Facebook Google+ Twitter

Czarny faryzeusz płacze, a dzieci umierają

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie co przeżywają rodzice dzieci zamordowanych 14 grudnia w szkole w miasteczku Newton w Connecticut. Nie potrafię szczególnie dlatego, że tuż obok bawią się moje własne.

Jedna rzecz zmusza mnie do odrobiny cynizmu - prezydent Barack Obama roniący łzy na wieść o tragedii w Newton. Mówił, że "nic nie wypełni pustki po stracie dziecka (...), musimy wspólnie zastanowić się co zrobić, żeby takie tragedie nie zdarzały się w przyszłości". Trudno polemizować z tym założeniem, tylko dlaczego ten sam prezydent Obama popiera aborcję, w tym tą, chyba najbardziej okrutną - przez częściowe urodzenie...?

Dla tego amerykańskiego laureata pokojowego Nobla (!) priorytetem jest zwiększenie kontroli nad bronią, jako wyraz troski o ludzkie życie. W sukurs przychodzą mu środowiska lewicowe, które najchętniej rozbroiłyby wszystkich obywateli. Warto wspomnieć, że protestują również przeciw karze śmierci (co ciekawe zniesionej właśnie w tym roku w Cennecticut).

Myślę ponadto, że w Stanach prościej jest działać przeciwko zabijaniu nienarodzonych dzieci, niż utrudnić czy nawet zablokować Amerykanom dostęp do broni. Wynika to z historycznych i kulturowych uwarunkowań.

W Polsce natomiast sytuacja wygląda tak, że łatwiej dokonać aborcji niż uzyskać pozwolenie na broń palną w celu ochrony osobistej. W konsekwencji to przede wszystkim służby mundurowe dysponują bronią, a większość społeczeństwa jest bezbronna. Także w tym sensie, że nie potrafi posługiwać się bronią, w efekcie boi się jej, a może nawet wierzy, że "raz w roku strzela sama".

Tymczasem wiadomo, że nie ma możliwości, by przy każdej ulicy, każdym domu czy samochodzie postawić uzbrojonego funkcjonariusza. Ale skoro uprawnione służby mogą użyć, i używają, broni przeciw przestępcom, to w odpowiednich okolicznościach mogłyby ją zwrócić także przeciwko spacyfikowanemu społeczeństwu. Historia pełna jest takich przykładów.

Wracając jednak do tematu Obamy, aborcji i życia, warto przytoczyć słowa bł. matki Teresy z Kalkuty: "Jeśli możemy zaakceptować to, że matka zabija swoje dziecko, to jak możemy mówić innym ludziom, by nie zabijali drugiego człowieka?"

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (86):

Sortuj komentarze:

Leming - to brzmi dumnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan roman koźmiński odwiedził przez święta wszystkich swoich sąsiadów, którzy z grzeczności powstawiali jemu i jego drużynie zielone łapki, a wszystkim "lemingom", czerwone.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieszając masakrę dokonaną przez młodocianego psychopatę z rasistowsko obelżywym "czarnym faryzeuszem" i aborcją - żaden z obecnych na tym portalu białych faryzeuszy nie podniósł nigdy problemu pt. "skąd medycyna bierze hormon wzrostu dla ludzi z karłowatością przysadkową".
To tak gwoli uzupełnienia dyskusji nad zupą z ultraprawicowych odpadów myśli białej jak kwietniowe resztki śniegu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To raczej ludzie są zbyt mało kontrolowani. Sami nie są w stanie się kontrolować, bo samokontrola jest trudnym procesem wymagającym poza wiedzą, dyscypliny! W komentarzach pod tym artykułem też to czuć i widać. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ireneuszu, dokładnie też tak uważam. A właściwie, to pójdę dalej i powiem, że nie zaczynamy, tylko już żyjemy w obłędzie. Coraz częściej sprawy proste zaczynamy tak zaciemniać, że nie ważna już jest jej istota, lecz ważniejsza forma w jaką tę sprawę ubieramy... Sam widzisz, nawet kolory mają już tak mocne konotacje, że coraz mniej swobodnie można nimi operować, aby kogoś nie urazić. I to jest właśnie ten obłęd, który przez innych poprawnością polityczną jest nazywany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak, kontrowersyjny-w nadmiarze, artykuł sprowokował, sprowadził dysputę do podłogi (wybacz Robercie, niestety to Twoje sformułowanie, dałeś się ponieść emocjom) wybaczalne i zrozumiałe. Pozostaje jednak niedosyt zrozumienia granic słownego fechtunku. Uparcie stoję na stanowisku niewybaczalnej tolerancji rasizmu zawartego w tytule arta. Zarówno redakcja jak i gro piszących bagatelizuje problem. Jeżeli zgadzam się z pierwszą częścią wpisu Marka z 19.53 to już zupełnie nie rozumiem co do rzeczy ma poprawność polityczna. Na litość, kwestią czasu jest dylemat z jakiej fasoli gotować danie. Czarnej, białej czy nie daj Panie czerwonej. Zaczynamy żyć w obłędzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sklasyfikowanie kogoś jako "głupola", niezależnie od tego, według jakich kryteriów "mądry" tego dokonuje, świadczy tylko o braku... inteligencji tego ostatniego.

Natomiast obrzucanie się epitetami w komentarzach wskazuje na poziom dyskusji i brak argumentów, co zauważył Marek Bachorski.

Moja uwaga dotyczy również samego artykułu, w którym autor zastosował nietrafne uzasadnienia do tłumaczenia swoich tez o faryzeuszostwie poczynań prezydenta Obamy. Aż chciałoby się rzec - poziom artykułu wyznaczył poziom dyskusji, która zrobiła się mało merytoryczna. Chociaż... moje oczy otwierają się coraz szerzej, gdy patrzę jak ważną potrzebą człowieka jest samooszukiwanie się, czyli dążenie do poprawności politycznej za wszelką cenę... Niektórzy chyba potrafili by pogodzić się z tym, nawet za cenę zamydlenie sedna sprawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Robert Ramark 14:49 (i wcześniej). Przypomniało mi się jak Chruszczow przemawiał w Chinach. Po długiej przemowie, tłumacz chiński zrobił krótką - ciang. Ciang, Panie Robercie Ramark.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@roman koźmiński Dzisiaj 15:42
Panie Romanie, wiek, nadmiar soli, niedobór kwasów-czy inna przypadłość. Można wiele, przekracza Pan jednak granice tolerancji i dobrego smaku. Pełna żenada.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.12.2012 15:33

@Panie Robercie, darzę Pana szacunkiem, lecz ogromnie mnie dziwi, że Pan również kroczy drogą maczo, w którym tylko... zakochać się.
Da pełnej jasności informuję, że cytowany komentarz odczytałam w identyczny sposób jak pan Małkowski. Po co więc teraz się tłumaczyć? Stało się. Koniec. Kropka.

A wracając do meritum - gdyby nie ten nieszczęsny "czarny" to nie byłoby całej tej twórczej i jakże 'budującej' dyskusji.
Kłaniam się paniom: Elżbiecie, Anecie i Barbarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.