Facebook Google+ Twitter

Czarownica na pełnym etacie – Terry Pratchett i magia jego prozy

Tiffany Obolała – młoda czarownica ze świata Dysku powraca, by uświadamiać w sprawach nocy poślubnej przyszłą władczynię Kredy, obcinać paznokcie staruszkom i urabiać sery. Ach… i jeszcze uratować świat – proste, prawda?

Tiffany Obolała jest nastoletnią panienką, która właśnie zaczyna odczuwać pewną presję społeczną… wszak to już czas na zamążpójście. Z jednej strony jest „dobrą partią” – pracowita, z dobrej rodziny, jednak jest mały problem – Tiff jest także praktykującą wiedźmą.

Co to dokładnie oznacza? Przez całe dnie wędruje po Kredzie i pomaga osobom, które albo zniedołężniałe, albo zaniedbane przez innych nie są w stanie podołać codziennym obowiązkom. Zmienia opatrunki, odbiera porody, a ofiarowane jej tytułem zapłaty przedmioty przekazuje potrzebującym. Codzienność czarownicy wydaje się nie mieć z magią nic wspólnego… jeśli nie liczyć chmary wędrujących za nią niebieskich i wojowniczych Ciut Ludzi (Nac Mac Feegli) – istot, dla których w bójce sprawiedliwą proporcją jest jeden Ciu-Chłopecek
na dziesięciu ludzi. A że Nac Mac Feegle sięgają ludziom poniżej kolana, to już problem tych, którzy są na tyle głupi, by wyzwanie z nimi podjąć.

Tiffany często nie pamięta o tym, by między swymi obowiązkami znaleźć czas na posiłek lub sen. Tymczasem siły zaczynają być jej bardzo potrzebne. Z niewiadomej przyczyny lubiana i zawsze pomocna Tiffany coraz częściej staje się obiektem nieżyczliwych spojrzeń lub cichych przekleństw wypowiadanych za jej plecami. To samo dzieje się na całej powierzchni Dysku – czarownice są ofiarami ataków i muszą się ukrywać. Powodem tego jest Przebiegły – forma ducha, który sprawia, że atmosfera wokół czarownic gęstnieje i zmusza je do połączenia sił… by w razie konieczności zabić Tiffany.

Tymczasem dziewczyna ma jeszcze inne zmartwienia – w rodzimej krainie umiera stary baron, a jego syn wydaje się nagle nie pamiętać o wspólnej zażyłości, jaka wiązała go z Tiffany. Jest to o tyle problematyczne, że kraina zaczyna pogrążać się w chaosie. Młody władca wydaje się być nieco otumaniony całą sytuacją – śmiercią ojca, wiecznie płaczącą cud-narzeczoną, krzykliwą i władczą, przyszłą teściową… (choć czy to ostatnie samo z siebie nie przepełnia czary goryczy?).

Jednocześnie mieszkańcy Kredy, ludzie wiodący spokojne życie, na co dzień zajęci wyrobem serów i wypasem owiec, przemieniają się w agresywnych, zdolnych do mordu. Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli - na szczęście Tiffany robi to samo uciekając z więzienia. Korzystając z życzliwej nieuwagi strażników stara się na nowo zaprowadzić ład.

W całość przedsięwzięcia zostaje włączona Letita – przyszła władczyni Kredy. Jako blond piękność skora do płaczu, wydaje się wzorem księżniczki z bajek. Jednocześnie jednak wykazuje pewne zdumiewające umiejętności, objawiające się np. wręczeniem pluszowego misia błąkającemu się szkieletowi... Do tego przestrzenie niestabilne czasowo, dużo ognia i wiedźmy, które potrafią sprawić, że nawet pogrzeb może stać się miejscem wypełnionym pozytywnymi emocjami. Tak, u Pratchetta wszystko jest możliwe!

Co sprawia, że powieści Sir Terry’ego są dla czytelnika tak przyjemne?

Nie mam pojęcia – gdybym wiedziała, prawdopodobnie magia jego prozy nagle by prysła. Przypuszczalnie ma to jednak jakiś związek z tym, że świat, który kreuje w kolejnych dziełach jest aż do szpiku kości bliski naszemu. Czasem tylko słowa użyte do jego opisu są inne – bardziej… a może właśnie mniej wyszukane – bardziej dosłowne. Takie, których my sami może nie zdecydowalibyśmy się użyć do opisu naszego życia – bo wtedy wydaje się ono być po prostu banalne.

Tak blisko, a jednocześnie tak daleko nam do świata bohaterów powieści ze Świata Dysku. Chyba
jest to doskonały sposób na to, by oswoić się z tym co przecież codzienne – życie i śmierć, odrzucenie i prawdziwa przyjaźń. Tego jak zwykle w opowieści ze świata Dysku nie braknie. Nie pozostaje nic więcej, tylko z rozkoszą czerpać z tej lektury siły i nadzieję na to, że i wśród nas prawdziwych czarownic nie brak.

Jest to czwarta z serii opowieści o Tiffany Obolałej. Poprzednie części: „Wolni Ciut Ludzie”,
„Kapelusz pełen nieba” i „Zimistrz”. Znajomość ich przed lekturą „W północ się odzieję” – wysoce zalecana!

Więcej o książce:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.