Facebook Google+ Twitter

"Czarna Owca": nie dajmy się ostrzyc z kasy!

Wychodząc z założenia, że na 8 MFF Era Nowe Horyzonty są dzieła ambitne, wybrałem się na film w polskim pokazie przedpremierowym, opowiadający o tym, co może nabroić para nawiedzonych ekologów i stado zmutowanych genetycznie owiec.

Plakat promocyjny filmu / Fot. Źródło: http://gfx.filmweb.pl/po/52/04/295204/7196426.3.jpg?l=1213613860000Film "Czarna Owca" wchodzi na ekrany polskich kin dopiero za trzy dni. Specjalna projekcja w ramach 8. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Era Nowe Horyzonty umożliwiła mi jednak zapoznanie się z tym "wybitnym" dziełem przed premierą. Każdemu potrafiącemu samodzielnie myśleć czytelnikowi mogę z czystym sumieniem odradzić pójście do kina na ten film. Chyba, że lubi widok flaków, humor z padliną w tle, kretyńskie miny i owieczki zmieniające się w krwiożercze bestie.

Akcja jest prosta jak be-eee-czka. Para nawiedzonych ekologów wykrada z laboratorium w pobliżu farmy owiec słój przeznaczony do zutylizowania, zawierający genetycznie zmodyfikowany płód owieczki. Oczywiście, podczas ucieczki słoik się tłucze i maleństwo wychodzi na wolność. W koszmar nowozelandzkiej fermy potwornych, kudłatych, krwiożerczych bestii musi być rzucony Henry Oldfield, który przyjechał oddać swemu bratu
Angusowi swój udział w farmie, ponieważ sam cierpi na obsesyjny lęk... przed owcami. Angus szykuje raut, na którym przedstawi rezultat swoich eksperymentów laboratoryjnych (z wykorzystaniem własnego DNA, a jakże) - owcę Oldfield. Przyjęcie kończy się wprawdzie konsumpcją, ale to goście stanowią główne danie.

Żeby się na tym filmie dobrze bawić, trzeba się chyba wcześniej zupełnie odmóżdżyć. Kilka w miarę dowcipnych dialogów i jedna scena eksplozji naturalnie wyprodukowanego ładunku owczego metanu nie jest w stanie powetować nam utraty pieniędzy na bilet. Podobno wymowa filmu miała być taka, żebyśmy wiedzieli, czym grozi inżynieria genetyczna. Jednak prędzej się zapoznajemy z tym, co grozi nam ze strony nawiedzonych ekologów, którzy mają zwyczaj wypuszczać zwierzęta z niewoli. Mniejsza o to, że umrą - byleby zdechły wolne.

W skali 0-10 aktorstwo oceniam na 0, scenariusz na 0, reżyserię na 1, muzykę na 0, efekty specjalne na 1 (za wspomniany wybuch), poczucie humoru na 2, a grozę na 0. Średnia ocen: 0,57.

Nie dajcie się ostrzyc z kasy!

"Czarna Owca", w ramach 8. MFF Era Nowe Horyzonty, reż. Jonathan King, prod. Nowa Zelandia, 2007 rok.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.07.2008 15:49

Uznanie za recenzję do tego filmu; ja próbowałam pisać, ale przerosła moje możliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie. Każda recenzja jest subiektywna. Ja lubię jasne a nie pokrętne, "bezpieczne" recenzje. Dosyć się takich sponsorowanych opinii naczytam w sponsorowanych magazynach filmowych. Tak trzymaj Adam! [+]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem "zarzut" dot. subiektywności artykułu jest nietrafny. Mamy po prostu do czynienia z recenzją. Autor wybrał się na film, który uznał za wart zachodu, jednak ów obraz okazał się słabym filmidłem, ot co. Nie dziwię się Adamowi (Ossadowi), że postanowił to opisać. Wartością recenzji jest właśnie ocena - w dziale "Kultura" mnóstwo mamy recenzji filmów, płyt, książek... Nie spotkałem się z zarzutami o ich rzekomej subiektywności, a to - z prostego powodu.

Recenzja musi być subiektywna.

+ za art

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, to wynika z mojego podejścia do pisania. Już kiedyś (rok temu? kurcze, dawno) napisałem, że najbliżej mi do czegoś, co nazwałbym "newsoblogiem". Czytelnik dostaje podstawową garść danych + linki, ale też zapoznaje się ze zdecydowanym własnym zdaniem autora. Tak chyba jest ciekawiej i, wbrew temu, co twierdzisz, z większym szacunkiem dla czytelnika.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.07.2008 23:36

(+) Doskonaly tekst, z jednym zastrzezeniem... Gdybym ja go pisal, staralbym sie za wszelka cene uniknac zwrotow czysto subiektywnych i rownie subiektywnych ocen. adam, z pewnoscia stac Cie na przekonanie czytelnika o tym, ze film jest slaby, bez posilkowania sie czyms takim: "Żeby się na tym filmie dobrze bawić, trzeba się chyba wcześniej zupełnie odmóżdżyć." lub "W skali 0-10 aktorstwo oceniam na 0, scenariusz na 0, reżyserię na 1, muzykę na 0" Piszesz w dziale "Kultura" a nie w "Moje trzy grosze", gdzie obiektywizm nie jest konieczny... Jezykowo bardzo dobre. Brakuje mi tu jedynie szacunku dla czytelnikow, ktorzy powinni, na podstawie Twojego artykulu, miec mozliwosc wlasnej oceny omawianego filmu... Ty nas zmuszasz do potakiwania twojej krytyce... to nie jest dobre dziennikarstwo :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mówisz, że be - eee - znadziejny film?;D
Mi się tam czasem debilne filmy podobają:P
+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za ostrzeżenie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.