Facebook Google+ Twitter

Czas na powyborcze sprzątanie

Wizerunki uśmiechniętych polityków zachęcających do głosowania właśnie na nich: bilbordy, małe plakaty i naklejki przylepione do przystanków oraz słupów, to obraz powyborczej Warszawy. Komitety mają na sprzątanie tylko miesiąc, potem posypią się kary.

częściowo zerwany plakat. Fot. Edyta Piotrowska – Komitety wyborcze mają 30 dni na posprzątanie po swoich kandydatach - informuje Iwona Fryczyńska, rzecznik prasowy Zarządu Oczyszczania Miasta. Po tym terminie uprzątnięciem plakatów zajmie się ZOM, a kosztami obarczy komitety.

Porządki się już zaczęły, jednak nie wszyscy z kandydujących likwidują swoje wyborcze afisze w całości. Częściowo zerwane plakaty - podarte lub wyrwane - można znaleźć na słupach, murkach czy pojemnikach na używaną odzież.

Najmniejszy problem z uporządkowaniem swoich reklamówek mają chętni do zostania prezydentami miast, w większości reklamujący sie na bilbordach. Wynajęli powierzchnię reklamową na określony czas. Firma rozwieszająca plakat sama go likwiduje i umieszcza tam inną reklamę.

Większość komitetów wyborczych zleca sprzątanie samym kandydatom

Kandydaci z Prawa i Sprawiedliwości podpisaliplakaty na skrzynce elektrycznej. Fot. Edyta Piotrowska oświadczenia zobowiązujące ich do posprzątania po swojej kampanii. – My tego pilnujemy. Tylko dwóch naszych kandydatów musi usunąć swoje plakaty - opowiada Jarosław Krajewski, członek sztabu wyborczego Kazimierza Marcinkiewicza i radny PiS-u w Warszawie. – Moje plakaty już zniknęły - dodaje.

Podobnie to wygląda w przypadku Lewicy i Demokratów. – Staramy się sami po sobie sprzątać. To kandydaci usuwają swoje plakaty - zapewnia Piotr Mościcki, szef biura prasowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jak informuje Mościcki termin to 30 dni od 12 listopada. Dwa tygodnie więcej mają ci kandydaci, którzy przeszli do drugiej tury wyborów.

Koszty sprzątania po zeszłorocznych wyborach

Po zeszłorocznej kampanii parlamentarnej ZOM musiał posprzątał wyborcze afisze po ośmiu komitetach wyborczych. Koszt powyborczego sprzątania wyniósł 90 tysięcy złotych. Do dziś ZOM nie otrzymał zwrotu pieniędzy (razem 4 tysiące złotych) od Socjaldemokracji Polskiej, Polskiej Partii Pracy i Partii Demokratycznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.