Facebook Google+ Twitter

Cypr. Państwo tonie, finanse w gorszej sytuacji niż myślała Bruksela

Do tonącego okrętu Grecji, nagle dość szybko dołączyły dwa kraje Półwyspu Iberyjskiego, w tym bogata niegdyś z kolonii – Hiszpania, a niebawem mogą dołączyć również Włochy. Obecnie o pomoc ratunkową prosi Cypr.

Kiedy przed dwoma laty okręt gospodarczy Grecji zaczynał tonąć, bo wyszły na jaw uprawiane przez lata szwindle księgowo-finansowe rządów – nikt nawet przez chwilę nie myślał, że na dno pójdą również gospodarki Hiszpanii i Portugalii, a tym bardziej Cypru. Tymczasem do tonącej Grecji niespodzianie szybko dołączyły nie tylko te dwa kraje Półwyspu Iberyjskiego, ale też Włochy, a w kolejce do niechlubnej listy "biedaków" finansowych, czekają inne państwa europejskie.

Hiszpania od niedawna błagalnie wzywa o pomoc finansową Unię Europejską i Europejski Bank Centralnych oraz Międzynarodowy Fundusz Finansowy. Grecja, choć nadal liczy na kolejne wielomiliardowe transze pomocy, raczej już spisana jest przez Brukselę, na straty. Nagle o pomoc ratunkową kilkunastu miliardów euro prosi Cypr.

Problemom finansowym Cypru postanowili się przyjrzeć z bliska unijni eksperci. Pojechali, popatrzyli i sprawdzili. Sprawdzili głównie stan cypryjskich banków, aby ustalić skalę pomocy, jakiej potrzebują. Zdębieli, gdy ujrzeli na własne oczy katastrofalny stan finansów. Finansów banków i państwa. Stwierdzili więc, że rząd Cypru wkrótce nie będzie miał z czego wypłacać ludziom pensji.

Tymczasem rząd Nikozji, przerażony dramatyczną sytuacją kraju, zaczął szukać pomocy, gdzie tylko się da i po cichu zapukał do drzwi Kremla. Rosja zaś tylko na to czekała. Z początkiem lipca rosyjski minister finansów, aby wprowadzić nieco zamieszania w unijnym palenisku polityczno-finansowym oświadczył, że Cypr poprosił o pożyczkę 5 mld euro. Udało się – w UE powstał wyraźny niesmak z tego względu. Nie było wyjścia – rząd Cypru przyznał się, że prosił o pomoc od Rosji. Prosił, bo był wściekły na Unię, że - jak powiedział premier - "ratowano Grecję naszym kosztem".

Unijni eksperci w sprawozdaniach z Cypru mówią, że to, co zobaczyli na miejscu - to "gorszy niż oczekiwaliśmy system podatkowy (...), prognozy wzrostu są niższe niż oczekiwaliśmy i w rezultacie istnieje wielka przepaść między (cypryjskimi) dochodami a wydatkami. (...) Nie możecie utrzymać obecnego poziomu życia (...). Rząd nie będzie w stanie wypłacać pensji, jeśli nie będzie pilnych wyrównań" – powiedział podobno przedstawiciel Komisji Europejskiej, Maarten Verwey, na zamkniętym spotkaniu trojki z władzami Cypru w zeszłym tygodniu. Opinia ta, za mediami cypryjskimi, poszła w świat przez agencję brytyjską Reuters, a cytuje ją serwis gospodarka.dziennik.pl.

Przedstawicielka Międzynarodowego Funduszu Walutowego - Delia Velculescu, cytowany członek unijnej trojki - miała powiedzieć w trakcie zamkniętego spotkania, że rozwiązanie cypryjskich problemów finansowych i nie tylko, będzie bardzo bolesne, a należało ich dokonać w "lepszych czasach". Zdaniem trojki - jak podaje Reuters - Cypr będzie w recesji nie tylko w 2012, ale i 2013 roku, zaś głębokie cięcia wydatków publicznych są konieczne już w najbliższych miesiącach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

kaz.
  • kaz.
  • 08.08.2012 19:39

Podobnie jest z nami .... tylko patrzeć kiedy to je.....

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janek KOWALSKI
  • Janek KOWALSKI
  • 08.08.2012 14:37

Panowie z solidarności WSTYD aby państwa wspaniałej kapitalistycvznej UNII ratowały państwa komunistyczne!!! gdzie Wasze ideały??? a wogóle to Wy macie rozum????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.