Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

209 miejsce

Czarodziejska Górka pod Wałczem

Jedni mówią, że jest to miejsce magiczne, gdzie wszelkie przedmioty wbrew prawom fizyki wtaczają się pod wzniesienie góry. Inni, że to tylko złudzenie optyczne. Jedni eksperymentują z butelkami wypełnionych wodą, inni wylewają wodę na jezdnię, jeżdżą samochodami z wyłączonymi silnikami...

Mapa dojazdu / Fot. http:/kajaki.pttk.pl24 lipca ze swoim partnerem, pojechałam w to miejsce, by to sprawdzić. Wystarczy dojechać do Wałcza i kierując się drogą krajową nr 22 w stronę Gorzowa Wlkp. zwracać uwagę na drogowskazy. "Czarodziejska Górka" znajduje się 9 km od Wałcza, pomiędzy Strącznem a Rutwicą.

Drogowskaz w Wałczu. Po drodze można spotkać jeszcze dwa takie drogowskazy. / Fot. Monika DobryłkoNa drodze byli turyści z różnych regionów Polski. Wszyscy chcieli przekonać się o "właściwościach" tego miejsca. Eksperymentowali z butelkami wypełnionych wodą, wylewali wodę na jezdnię, jechali samochodami z wyłączonymi silnikami.

Wielu turystów i miejscowych opowiada o raptownej utracie przytomności, o silnych bólach głowy, o ustąpieniu wszelkich dolegliwości, gdy tylko przyjechali pod Strączno. Coś w tym jest! Pierwsze co odczuliśmy wysiadłszy z samochodu to dziwny ucisk w głowie i klatce piersiowej. Czuliśmy się jakoś dziwnie „otępieni” (kiedy wyjechaliśmy z tego miejsca organizm powrócił do normy). Podeszliśmy do jednej z Eksperymentujący turyści / Fot. Monika Dobryłkopań, która filmowała samochód wjeżdżający pod górkę. Powiedziała, że jest już drugi raz. Przyjechała, by zrobić eksperyment i to uwiecznić; miała też dziwne uczucie bólu głowy.

Pierwszy rzut oka na okolicę. Górka. Jak nic! Stoimy na szczycie górki. Dokładnie to widać. Z boku tablica informacyjna. Punkt gdzie kończy się „magiczna górka”. Podchodzę. Czytam. Robię zdjęcie. Schodzimy w dół. Hmmm... Czy aby na pewno? Mamy wrażenie jakbyśmy szli pod górkę. Nie! To nie możliwe! Obracamy się i idziemy z powrotem. I znowu wrażenie jest inne. Nie wchodzimy a schodzimy! Robimy to jeszcze raz. Dla pewności. To samo. Jeszcze raz. I znowu to samo. Tablica informacyjna na szczycie górki / Fot. Monika Dobryłko

W końcu z bagażnika wyjęłam pełną puszkę. Położyłam na środku jezdni i lekko pchnęłam w górę. Poturlała się nieznacznie. Spróbowałam jeszcze raz. Podobnie. Spojrzałam na innych. Ich plastikowe butelki napełnione wodą turlały się. Moja puszka nie chciała. Wzięłam więc pustą, szklaną butelkę. Bez problemów turlała się i turlała w jednostajnym tempie do szczytu górki, by później - w szybkim tempie - sturlać się w dół za magiczną już górką. Powtórzyłam eksperyment. Wyszło identycznie. Butelka poruszała się w jednostajnie w górę!

Do ręki wzięliśmy kompas. Położyliśmy go na jezdni, by stwierdzić czy zachodzą jakieś anomalie magnetyczne. Kompas wskazywał, tak jak powinien, kierunek północny. Żadnych zawirowań. Mój partner postanowił jednak pochodzić z kompasem i ustawić szczegółowo kierunek. Stwierdził, że bardzo ciężko mu się ustawia. Strzałka ciągle mu się nieznacznie odchylała. A zaznaczam, że z kompasem miał wiele lat do czynienia z racji swojego zawodu.

Eksperyment z wodą / Fot. Monika DobryłkoEksperyment z rozlaną wodą wyszedł niezbyt dobrze. Jezdnia była nierówna. I jej ciek zawsze lądował na pobocze.

