Facebook Google+ Twitter

Czarnogórcy lepsi od siatkarzy Węgier

W pojedynku zespołów, które w pierwszym dniu VI. Memoriału Huberta Jerzego Wagnera nie zdołały odnieść zwycięstwa, lepsi okazali się siatkarze Czarnogóry, wygrywając 3:1 (25:21, 25:23, 28:30, 27:25).

Zdjęcie ilustracyjne. Kadr z meczu Polska - Czarnogóra. / Fot. PAP Monika KaczyńskaPoczątek seta rozpoczął się od gry punkt za punkt. Po prostych błędach zawodników Węgier, reprezentanci Czarnogóry wyszli na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Przewaga podopiecznych Veselina Vukovica utrzymała się do pierwszej przerwy technicznej (8:4). Dziesiąty punkt trafił na konto Czarnogórców po silnym ataku Aleksandra Milivojevica. Drużyna Węgier popełniała wiele błędów, szczególnie w polu zagrywki, oddając przeciwnikom punkty „za darmo”. Przy stanie 13:8, po raz pierwszy o czas poprosił trener „Madziarów” Sandor Kantor. Po wznowieniu gry Peter Nagy zdołał spektakularnie przebić się przez podwójny blok siatkarzy Czarnogóry, a po asie serwisowym Zoltana Kovacsa Węgrzy powoli zaczęli odrabiać stratę. Na drugiej przerwie technicznej drużyna Czarnogóry ponownie prowadziła jednak trzema oczkami (16:13). W ostatniej fazie pierwszej partii Węgrzy zdołali dojść rywali na jedno oczko, lecz zawodnicy trenera Vukovica kontrolowali przebieg gry i po silnym ataku Milivojevica mieli piłkę setową. Partię zakończył Milos Culafic, posyłając piłkę w sam środek boiska rywali.


Wyrównany początek


Drugiego seta otworzył as serwisowy dla reprezentacji Czarnogóry. Szybka odpowiedź Węgrów i 1:1. Podobnie jak w poprzedniej partii punkty trafiały na konto to jednego, to drugiego zespołu. Na pierwszą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy prowadzeniu Węgier 8:4. Po wznowieniu gry ich przewaga zwiększyła się o kolejne oczko, na co silnym atakiem w sam środek boiska odpowiedział Culafic. Kiedy punkt, bezpośrednio z zagrywki, zdobył Milan Markovic, trener Kantor poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Po tym jak Milan Jurisic i Hamza Zatric skutecznie zablokowali Petera Nagy’a, na boisku, po raz pierwszy w spotkaniu, pojawił się Gabor Toth. Na drugiej przerwie technicznej Węgrzy prowadzili już jednak tylko jednym punktem, a tuż po wznowieniu gry, na tablicy wyników pojawił się remis po 16. W tej części seta gra zdecydowanie się wyrównała. Przy stanie 21:21 boisko opuścił kapitan Węgrów Zoltan Mozer, w miejsce którego wszedł Szabolcs Nemeth. Siatkarze Czarnogóry szybko odskoczyli na dwa punkty, na co błyskawicznie zareagował Sandor Kantor, wzywając swoich podopiecznych. Pierwszą piłkę setową mieli jednak siatkarze Veselina Vukovica, którzy wygrali tego seta 25:23 i prowadzili w spotkaniu już 2:0.

Pierwszy set dla Węgrów

Tak jak poprzednie, trzeci set rozpoczyna się od wyrównanej gry. Żadnej z drużyn nie udaje się wyjść na zdecydowane prowadzenie. Po tym jak Peter Nagy posłał piłkę za końcową linię boiska, na przerwę techniczną siatkarze zeszli przy prowadzeniu Czarnogórców 8:7. Po powrocie na boisko spustoszenie w szeregach rywali siał Szabolcs Szalai, dwukrotnie zdobywając asa serwisowego. Przy stanie 15:13 dla Węgier, na placu gry za Mosera ponownie pojawił się Nemeth. Dwupunktowa przewaga podopiecznych trenera Kantora utrzymała się do kolejnej przerwy technicznej. Tuż po niej znakomitym atakiem ze środka popisał się kapitan zespołu Czarnogóry Milan Markovic. W ostatniej fazie trzeciej partii na tablicy wyników najczęściej pojawiał się remis. Pierwszą piłkę meczową Węgrzy zdołali obronić i to właśnie oni okazali się lepsi w grze na przewagi. Stan meczu 2:1 dla Czarnogóry

Początek czwartego seta to seria błędów zagrywających obu drużyn. Atak Petra Nagy’ego wyprowadza zespół Węgier na dwupunktowe prowadzenie, na pierwszej przerwie technicznej ich przewaga zwiększyła się o kolejne oczko. Na kolejnej przerwie nadal prowadzili siatkarze Sandora Kantora, tym razem 16:13. Przy stanie 18:14 dla drużyny węgierskiej, po raz pierwszy o czas poprosił trener Vukovic. Czarnogórcy zdołali zmniejszyć przewagę przeciwników do zaledwie jednego punktu, a po przerwie na żądanie Sandora Kantora, doprowadzili do wyrównania po 18. Od tego momentu doskonale zaczął funkcjonować blok zespołu Czarnogóry, przez który Węgrzy nie potrafili się przebić. Końcówka czwartego seta to wyrównana gra obu drużyn. Milos Culafic został zatrzymany przez potrójny blok Węgrów, którzy w tym momencie mieli pierwsza piłkę setowa. Czarnogórcy ambitnie się bronili, po raz kolejny doprowadzając do wyrównania, tym razem po 24. Peter Nagy dwukrotnie został powstrzymany przez potrójny blok rywali. Czarnogórcy zakończyli zwycięsko czwartego seta 27:25 i cały mecz 3:1.

Węgry – Czarnogóra 1:3 (21:25, 23:25, 30:28, 25:27)

Węgry: Szabolcs Szalai, Zoltan Kovacs, Peter Nagy, Miklos Toronyai, Balazs Gelencser, Zotlan Mozer (c), David Molnar (l) oraz Ivan Knezevic

Czarnogóra: Hamza Zatric, Aleksandar Milivojevic, Milan Jurisic, Milan Markovic (c), Simo Dabovic, Milos Culafic, Ivan Rasovic (l) oraz Gabor Toth, Szabolcs Nemeth

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.