Facebook Google+ Twitter

Czarna środa polskiego futbolu. Czy jeszcze posmakujemy LM?

Takiego scenariusza chyba nikt się nie spodziewał. Śląsk Wrocław, grając na własnym stadionie i mając przed sobą przeciętnego mistrza Szwecji, niespodziewanie przegrał 3:0. Chociaż "przegrał" to za mało powiedziane. On został zmasakrowany.

UEFA Champions League - Match Day 1 Emirates Stadium, London. / Fot. Kieran Lynam z Dublin, IrelandPolskie drużyny już od wielu lat mają problemy z dostaniem się do piłkarskiego raju, jakim jest Liga Mistrzów. Poza Widzewem Łódź i Legią Warszawa sztuka ta nie udała się jeszcze żadnej drużynie. Bez stadionów, bez odpowiedniego zaplecza, bez klasowych zawodników. Nawet brak takich pieniędzy, jak teraz, wcześniej dla nikogo nie był przeszkodą. Co więc się stało, że teraz, kiedy organizacyjnie zbliżyliśmy się do europejskiej czołówki, sportowo tak się od niej oddaliliśmy?

Mistrz Polski niestraszny nikomu

W XXI wieku sześć klubów sięgało po tytuł najlepszej drużyny w kraju. Były to Polonie Warszawa, Zagłębie Lubin, Legia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków i Śląsk Wrocław. Należy również pamiętać, że Legioniści mistrzostwo zdobyli dwukrotnie, a zespół Białej Gwiazdy aż siedem razy. Najbliżej awansu byli Ci ostatni, którzy w ostatnim sezonie byli o kilka minut od wywalczenia awansu na cypryjskich boiskach. Wtedy to w Krakowie Wisła wygrała 1:0 po bramce Patryka Małeckiego. W rewanżu, mimo niekorzystnego wyniku (1:2), utrzymującego się do 87. minuty, krakowski zespół był już jedną nogą w fazie grupowej. Niestety, zawodnicy nie zdołali dowieźć tego do końca i na kilka chwil przed ostatnim gwizdkiem sędziego dali sobie strzelić trzeciego gola.

Białej Gwieździe niewiele do awansu zabrakło również w sezonie 2005/2006, kiedy to po wspaniałym zwycięstwie na własnym boisku (3:1) nad Panathinaikosem Ateny, w rewanżu zawodnicy polegli na wyjeździe w takim samym rezultacie. O wejściu do fazy grupowej miała więc zdecydować dogrywka, w której lepsza okazała się drużyna gospodarzy. Wisła ostatecznie przegrała 4:1 i nie zdołała awansować do Ligi Mistrzów.

Pozostałym polskim zespołom również nie wiodło się dobrze. Albo losowali mocnych przeciwników, albo lekceważyli rywali. W sezonie 2000/2001 Polonia Warszawa doszła do III rundy kwalifikacyjnej. Po remisie 2:2 na własnym boisku z Panathinaikosem Ateny w rewanżu musiała uznać wyższość rywala i przegrała 2:1. Sezon później nasze marzenia również zatrzymały się na III rundzie. Wisła Kraków trafiła wtedy na FC Barcelonę. Pierwszy mecz przegrała 3:4, w rewanżu uległa drużynie Blaugrany 1:0. Jedyne pocieszenie, jakie można wysnuć z tych spotkań, to fakt, że w obu meczach krakowski zespół grał jak równy z równym ze zdecydowanie silniejszym rywalem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.