Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26433 miejsce

Czas na Azjowizję?

Europa ma swoją Eurowizję, natomiast Azja próbuje zorganizować własny konkurs.

Za nami 56. Konkurs Piosenki Eurowizji, który odbył się w Düsseldorfie. Przypomnijmy, że w tym roku zwyciężył Azerbejdżan - co wywołało niemałe kontrowersje. Jednak te "kontrowersje" nie wynikały z tego, iż utwór był słaby, a wokaliści odpadliby w polskich eliminacjach do programu "X Factor" - przecież to zjawisko dotyczy praktycznie wszystkich uczestników. Tutaj chodzi o geopolitykę i geografię. Niektórzy twierdzą, że takie kraje jak np. Armenia, Azerbejdżan, Gruzja, czy Izrael nie powinny startować w Eurowizji, bo bliżej im do Azji niż do Europy. Wspomina się także o "kolesiostwie" w trakcie głosowania, z czym boryka się cały konkurs. Jeśli wspomniane państwa nie mogłyby brać udziału w Eurowizji to może alternatywą będzie Azjowizja?

Prawidłowa nazwa Azjowizji brzmi: Our Sound: The Asia-Pacific Song Contest, a organizatorem konkursu ma zostać Asiavision Pte Ltd., które wykupiło licencję od EBU. Zasady azjatyckiej wersji są zbliżone do europejskiej. Państwowa telewizja z danego kraju przygotowuje eliminacje, piosenka nie może przekroczyć trzech minut, a wykonana jest w dowolnym języku. Our Sound składa się tylko z finału, gdzie widzowie głosują na swoich faworytów za pośrednictwem SMS lub online. Głosujący może wysłać maksymalnie dwa SMS-y, w tym na własny kraj. Wygrywa ten kto zdobędzie najwięcej punktów.

Pomysł stworzenia konkursu w Azji narodził się już w 2007 roku. Pierwszy konkurs zaplanowano na listopad 2009 roku w Singapurze. Imprezę przeniesiono na 26 listopada 2010 roku do Indii. Niestety ponownie zrezygnowano z organizacji - prawdopodobnie Azjowizja odbędzie się w tym roku w Bombaju. W tegorocznej edycji ma wystartować 18 państw: Australia, Bangladesz, Kambodża, Chiny, Indie, Hongkong, Nowa Zelandia, Malezja, Indonezja, Filipiny, Singapur, Tajlandia, Tajwan, Wietnam, Japonia, Korea Południowa, Birma i Laos. Z udziału zrezygnowali: Brunei, Iran, Makau, Mongolia i Sri Lanka. Swój start rozważa Kazachstan.

Jednym z powodów ciągłego przekładania konkursu jest konflikt jaki wywołały Chiny, które chcą by głosowaniu brały udział kraje afrykańskie. Z tym pomysłem nie zgadza się Japonia, Korea Południowa i Indie. Chiny prowadzą obecnie wiele interesów w Afryce, co na pewno przysporzyłoby im wiele głosów. I tak polityka wkradła się w jeszcze wirtualny konkurs...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.