Czas więc był już na ostatni eksperyment – z samochodem.
Zjechaliśmy na sam dół, do punktu w którym zaczynają się anomalie.Tabliczka u podstawy wzniesienia. Tu zaczyna się "dziwactwo" / Fot. Monika Dobryłko Podjechaliśmy trochę samochodem po czym wyłączyliśmy silnik. O dziwo samochód jechał pod górę. Do szczytu! Byliśmy zdumieni. Odwróciliśmy samochód by zjechać z górki. Nie mogliśmy! Samochód się zatrzymywał i tyłem jechaliśmy pod górę. Próba "zjechania" z górki. Mizerny efekt ... / Fot. Monika Dobryłko
Z daleka zobaczyłam inne wzniesienie. Podjechaliśmy tam... i nic. Prawa fizyki działały tak jak trzeba. Jechanie magiczną górką zaczynaliśmy w różnych punktach. Zawsze było to samo. Samochód sam wjeżdżał pod górkę.

Na koniec taka mała ciekawostka. Nie wiem czy to był zbieg okoliczności, przypadek, ale... Wzięliśmy kamerę i aparat cyfrowy. Fakt faktem, iż kamera nie była do końca naładowana. Próbując ją uruchomić przy eksperymentach nie mogliśmy jej włączyć. Była całkowicie wyładowana. Po odjechaniu z magicznego miejsca nie mogliśmy włączyć aparatu. Czy ma to związek z "Czarodziejską Górką"? Przyznam szczerze, że nie wiem. Jak na razie biorę to na karby zwykłego przypadku.

No więc górka czy nie górka?

Na pierwszy rzut oka to jest górka. Dokładnie widać u szczytu spad, a u podstawy wzniesienie. Eksperymenty materialne, jak i odczucie przy chodzeniu jednak temu przeczą. Według gminnego geologa Henryka Kotewicza pomiary jakie wykonał dowodzą, iż jest to tylko złudzenie optyczne. Okazało się, że punkt brany za początek górki jest położony wyżej od tego, który jest brany za szczyt wzniesienia. Jaka jest prawda?

Przyjedźcie i sami się przekonajcie! Gwarantuję "nieziemską" przygodę!
Widok na okolicę. Za tymi drzewami znajduje się droga do "Czarodziejskiej Górki" / Fot. Monika Dobryłko


Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

antracyt
  • antracyt
  • 10.06.2012 23:09

Niestety w takich przypadkach nie należy wierzyć geologom bowiem nie dysponują oni jeszcze odpowiednią wiedzą, a ta którą się posługują jest niewystarczająca.
Nauka np. nie potrafi dowieść lub zaprzeczyć istnieniu Boga i nie należy się tym zbytnio przejmować. Może kiedyś do tego dorośnie.
Dopóki nie odkryto jak to jest ze Słońcem i Ziemią też wszyscy byli przekonani, że ta druga leży na słoniach i żółwiach ...
A zresztą, nieistotne, liczy się zabawa. Nikt nikomu przecież nic złego nie robi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Radosław Łączak
  • Radosław Łączak
  • 10.04.2012 20:50

Ja pochodzę z okolic Obornik Wlkp i nie byłem tam ale w Wągrowcu też jest ciekawe zjawisko a mianowicie że się spotykają dwie rzeki i się krzyżują a potem każda płynie swoim nurtem polecam

Komentarz został ukrytyrozwiń
nowak janusz
  • nowak janusz
  • 24.12.2011 10:32

prawda

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dagmara
  • Dagmara
  • 03.07.2011 20:37

Byłam tam dzisiaj. Po prostu rewelacja. Mężczyzna, który również przyjechał tam z rodziną zrobił eksperyment. Położył puszkę po piwie, ona również zaczęła się wtaczać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
WITJA
  • WITJA
  • 27.06.2011 18:35

CIEKAWE CZY Z POZIOMICĄ KTOŚ MIERZYŁ

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ariel Brzeziński
  • Ariel Brzeziński
  • 28.10.2010 01:54

Dzisiaj pojechaliśmy tam ciągnikiem siodłowym "renault premium" jakie było ździwienie jak cieżarówka zaczela toczyc sie "pod gorke" a to bylo nie bylo okolo 9 ton ma... fajna sprawa, lecz nie polecam tam sie pchac takim sprzetem...

Komentarz został ukrytyrozwiń
roman samulak
  • roman samulak
  • 13.10.2010 22:50

A ja myśle ze to tylko złudzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
gosia fedo
  • gosia fedo
  • 26.09.2010 13:32

niedowiarkom mowie stop bylam tam z mezem ktory nie uwiery poki nie zobaczy byl w prawdziwym szoku warto zobaczyc polecam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie geolog tylko geodeta H. Kotewicz

Komentarz został ukrytyrozwiń

byłam tam juz 2 razy:) naprwde swietna zabawa .... dobrze jest podjerzdzac rowerem daje to super efekt... i nie zwrocilam uwagi na ucisk glowy a rzczywiscie da sie go odczuc:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij