Facebook Google+ Twitter

"Czaropis", czyli świat magicznych zaklęć

Wielki czarodziej, jego uczeń, nieposkromiony wróg i magia - dużo magii. Zapachniało Harrym Potterem? I słusznie. Podobieństw jest więcej. Nikodemus, czyli główny bohater "Czaropisu" również został naznaczony blizną, może nie tak efektowną, jak u swego kolegi Pottera, ale podobnie "wysyłającą" do niego dziwne wizje. Powieść w miarę dobra, jednak chce się krzyknąć: "Ale to już było!"

"Czaropis" Blake Charlton, Prószyński i S-ka, Warszawa 2010. / Fot. materiały prasowe"Czaropis" Blake’a Charltona to pierwsza powieść otwierająca trylogię o Nikodemusie. Ten zagubiony chłopak jest kakografem. Wystarczy, że raz dotknie czaru, by ten został nieodwracalnie zdeformowany. Osiągnięcie biegłości w czaropisarstwie graniczy z cudem. W tej codziennej walce z własną ułomnością pomaga Wealowi wielki mistrz - Shannon. Obaj znajdują się w Starhaven, akademii nauki magii. Nieoczekiwany bieg wydarzeń sprawia, że dziekan jednego z wydziałów zostaje zamordowana. Podejrzenia padają na Shannona, który był akademicką konkurencją dla kobiety. Niepostrzeżenie Nikodemus zostaje wplątany w szereg rozgrywek potężnych sił. Niebezpieczeństwo czai się za rogiem. Chłopak od tej pory musi zmagać się nie tylko z własnym marnym czaropisarstwem, ale również ze stworem, który czyha na życie jego i bliskich mu osób.

Pierwsze rozdziały książki fascynują. Przygoda znajduje się na wyciągnięcie ręki. Później entuzjazm ten stopniowo opada. I chociaż momentami książka wzmaga apetyt na dalszą część przygód Nikodemusa, to nie zdobywa "pisarskich wyżyn".

600-stronnicowa powieść zabiera nas do świata przepełnionego do granic możliwości magią. Barwne opisy sytuacji, przyrody i architektury oscylują tutaj między świetnym wyzwaniem dla wyobraźni, a zabijającym ją przegadaniem. Czytelnik raczej nie jest w stanie sobie niczego dopowiedzieć, autor wszystko podaje mu na tacy.

Aby nadać powieści charakter magiczny, autor wprowadził do niej szereg dziwnych słów, które przy pierwszym starciu powodują mętlik w głowie. Bo jak nadążyć, gdy: "Różne języki magiczne miały różne właściwości, a ta gargulca została stworzona za pomocą dwóch – magnusa, odpornego, srebrzystego języka mającego wpływ na świat fizyczny i numenosa – eleganckiego, złotego języka wpływającego na światło oraz inne teksty magiczne".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.