Facebook Google+ Twitter

Czarne chmury nad KGHM

Wszyscy, którzy posiadali akcje KGHM i czekali na okazję ich sprzedaży nie mają na pewno powodów do radości. W ciągu paru tygodni ich ceny spadły na łeb na szyję.

Logo KGHM / Fot. screenKryzys finansowy pociągnął za sobą spadki cen miedzi przez co spółka wiele straciła. Jeszcze niedawno za akcje KGHM-u można było dostać ponad 120 zł, teraz cena wynosi 33,60.

Problemów ciąg dalszy


Giełda łapie jednak drugi oddech, notowania idą w górę. Produkcja miedzi w dalszym ciągu jeszcze się opłaca. Czy KGHM może liczyć na wzrost cen akcji? Potencjalnie mógłby jednak zawisły nad nim jeszcze ciemniejsze chmury. Od jakiegoś czasu trwa już konflikt między zarządem spółki a związkami zawodowymi, których jest w KGHM aż 12. Przewodniczący związków złożyli wniosek o odwołanie prezesa spółki Mirosława Krutina, na zebraniu zarządu wniosek ten jednak odrzucono.

Mobilizacja związków zawodowych


Związkowcy nie zgadzają się z planami zarządu, który chce połączyć trzy kopalnie (ZG Lubin, ZG Polkowice-Sieroszowice i ZG Rudna), oraz żądają 200 zł podwyżki pensji pracowniczej. Twierdzą oni, że w wyniku tej fuzji górnicy stracą liczne przywileje, pogorszą się ich warunki pracy oraz pensja. Dodatkowo przestanie obowiązywać Zbiorowy Układ Pracy, chociaż zarząd zgodził się na specjalne zapisy, które go utrzymają.
Mimo tego związki zawodowe zapowiedziały strajk i zwołały referendum strajkowe. Od jego wyników zależeć będą dalsze ich działania. Zaznaczyć należy, że zwykle skłócone związki dziś działają wyjątkowo zgodnie.

Co da nam strajk?


Co jednak przyniósłby ewentualny strajk? Jeszcze parę miesięcy temu taka akcja byłaby uzasadniona. Nie odbiłaby się tak bardzo na finansach KGHM-u, a mogłaby przynieść korzyści pracownikom. Wtedy jednak związki nie były ze sobą zgodne. Straszą natomiast strajkiem w sytuacji, gdy produkcja miedzi opłaca się już minimalnie. (cena za tonę wynosiła jeszcze niedawno 9000 dolarów, teraz jest to już 4615 dolarów) Tak więc w wypadku strajku KGHM znajdzie się w bardzo złej sytuacji. Co oczywiście odbije się na sytuacji samych pracowników, którym strajk nie przyniesie nic dobrego.

Między zarządem spółki a związkowcami nie rozpoczęły się nawet mediacje, gdyż nikt nie chce się podjąć roli mediatora. Na razie dalej będą ze sobą walczyć, a jak zawsze tam gdzie walczy "góra", cierpią ci na "dole" (co w przypadku górników można brać i dosłownie i w przenośni).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.