Facebook Google+ Twitter

Czadowe brzmienie. Relacja z koncertu Theriona w Warszawie

Dusza ma uleciała, a serce zadrżało i drży jeszcze. Nieco poetycko, ale jakże prawdziwie i z nieskrywaną radością, zrelacjonuję mój pobyt w warszawskiej Stodole na koncercie Theriona. Cel osiągnięty, zdjęcia wykonane, zabawa przednia!

Therion w warszawskiej Stodole / Fot. Ewa ŻuchowskaŚnieg pokrzyżował plany pierwszego supportu Theriona i niektórzy byli nieco zawiedzeni. Wybaczam im jednak, bo to co usłyszeliśmy potem, złagodziło wszelkie złe nastroje. Poza tym wspomniany przeze mnie zespół Loch Vostok przybył do Stodoły tuż przed końcem koncertu i wszedł na scenę zaproszony przez sam Therion. Ogólnie mówiąc, atmosfera wspaniała i obyło się bez kłopotów. Zacznijmy jednak od początku.

Koncert zaczął się z dużym opóźnieniem. To wina supportu Loch Vostok i fatalnej pogody, która Therion w Stodole / Fot. Ewa Żuchowskauziemiła ich vana gdzieś na polskiej drodze. Leprous, jako drugi support, musiał mieć czas na dojazd i na przygotowanie się do wcześniejszego występu. Nigdy nie widziałam tak sprawnej pracy, wiec szacunek dla nich, że tak szybko poszło. Ich muzyka mnie nie ujęła, mimo że to klimat zbliżony do Theriona. Jak dla mnie, nieco za ostro, choć na scenie szaleli nieziemsko.
To była naprawdę ostra muza!

Obsługa w klubie nic dodać i nic ująć. Miła, bezkonfliktowa i co najważniejsze, bardzo pomocna. Wejście bez problemu, trochę problemów z "wtargnięciem" do fosy dla fotografów, ale i ochrona bardzo miła, więc można przymknąć oko. Dalej to już kompletny czad, co widać na zdjęciach zarówno z koncertu supportu, jak i cudownego Theriona. Mimo że jestem ich fanką, Się działo! - Therion w Stodole / Fot. Ewa Żuchowskato ten zespół ma dla mnie wartość także sentymentalną. To dzięki niemu dziś mam wspaniałego męża i to na jego muzyce budowałam mój związek. Na koncercie widziałam dużo par. Być może im także Therion da miłość na całe życie. Jak sami powiedzieli - kochają przyjeżdżać do Polski. I choć pogoda była okropna, to rozgrzali publiczność do czerwoności. Ba! Nawet przywitali się po polsku!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

I to pisze osoba, która nawet słowa "wokalista" nie potrafi napisać poprawnie ;)
Mam dla Pana receptę - " Nie podoba mi się materiał, to go nie czytam".
I zachęcam do pisania komentarzy pod swoim imieniem i nazwiskiem, a nie pod pseudonimem napisanym niepoprawnie - brak Panu odwagi?
Refleksja przyjdzie do mnie, jak skończę czytać Pana durne i agresywne komentarze, a moja pozycja zawodowa jest wystarczająco wyrobiona, żebym nie musiała się martwić o etat.
I niech Pan wypije melisę, bo w sobotę opublikuję relację z kolejnego koncertu w Stodole ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
wakalista ale który
  • wakalista ale który
  • 10.12.2010 19:33

Nie popadaj w paranoję, dziewczyno! Nikt Cię tu nie chce bić!! phi. Ty to akurat zamiast mieć ubaw, powinnas sie raczej zdobyć na jakąś refleksje, by Twe ewentualne kolejne teksty nie były tak miałkie i wyjątkowo poplątane. Relacja odczuć Ewy-fanki pisanych do pamiętnika lub poduszki? jak najbardziej OK. Zaś odczucia Reportera Dziennikarstwa Obywatelskiego pisane dla około dwóch tysiecy ludzi nie powinny być zrelacjonowane "dennie, źle i niedopracowanie", nieprawdaż? Więc przynajmniej nie odgrażaj sie, że nie zmienisz zdania itd, bo takim tłumaczeniem tylko się jeszcze pogrążasz w swojej śmieszności. co do tekstu o humorze - chodziło przecież o dobry a nie zły humor przed koncertem, no ale to tylko potwierdza po raz enty, że sama siebie nie ogarniasz jako "pismak", przykro mi. No ale przeciez twierdzisz, że nie jestes pismakiem, tak? A więc mam prośbę: bądź konsekwentna i nie zgrywaj się na niego więcej! ok? Niby jest takie przysłowie: "lepszy rydz niż nic", ale jest także inne - "Jesli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maestro Christopher, każdy ma inne odczucia. Ja miałam takie, a nie inne i nie zmienię zdania, bo niby czemu. Nie jestem pismakiem, tylko reporterem, a z tego co mi popsuło humor przed koncertem nie mam zamiaru się nikomu tłumaczyć, bo to moja sprawa prywatna.

Nie rozumiem, tylko czemu moja "zła i niedopracowana, denna etc.." relacja wywołała takie poruszenie i wzbudziła agresję. Krzywdy nią nikomu nie zrobiłam :D

Jak widzisz Maestro, niektórzy gotowi są mnie pobić za kilkanaście zdań :D Ubaw przedni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maestro Christofer
  • Maestro Christofer
  • 04.12.2010 01:07

no co? do kina chodzi, Piratów widziała, ale widocznie była za młoda jak leciał "Wywiad z Wampirem" ;) Dziwne tylko, że jak tak budują swój związek opierając wszystko na Therionie, to mężus jej nie podpowiedział, że ani Christofer ani Katarina ani Lori ani Thomas ani reszta nie przypominali piratów?!!? za to wampry jak najbardziej. A już na pewno Snowy Shaw jako "pirat" nie zdominował sceny. Tak w ogóle - to jestes pewna że poznaliscie się na Therionie a nie na pirackim Running Wild? ;-P Przeczytałem tą relację, kuźwa, tak mnie zakłuła w oczy, że chciałem czem prędzej stąd spierdalac, ale zobaczyłem wasze uchachane komentarze Pozdrowienia ludzie! widze, że macie tu niezłą jazdę. ja wypierdalam, boże broń zebym miał polemizowac z takimi bzdetami. Ludzie wyluzujcie,bo chyba nie warto się tym zajmowac ;P Żałuje tylko, że mam w domu bilet, a w bilecie kupon kontrolny nietknięty ;-( na pamiątkę ;-( zima nie pozwoliła mi tam dotrzeć. Bo bym wam pierdolnął recenzyję gdzieś, skoro tak się podniecacie ;P Hey! Przynajmniej wesoło na dobranoc. Nieźle się uchachałem

Komentarz został ukrytyrozwiń
wokalista ale który? hah
  • wokalista ale który? hah
  • 03.12.2010 23:42

dzieki za linki! To na students.pl akurat widziałem. A rzeczywiście na rockmetalu relacja jest z kraka, za to zdjęcia tam są z wawy. Ok, dzieki. a w Płocku tez byłem, faktycznie supeeer ;D ale ponoc jeszcze lepiej wypadło w stolycy jak robili do tego DVD.

Komentarz został ukrytyrozwiń
wokalista ale który? hah
  • wokalista ale który? hah
  • 03.12.2010 23:38

ja w ogóle nie wnikam, czy Ty byłaś zajęta strzelaniem fotek tylko jednemu wokaliscie, bo to nie tylko o to chodzi. ja tam nic Ci nie ubliżam. za tanie wino i 'dziewcze" moge przeprosic, ale takie hipotezy same az sie nasuwają, gdy się czyta, no bo cos tu Ku..wa nie gra jesli chodzi o dojrzałosc i kompetencje redaktorskie ;) Przepraszam, że mówie co mysle, ale moim zdaniem ta cała relacja jest co najmniej dziwna (!!) .. Jak się chce pisać oficjalne, profesjonalne relacje, to trzeba sie na tym znać, a nie pieprzyć (ups), za przeproszeniem, farmazony jak dla infantylnych gamoni. Już sama taka składnia powinna niestety dyskwalifikować kogoś jako "pismaka" - np "z wdziękiem przypominał mi", "wręczona jednemu z supportów gitara" "jeszcze lepszy humor (u kogo?) , "wywołało wzruszenie (również u kogo?) itd. lecz o wiele bardziej zastanawiające było dla mnie, jakimi drogami biega logiczne myslenie u tej kobitki. No np. "obyło sie BEZ kłopotów", podczas gdy zdanie dalej -"koncert zaczął sie z DUŻYM OPÓŹNIENIEM". Albo to: "nieco ZA OSTRO, choć na scenie SZALELI" ;). Tu tez pogubiła swe myśli: "Leprous jako drugi support MUSIAŁ MIEĆ CZAS na dojazd i na przygotowanie sie do wcześniejszego wystepu(..)" . Kolejny kwiatek: "nie zabrakło TAKŻE POZYTYWNYCH gestów" - musiałbym wręcz współczuć komuś takiej imprezy, w której oprócz najwidoczniej masy negatywnych (bądź co najmniej neutralnych) gestów, o dziwo, znalazły sie tez i te pozytywne. No i nie zazdroszczę recenzentce tego, że najwidoczniej tylko fuksem, dzięki rzekomo karaibskiemu wyglądowi kochanego wokalisty (mogła sprecyzowac chociaz którego z wokalistów) UDAŁO jej sie złapać podczas trwania koncertu "LEPSZY HUMOR niż PRZED ROZPOCZĘCIEM koncertu" ;) Myslałem dotąd, że naturalnym jest mieć lepszy humor w momencie spełnienia niz podczas oczekiwania na owe spełnienie ;) Raczej, jak zwykle tutaj, po prostu zwyczajnie zapętliła się. Ewentualnie być może chodzi o humor w sensie po prostu czysty śmiech ( no ale w takim bądź razie pani fotograf nie raczyła czytelników uprzednio oświecic, że przed koncertem działy sie dla niej rzeczy zajebiście wesołe i śmieszne). To tyle ode mnie, a w razie gdyby ktos próbował zarzucic, że się tylko niepotrzebnie czepiam, to zaznaczam, że czepiałbym się, gdym zapytał- co ma oznaczac dla czytelników informacja "show utrzymany był w STARYM KLIMACIE" albo dlaczego wspomina o bisach z Loch Vostoch, za to przemilcza udział Leprous. Najbardziej żenujące nie są chyba nawet te składniowo-stylistyczne i logiczne błędy, ile całe spojrzenie na Sprawę tej drogiej reporterki. Komiczne, zawstydzające i smutne jest patrzeć na ten koncert jej oczami. Dawno mnie nikt tak bardzo nie zainspirował do sprzeciwu dla tandety. Tym bardziej że w necie krążą tylko DWIE relacje z tego gigu. Jedna na students.pl (krótka ale normalna, dojrzała i profesjonalna), a druga ta własnie. Lepiej jakby nie zaprzątała sobie uwagi żadnym mysleniem tylko cykała te swoje zdjęcia (bo to jej wychodzi dobrze) w tej fosie, do której udało jej się wtargnąć (niczym klasyk L. Wałęsa) trochę z problemami, a trochę bez problemów ;) PS. jak to dobrze, że ja swojego małżeństwa nie budowałem na muzyce Emperor lub System of a Down ;-D bo obudziłbym sie z ręką w nocniku teraz po rozpadzie tych kapel ;D Przy okazji- niech sobie Droga-Ewa-dziennikarka poczyta ksiązki psychologów, na czym się opiera budowanie zwiazków, bo jesli ona chce mi wmówic, że (z całym szacunkiem do zajebistej muzy Theriona) można budowac związek oparty na muzyce pewnego zespołu, to już nie wiem czy smiać sie czy płakać

