Facebook Google+ Twitter

Czarodziejskie dźwięki Alchemików

Krótka pogawędka z Kamilem Durskim - wokalistą pomorskiego zespołu The Alchemics o magii, chemii i serialowych miłościach.

The Alchemics. / Fot. Mateusz SerwachLubicie czarować?
- Czary to z pewnością ważna część zespołu, w końcu trzeba mieć jakiś sposób na podryw po koncertach [śmiech]

Muzyka nie wystarcza?
- Muzyka to zupełnie inna płaszczyzna, nie gramy po to by podrywać, lecz po to by wyrażać siebie samych.

A jeśli chciałbym zostać zaczarowany, to jakie warunki muszę spełniać?
- Wystarczy być otwartym na muzykę i spróbować zadomowić się w naszej niszy. Tak naprawdę to nic trudnego. Chcemy trafiać do jak najszerszego grona odbiorców, nie zamykamy się ani nie negujemy absolutnie żadnej formy ani treści.

"Jestem samotny, jestem spokojny, jestem zły". Słychać, że jesień, podczas której zaczynaliście, udzieliła się wam w tekstach.
- Tekst ten akurat powstał latem, ale zgadzam się, że jest nieco dekadencki. To jest jedna z tych chwil w Twoim życiu kiedy dostrzegany, że wszechobecny bajzel Cię przytłacza, ale jesteś zbyt zmęczony by cokolwiek zrobić. Samotność jest nieodłączną częścią życia. W tekście mimo wszystko przebija się stoicyzm i spokój, który jest również niewymiernie potrzebny na co dzień. Tekst jest dość wolny w interpretacji i tutaj chyba tkwi cała jego siła. Każdy z nas ma czasem taki stan znudzenia i sfrustrowania „serialowymi miłościami”.

W takim razie jakie jest remedium na smutek?
- Remedium na smutek to chyba eklektyczne podejście do paru bardziej i mniej ważnych spraw, wszak tyle ich jest. Nie chcę być kaznodzieją, lecz to chyba siłą smutku wartościujemy kilka krótkich chwil radości.

Ile procent danego stylu muzyki musi zostać wymieszane, by powstał 100 proc. Roztwór Alchemiczny?
- Troszeczkę „dywizji radości”, troszeczkę radia i czasu, mnóstwo cierpliwości, benzyny, powietrza i zaangażowania. To chyba właśnie krystalizuje roztwór The Alchemics.

The Alchemics. / Fot. Mateusz SerwachSłuchając was przychodzi mi na myśl The Last Shadow Puppets. Stracie się grać jak oni, czy jak... ?
- The Last Shadow Puppets powstali nieco później niż my. Doceniam Alexa Tunera jako wokalistę i gitarzystę lecz nasze inspiracje sięgają nieco wcześniej, do lat 60., do fenomenu Beatlesów czy Doors’ów . Jednak kto nie jest fanem Beatlesów niech pierwszy rzuci kamieniem!

Kim jest ta jasnowłosa dziewczyna, o której piszecie na swojej stronie MySpace'owej?
- Jasnowłosa dziewczyna to nasza koleżanka Marta, która była z nami od początku, wspierała nas i słuchała pierwszych utworów. Sadzę, że łączy nas specyficzna więź i nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy bez niej.

Kiedy będzie można was usłyszeć na żywo nie wyjeżdżając z Małopolski?
- Oj, to dosyć trudne pytanie, nie jesteśmy pewni kiedy wyjedziemy w tak dalekie regiony Polski. Póki co staramy się podbić najbliższe tereny. Zapraszamy do słuchania naszego koncertu w Radiu Pik 103.3 dziesiątego kwietnia Anno Domini 2009!

The Alchemics Myspace

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.