Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

159805 miejsce

Czas pomyśleć o końcu świata

Zacząłem myśleć o najbliższym końcu świata planowanym na grudzień 2012 roku. Data jest znana, a więc należałoby się z odpowiednim wyprzedzeniem przygotować na tę szczególną okoliczność.

Koniec świata nie jest żadnym novum. Przewijał i przewija się w milionach publikacji, legend i mitów. Jest nieodłącznym elementem wielu religii oraz teorii bardziej lub mniej naukowych. Nadużywają go liczni szamani, samozwańczy zbawiciele świata i szefowie sekt.

W historii mieliśmy różne końce świata - mniej lub bardziej udane oraz totalne porażki. Wyprzedzam okrzyki zdziwienia, które winny się pojawić w odpowiedzi na słowo „udane” i wyjaśniam, że koniec świata, końcowi świata nierówny. Doświadczenie uczy, że było kilka rodzajów owego końca np. koniec świata filmu niemego, koniec nieskażonego świata dzikiej przyrody, a ostatnio koniec świata spekulantów.

Porażkami okazały się kolejne końce świata zapowiadane przez przywódców kilkunastu dużych sekt. Członkowie sekt wyprzedawali majątki, zbierali się na jakiejś górze i... nic. Klapa. Niektórzy tłumaczyli to lekceważeniem sprawy przez pozostałych mieszkańców naszej planety, co w efekcie powodowało odwołanie całej imprezy.

Teraz jest nieco inaczej. O grudniu 2012 piszą i mówią nie tylko przywódcy sekt, ale również najrozmaitsi badacze zamierzchłych kultur i historii ludzkości w ogóle. Podobno to pewna data, ustalona przez Majów, Olmeków, Azteków i kilku innych znanych plemion. Planeta ma przetrwać, ale ludzkość już nie. Pozostało tylko kilkanaście miesięcy, czyli więcej czasu niż do Euro 2012, do których przygotowania już ruszyły.

Istnieje bardzo wiele spraw, które należałoby wykonać przed 2012 rokiem, ale w swoich rozmyślaniach skupiłem się jedynie na aspekcie technicznym, czyli jak przetrwać ten kolejny koniec. Zakładam bowiem, że z reguły nie wszystko jest dokonane jak należy i jest cień szansy na przetrwanie.

Najpierw pomyślałem o budowie schronu typu „przeciwatom”. Solidna, żelbetowa konstrukcja głęboko zakopana w ziemi. Z epoki zimnowojennej histerii przełomu lat 50. i 60. XX wieku pozostało wiele planów takich budowli. Być może zakupiłbym jakiś gotowy schron z tamtego okresu. Musiałbym się pospieszyć, bo im bliżej końca, tym ich ceny mogą pójść w górę.

Można też urządzić schron w sztolni nieczynnej kopalni. Oczywiście, napełniłbym spiżarkę zapasami na kilka lat. Do rozważenia jest zaproszenie kilku kobiet w wieku rozrodczym, by poświecić się odtworzeniu rasy ludzkiej (casting mogę ogłosić w terminie późniejszym).

Lecz co będzie, jak koniec będzie polegał na gigantycznym potopie, który zaleje wszystko? Bunkier znajdzie się pod wodą, a to nie najlepsze rozwiązanie. Skoro zaleje najwyższe góry to i każdą, nawet najwyższą budowlę. A więc na Empire State Building nie ma co się wspinać, tym bardziej, że ceny za miejscowkę będą wygórowane.

Może więc arka? Jakiś statek? W razie potopu będzie pływał, dopóki wody nie opadną. Testował to już Noe i sprawdziło się. Jeżeli jednak zamiast potopu spadną na nas ogniste kule i podmuchy z nieba? Spalą wszystko na powierzchni ziemi, wody i w powietrzu. I już po statku. Z tych samych względów nie wchodzi w grę żadna maszyna latająca.

Cóż więc można innego zrobić ? Myślałem i myślałem, nieomal jak Einstein z Kopernikiem razem wzięci. Umysł mi parował aż musiałem zdjąć beret. Podzieliłem się wątpliwościami z żoną. I ona od razu wymyśliła!
Obudziłem się nazajutrz rano, umyłem, ogoliłem i - zgodnie z jej pomysłem - potulnie, jak co dzień poszedłem do pracy. Bo według mojej żony: jak człowiek pracuje, to mu głupoty do głowy nie przychodzą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Jak szkoda, że nie wyciągnęliśmy tego arta z lamusa.... Może teraz czas na niego

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.youtube.com/watch?v=6oUI7yaoZnE