Komentarz został ukrytyrozwiń
Theli-maniac
  • Theli-maniac
  • 03.12.2010 23:16

do przed-przed-przedmówcy: Czy sugerujesz, że ona mysli cipką? ;-P a tak powaznie- to nie sądze, że tamte posty to jest ubliżanie, po prostu kolesie pisza dosadną ostrą krytyke. Tez bym mógł, bo laska- twoja relacja chyba tylko do tego prowokuje hehehe, ale mi się nie chce. Potwierdzam, relacja koszmarna heheh ale ja nie przesadzałbym z tą chcicą i że to wina hormonów pod sceną itd hehehe Bez przesady, Bez ubliżania, panowie (i panie) !!!
aha, na rockmetal.pl to ludzie jest relacja nie z warszawy tylko z krakowa. Jesli szukacie czegos to np tutaj prosze
http://www.students.pl/kultura/details/47117/Bestia-pochlonela-warszawska-publicznosc-relacja-z-koncertu-Therion-w-klubie-Stodola
Była zajebioza!!! ale w Płocku 2 lata temu było jeszcze 10 razy lepiej!!!! ten show i selektywnosc brzmienia. ach, jeszcze mi na tamten płock sie łezka w oku kręci, fju, fju!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja to forma subiektywna, więc mam prawo do własnych odczuć i własnej opinii. Nie daje to nikomu prawa do ubliżania mi. Proszę następnym razem użyć kultury słownej, bo tej jak widać zabrakło w postach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
wokalista ale który?hah
  • wokalista ale który?hah
  • 03.12.2010 17:30

haha No bo przecież cała ta recenzja to jedno wielkie pseudo ;) Nie dośc że po względem meritum- dziecinnie powierzchowna, to jeszcze stylowo żenująca, bleee. Aż strach, gdybym był laikiem i miałbym się przekonac do zespołu po takim gniocie. Dziewczę pewnie zna się na fotografowaniu, ale zamiast na lekcje polskiego, to wolało wagary zakropione ogłupiającym tanim winem. I takich mamy w Polsce reporterów, ech. Ludzie, czy da ktos link do jakiejs "normalnej" ciekawej relacji z tego koncertu, bo ze świecą szukam i szukam ;) na rockmetal.pl jest niby mądrzejsza od tego potworka tutaj, ale za to po łebkach i niebywale króciutka jak na ten zacny portal. Aż sie nasuwa wniosek, że fani Therion to niestety widocznie w wiekszosci ćwierć-inteligenci. Pozdr

Komentarz został ukrytyrozwiń
dominują piraci?!?!?
  • dominują piraci?!?!?
  • 03.12.2010 16:04

Gratuluję miłosci zarówno do męża jak i do "waszego kochanego pirackiego karaibskiego" wokalisty... jednak prosze myslec głową a nie innymi częsciami ciała! Na scenie dominował ZDECYDOWANIE klimat WAMPIRYCZNY nie zaś piracki. Prosze pani, niech Pani otworzy szerzej oczy niz tylko na czapke Snowy-ego, bo az niesmak po tak nierzetelnej, wprowadzającej w błąd czytelników, recenzji ;-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.