Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27085 miejsce

"Czasami mi się wydaje, że ten kraj jest chory psychicznie"

Mam nadzieję, że nie będziecie chcieli mnie ukamienować za tę opinię. Nie jest mojego autorstwa - to słowa Wisławy Szymborskiej, przytoczone przez Tomasza Jastruna.

Rafał Gdak pozwolił sobie na równie radykalną diagnozę, ale nie należy do szacownego grona noblistów, więc nie uszło mu to płazem. Jego artykuł "Czy jesteśmy narodem z chorobą Alzheimera?" link wzbudził ogromne emocje i ściągnął gromy na głowę autora.

Znam Rafała jako rozważnego komentatora, który zazwyczaj zachowuje spokój, szanuje odmienne poglądy, unika uogólnień i personalnych wycieczek. Dlatego nie przypuszczam, żeby tym tekstem miał zamiar kogokolwiek obrazić - raczej chciał nas poruszyć i zmusić do ponownego przemyślenia ostatnich wypadków. Rozumiem też uczucia, które nim kierowały i podzielam je.

Wróć do materiału: 10 kwietnia 2010 roku. Reakcje i relacje dziennikarzy obywatelskich



Patrzy na nas cała Europa, może nawet cały świat. Nie sądzę, żeby publiczne roztrząsanie zasług i błędów zmarłego prezydenta było w tej dziejowej chwili zachowaniem godnym Polaka - patrioty. Głowy państw - w tym koronowane - nie mają wątpliwości, że należy oddać hołd Lechowi Kaczyńskiemu, co powinniśmy przyjąć z dumą i radością. Dlaczego? Ponieważ w jego osobie oddadzą cześć wszystkim uczestnikom feralnego lotu, a także tym, których krew 70 lat temu wsiąkła w ziemię w katyńskim lesie. Chyląc głowy przed katafalkiem, pochylą je przed Narodem, którego przywódcą i reprezentantem był prezydent. Narodu, nazwanego kiedyś pogardliwie "bękartem traktatu wersalskiego", zdradzonego przez sojuszników w 1939 r. i sprzedanego w wieloletnią niewolę w Jałcie.

Czy mamy prawo domagać się szacunku dla Polski, jeśli w obliczu narodowej tragedii, w dniach żałoby, sami podajemy w wątpliwość celowość tego gestu? Dajemy do zrozumienia, że to bezprecedensowe przecież wydarzenie nie jest dostatecznie doniosłe, by mogło się odbyć w scenerii wawelskiej nekropolii? Nie potrafimy oddzielić doczesnych animozji od symbolicznego wymiaru zdarzeń?

Jako Polka będę z dumą uczestniczyć w pochówku prezydenckiej pary. I choć Lech Kaczyński nie był monarchą, nie oburza mnie królewski charakter tej ceremonii, ponieważ tak naprawdę wynika on z postawy przyjętej przez przywódców innych państw. Postawy będącej widomym dowodem poważania dla mojego Kraju w osobie jego konstytucyjnego przedstawiciela.

Nie rozmieniajmy tej podniosłej chwili na drobne. Nie ośmieszajmy się w oczach świata. Nie pozwólmy, żeby prawdziwe okazały się słowa tak często ostatnio przywoływanego Marszałka Piłsudskiego: "Polacy są narodem idiotów"...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (30):

Sortuj komentarze:

Rafał był do swojego artykułu dobrze przygotowany i sensownie go opracował. No a że oportuniści "gdakali" bez przygotowania, trudno. Życie toczy się dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbaro - konsultowałem się w sprawie, która Cię tak bardzo zbulwersowała z zawodowcami (Wydawcy i Naczelny w24), oraz Autorami naszego serwisu. Zawodowcy jednogłośnie stwierdzili, iż nie zostały przekroczone granice. Wśród Autorów poglądy w zasadzie rozbiły się na pół - jedni uważali, że stwierdzenie zawarte w tekście, jak i tytuł nikomu nie uwłacza, drudzy twierdzili, że jest zbyt mocne. Tyle tytułem wyjaśnienia. Postanowiłem na podstawie tych opinii pozostawić artykuł w niezmienionym kształcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak widzę tutaj Sława i Aleksandra potwierdzają mój pogląd wyrażony pod artykułem Rafała wczoraj rano.

Komentarz został ukrytyrozwiń

rozróżniam lewaków i lewicowców - różnica jednak jest...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"które nazwałbym"- miało być w 1 zdaniu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tektura zbiera specyficznych ludzi o poglądach, których nazwałbym lewackimi (dla mnie jest to słowo pejoratywne, bo to już nie jest nawet lewicowość, którą potrafię zrozumieć). Mają oni specyficzne rozumienie normalności. Wolny tłumaczył plakat tym, iż uśmiechnięty Stalin symbolizuje fakt, że sprawa Katynia nie została rozwiązana i ideą takiej reklamy koncertu było zwrócenie uwagi, iż Stalin wobec takiego stanu rzeczy szyderczo śmieje się zza grobu). Dla mnie to nie jest normalne... Podobnie jak zabawy w Tekturze w tym czasie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zagrywka lubelskiej Tektury była wyjątkowo niesmaczna. Koncert się nie odbędzie, a plakaty zniknęły. Sam Pietrasiwicz, który opiekuje się Tekturą był przeciw, ale organizator Wolny się uparł. Jego tłumaczenia były pokrętne. Sprawę opisała lubelska Wyborcza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podobno ryba psuje sie od glowy... Raptem np. ktos nie moze sobie rzypomniec kto pierwszy wyskoczyl z pomyslem pochowania na Wawelu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.