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam też za moje chaotyczne przekazanie swych myśli ale jeszcze jedno: zastanawiam się "co musi się takiego stać, że nagle ludzie będą się kochali, szanowali i docenią to że najważniejsz nie są dobra materialne ale strefa duchowa, miłość itd" - odpowiedzcie sobie sami. Ja uważam że w tym momencie każdy człowiek jest dla siebie sam bogiem, pieniądz stał się najważniejszym priorytetem, każdy myśli wyłączne o sobie i goni za tym by mieć jak najlepiej dla siebie, i żadne prośby od strony innych ludzi nic się nie zdadza, więc może jakaś tragedia na skale całego świata , która dotknie każdą jednostkę sprawi że ludzie otworzą oczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witajcie. Ja teraz chce przekazać co o tym wszystkim myśle.
Można by było napisać baaardzo długi esej na temat tego, ćczy wierzyć w tą datę 2012 czy też nie.
Jestem przekonany że "coś" się wydarzy. Do tej pory nie znalazłem innej daty końca świata niz ta z 2012. Prawdą jest to, iż przepowiedni i wizjiikońca świata było tak dużo że w sumie wszyscy powinniśmy uznać tą w tym momencie najpopularniejsza-2012 rok z przymrużeniem tzw. oka.
Zaczne od naukowca Geryla czy Gyrela- Proroctwo Oriona2012 rok. Facet wydał książkę i naprawdę nieźle na niej juz zarobił. Ale ostrzega ludzi przed tragedią jaka się zbliża. Powiem jedno, dajmy na to że jest on w 100% pewien tego, że na skutek przebiegunowania część ludzkości wyginie potwierdzenia ma w starożytnych ludach, w pozostawionych rzeźbach, w obliczeniach matematycznych itd.Chce ratować świat, mówi o tym co nalerzy przygotować aby uchronić się i przetrwać-podpowiada ile nalerzy wydać pieniędzy aby mógł pomóc w ucieczce. Gdybym był nim i byl bym w 100% pewien zbliżającego się kataklizmu pobierał bym pieniądze ale bym zagwarantował że gdyby takiego kataklizmu by nie było -zagwarantował bym, że każdy dostanie zwrot swoich pieniędzy! Ktoś może pomyślec po co ma oddawać ta kase jak jednak potwierdzi się to o czym tak trąbi ten naukowiec. Odpowiedź jest prosta. W przypadku kiedy tragedia miała by miejsce pieniądze były by wydane i osoby które w tym projekcie uczestniczyły płacąc za swoje życie PRZEŻYŁY-podejżewam iż już papierków z nominałami tj. pieniędzy już by nie było. Zresztą takie ocalone osoby wątpie by chciały zwrotu pieniędzy gdyż w końcu żyją -naukowiec miał racje dobrze zainwestowały a co najważniejsze życie jest cenniejsze niż jakieś tam pieniądze.
w 2012 roku patrząc obiektywnie na to wszystko uważam że będzie miało jakieś zdarzenie i to w dodatku nieprzyjemne. Potwierdza się to co że 2012 rok jest kontrowersyjną datą
1) kalendarz majów kończy się właśnie na niej
2) Sumerowie również przypisują tej dacie jakieś zdarzenie -planeta Nibiru plus coś związanego z kosmitami
3) Na stronie...tube wpisująć" dziwny telefon od pracownika strefy 51" usłyszycie nagranie przerażonego pracownika który zdradza nam że istnieje Ufo i rząd o tym wie i...
4) Wizje i słowa np. Matki Boskiej, Jezusa- osrzeżenia jakie nam ludziom ślą mówią często o "ognistym potworze ze wszechświata" czyżby była to kometa?
5)Nie wiem czy wiecie ale złamany został kod Biblii! przez system komuterowy. Popatrzcie na stronach int. poczytajcie-polecam. W złamanym kodzie sa opisane zdarzenia imiona i nazwiska oraz daty! czarno na białym! i jest również o 2012 roku! własnie wtedy będzie jakaś "zagłada" bedzie miało to związek z "kometą" oraz przebiegunowaniem Ziemi ale jest równiez powiedziane, iż w 2113 roku znowu będzie miało miejsce jakieś feralne zdarzenie. Oraz w roku 5......
Ja osobiście jestem zdania, że zanim nastąpi rok 2012 czeka nas wiele kataklizmów (tych większych) i ma to związek z przebiegunowaniem ziemi a w roku 2012 uważam że będzie już potwierdzona odkryta 9 planeta zwana Nibiru i bdzie ona zagrażała ziemi. Może i ktoś umrze ale nie 80 % ludzkości! Mówi się że 2012 rok jest wejściem w nowy wymiar świadomości- i odkrycie tej planety i konsekwencje są tego dowodem. Uważam też że ludzie nagle przejżą na oczy aby szanować tych co pozostawili po sobie pewne wskazówki dla nas, uważam że ludzie przez to co się wydarzy w 2012 roku ( a myśle że będzie panika, płacz i niepokój) zjednoczą się inaczej spojżą na siebie. To jest moje zdanie i nie chce oceniać zdania innych. Wpiszczie sobie na ...tube "dziewczynka, która na pięć minut zatrzymała ziemię" filmik jest z wielkim przesłaniem dla każdego. Może ktoś z was podejmie się przekazać go dalej-rozpowszechni się i w jakiś sposób "trafi" do jakiejś jednostki bądz wielu i da do myślenia co przyczyni się do nawet drobnych zmian:) Serdecznie wszystkich pozdrawiam. Dawajcie z siebie dobro i nie wstydźcie się w samotności rozmawiać z Nim")

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ podoba mi się. Zacięcie felietonisty. Zakończenie fajne, stanowi świetną puentę, ale znane już z literatury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

daje do myślenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

i co robic dalej:
gromadzic czy trwonic majatek
stawiac czy burzyc pomniki
sadzic czy ścinac
ja postanowiłem sadzic drzewa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mysle, ze ten prawdziwy koniec swiata zostanie prawidlowo przygotowany i przeprowadzony.Nina.S nie ma zadnych szans.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
Czy bedzie to równiez koniec niejakiej Niny S., znajomej mego znajomego, ktora krzywdzi mnie tym, że jest głupia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Koniec świata nie jest żadnym novum. Przewijał i przewija się w milionach publikacji, legend i mitów"

Pisze o końcu świata również w Biblii ale bez podawania daty i nie ma to być koniec całej ludzkości ale koniec zła na Ziemii i koniec tych którzy krzywdzą innych.. Dzięki Bogu powstanie nowy sprawiedliwy świat.Psalmista pisze (Ps.37): " Prawi posiądą Ziemię i zamieszkają w niej na zawsze"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.