcze tylko mały krok, aby również drobni ciułacze zostali ograbieni przez swój rząd. Jestem pewiem, że pewnego dnia do tego dojdzie, najpóźniej wtedy, gdy okaże się, że Niemcy nie mają już z czego pokrywać zadłużenia innych państw. Nasz rząd wie o tym, że na niemieckich lokatach łącznie leży wiele miliardów, które nadstawiają tyłka i nic tylko się do nich dobrać. Ja w każdym razie wyciągnąłem wnioski z tego, co spotkało Cypr i jeszcze w tym tygodniu pójdę do banku i każę sobie wypłacić wszystkie moje oszczędności w walutach pozaeuropejskich. Zostawię na koncie tylko tyle, ile trzeba, aby pokrywać bieżące należności. Możecie uznać mnie za histeryka, ale ta histeria w ostatecznym rachunku uratuje to, co sobie odłożyłem.

Otóż tym razem została przekroczona cienka czerwona linia. Na neoliberalnym Zachodzie przestało obowiązywać święte i nienaruszalne prawo własności prywatnej. Skutki tego są w tej chwili jeszcze trudne do określenia. Na pewno niejeden Niemiec, Belg, Francuz powie sobie to samo co ów czytelnik "Die Welt" i tak właśnie zrobi. Kryzys strefy euro z pewnością nie zostanie przez to zażegnany... Do tego oczywiście każdy może dojść również sam. Wystarczy samodzielnie pomyśleć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, można to uważać za kolejne porównanie do "naszego" Amber Gold. W przypadku polskim oszukani klienci oczekiwali, że za ich błędy zapłaci państwo. Czy Cypr oczekuje, że za swoje hulanki zapłaci UE? A jak nie UE to Cypryjczycy, zero odpowiedzialności po stronie rządowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak już wiemy, porozumienie ws Cypru już jest. Aby zdobyć 4,2mld euro Cypr sprzeda swój największy bank. Koszty likwidacji poniosą udziałowcy, posiadacze akcji i właściciele nieubezpieczonych depozytów powyżej 100 tys. euro. Cypr dostanie 10mld euro od państw strefy euro i MFW.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chorążewicz pisze :
Niech sami zeżrą tą żabę którą sobie wyhodowali.

Pragnę przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno, przy okazji komentowania demonstracji przeciwko wprowadzeniu Euro , razem z innymi wiodącymi komentatorami portalu wiadomości24 pisał Pan :
Czyli sukces manifestantów z których większość chyba nie miała pojęcia przeciwko czemu manifestuje

Czytaj wiecej: link



Ja kolejny raz , pytam się Pana - czy wie Pan o czym pisze ?

Polska przyjmując Euro jako walutę jest zobowiązana do udzielania pomocy finansowej upadającym gospodarką strefy.

Robi to już Słowacja jak to jej wychodzi można przeczytać .
http://mercurius.myslpolska.pl/2010/08/slowacja-odmawia-pomocy-dla-grecji/

Druga sprawa to :

Przedstawia się Pan , Panie Chorążewicz jako człowiek o lewicowych zapatrywaniach nie dostrzega Pan jednocześnie sprzeczności , która Panem kieruje.

To prawda , Cypr stał się rajem podatkowym dla międzynarodowej mafii, która żerowała na zmianach po 1989 roku.

Cypryjskie banki ulokowały swoje nadwyżki finansowe w intratnych biznesach europejskich tygrysów gospodarczych typu Hiszpania , Portugalia, Irlandia czy Grecja.

Dziś te inwestycje zamiast oczekiwanych zysków przynoszą olbrzymie straty .

Czy Cypr ma inne wyjście na załatanie dziury ?

Mógłby dla poratowania sytuacji
wystąpić ze strefy i powrócić do poprzednią walutę .
A może wzorem Islandii , która z podobnego kryzysu wyszła i ma się dobrze , zostawić lekkomyślne banki na pastwę wolnego rynku?
Oba warianty , wydają się w przypadku Cypru mało wiarygodne.

Pozostaje jak to postuluje Pan Chorążewicz ukarać boga winnych Cypryjczyków .

To jest cała Panie Chorążewicz , Pana retoryka.
Ale na pocieszenie dodam że nie jest Pan samotnynie. Bo do tego grona można zaprosić Szychlińską , Gębkę i innych

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.