Facebook Google+ Twitter

Czarne skrzynki lotu MH17 zbadają Brytyjczycy. Wnioskowali o to Holendrzy

Rosyjska baza w Rostowie miała być głównym kanałem przerzutowym pomocy dla separatystów na wschodniej Ukrainie. Obiekt pełnił rolę centrum szkolenia i zaopatrzenia. Potwierdzać mają to zdjęcia satelitarne ujawnione przez amerykański wywiad. Jednocześnie eksperci podkreślają, że nie da się wskazać konkretnych osób, które obsługiwały zestaw rakiet ziemia-powietrze czy przesądzić kwestii ich narodowości.

 / Fot. EPA/ROBERT GHEMENTAmerykański wywiad poinformował, że aktywność wokół bazy w Rostowie wzrosła w ostatnim miesiącu. Na Ukrainę transportowano stamtąd zarówno czołgi, jak i wyrzutnie rakiet. Nie zaprzestano przerzutów po katastrofie malezyjskiego Boeinga 777 - podaje "Washinton Post". Analitycy potwierdzili również, że w momencie katastrofy lotu MH17 ukraińskie siły nie posiadały systemów rakietowych w jej pobliżu.

Jednocześnie amerykańskie źródła wywiadowcze nie przesądzają sprawy tożsamości załogi obsługującej system BUK i bezpośredniej odpowiedzialności Rosjan. Zgodnie przyznają, że nie da się stwierdzić jednoznacznie, kto konkretnie dokonał zamachu oraz jakiej był narodowości. Rosja ma odpowiadać za stworzenie rebeliantom odpowiednich warunków do działania, ale to oni odpowiadają bezpośrednio za katastrofę - twierdzą anonimowi przedstawiciele wywiadu.

We wtorek Władimir Putin wygłosił krótkie przemówienie dotyczące sytuacji na Ukrainie. Rosyjski prezydent skrytykował władze Ukrainy za atak na Donieck w czasie, gdy przybyli tam malezyjski eksperci, by odebrać czarne skrzynki z rąk przedstawicieli Donieckiej Republiki Ludowej. "Należy wezwać władze Ukrainy do przestrzegania podstawowych norm etycznych" - powiedział Putin cytowany przez "New York Times".

Premier Australii Tony Abbott powiedział w środę, że nie wiadomo ile ciał ofiar dotarło we wtorek do Charkowa. Nie wiadomo też ile znajduje się na miejscu katastrofy - informuje PAP. "Bardzo możliwe, że wiele ciał nadal pozostaje na otwartym terenie, gdzie są narażone na wpływ pogody i kontakt ze zwierzętami" - mówił szef australijskiego rządu. Jego zdaniem potrzebny jest duży zespół ekspertów medycyny sądowej, którzy będą prowadzić dalsze poszukiwania.

Rejestratory znalezione przez separatystów na miejscu katastrofy znajdują się już w Londynie, gdzie przywieźli je eksperci Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO). David Cameron poinformował, że na wniosek rządu Holandii, to Brytyjczycy dokonają odczytania zapisów czarnych skrzynek lotu MH17.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.