Facebook Google+ Twitter

Czarnoskórzy zawodnicy czy niewolnicy?

Nastoletni piłkarz z Senegalu, sprowadzony do Gorlickiego Klubu Sportowego Glinik - Karpatia, z dnia na dzień został wyrzucony na ulicę po scysji z trenerem.

Gorlicki Klub Sportowy Glinik - Karpatia w dość szybkim tempie traci punkty. Myślę jednak, że nie pozycja w tabeli jest jego największym problemem, a etyka, a raczej jej brak.

Jeszcze przed zmianą zarządu, klub angażował piłkarzy z Afryki. Jednemu z nich udało się nawet zrobić karierę. Mouhamadou Traoré jeszcze jesienią ubiegłego roku strzelał bramki dla gorlickiego Glinika, a obecnie jest piłkarzem Zagłębia Lubin, z którym ma kontrakt do końca czerwca 2010 roku. Sukces zawodnika nie znalazł jednak przełożenia na pieniądze dla Klubu, który go promował. Nie wszyscy mają jednak tyle talentu, a może szczęścia, by iść śladem Traoré. Można się o tym przekonać przeglądając strony internetowe, na których podawane są informacje, że od około dziesięciu lat łowcy głów, czy talentów, jak kto woli, sprowadzają do Polski zawodników z krajów afrykańskich.

Jest to biznes, który niewielu przynosi dochody, natomiast na wielu odciska swoje piętno. Młodzi mężczyźni, często jeszcze chłopcy, trafiają w obce wyznaniowo i kulturowo środowisko, w którym najwierniejszym towarzystwem jest samotność. Szczęście mają ci, którym uda się nie tylko zarobić, ale i trafić na ludzkiego pana. Tolerancja nie jest naszą cechą narodową, odczuwają ją afrykańscy piłkarze. Przejawom rasizmu na polskich stadionach poświęcony był kongres FIFA w Buenos Aires w 2001 roku.

Życie pokazuje, że problem nie został rozwiązany, a wręcz narasta, skrywany przez środowisko zainteresowane takimi transferami. Odpowiedź na pytanie czy Afrykańczycy w Polsce są równorzędnymi partnerami w życiu i na boisku do mnie przyszła sama. - Choć cię będą bić, musisz siedzieć cicho, nie możesz się skarżyć, bo nie będzie karty pobytu - powiedział mi młody Senegalczyk, który nie wytrzymał presji psychicznej i pokłócił się z trenerem, z którym zajmował to samo mieszkanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Nom dzieje się..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znając Pana Jarosława będzie jak zwykla kłamał.Kolejny jego przekręt...
Zdanie mam takie, że chłopak z Afrykii jest nie potrzebny. po co więc zadłużony klub ma płacić mu wypłatę...
szkoda gadać.
Jarosławie pewnie przeczytasz to bo sledzisz komenbtarze... jesteś mistrzem - przekrętów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo prezes tego klubu nie powinien być prezesem!! Pan Jarosław R. szkoda gadać o tym panu!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.10.2009 18:53

no to ktoś ma dobre plecy. Nie takie afery w piłce nożnej robiono.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, dzisiejsze spotkanie posła Kochana z piłkarzem nie przyniosło pozytywnych efektów. Nie mogę jednak, jak obiecałam, udzielić bliższych informacji, ponieważ kilka godzin po przedstawieniu problemu Senegalczyka posłance Róży Thun i posłowi Kochanowi, policja zatrzymała mojego syna na 48 godzin i tak się złożyło, że termin obu spotkań wyznaczony był na godzinę 11.00. Wiem tylko, że poseł nie zajął stanowiska w sprawie, prezes Rozpłochowski twierdzi, że wymówienie leży od 22.09, czyli dnia zwolnienia. Nadal nie odniósł się do zapisów kontraktu. Dodatkową atrakcją dzisiejszego dnia była kontrola straży granicznej, w wyniku, której chłopak może być deportowany w ciągu 24 godzin.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tolerancja przede wszystkim....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawa ruszyła z miejsca. W sobotę 10.10.09 w Gorlicach gościła eurodeputowana Róża Thun, bardzo się tematem zainteresowała, obiecała, że przedstawi problem w odpowiedniej komisji europejskie. W poniedziałek poseł Kochan, burmistrz Gorlic, Senegalczyk i jego opiekunka, ja niestety będę w pracy, mają umówione spotkanie, na które ma być zaproszony prezes GKS Glinik. O rezultacie konfrontacji napiszę.

Napiszę również o drastycznym ciosie wymierzonym w moją rodzinę w kilka godzin po przedstawieniu na forum publicznym sprawy Senegalczyka

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.10.2009 00:53

Alicjo, przeczytałem uważnie Twój tekst, przecież w Polsce takie sytuacje zdarzają się wszędzie i to nie tylko c czarnoskórymi, ale z naszymi obywatelami również. Pracowałem kilka miesięcy w pewnym hipermarkecie francuskim i włosy mi się "jeżyły" ,gdy widziałem jak Francuzi traktują Polaków. Włosy mi się "jeżyły" ,gdy widziałem jak Polacy francuskojęzyczni odnosili się do swych polskich kolegów. Po prostu w Polsce nie ma prawdziwych związków zawodowych, nie ma tradycji obrony słabszych. Widać to naprawdę na każdym kroku. Polscy przełożeni, po powąchaniu kasy, możliwości awansu, stają się nadgorliwi. Nadgorliwi w wykorzystywaniu innych do swych celów. Jest to przykre, ale w Afryce też widziałem spasionych murzynów wykorzystujących słabość swych współobywateli, bardzo mi to przypominało w pewnych sektorach Polskę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.