Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174316 miejsce

Czasopismo „Nowa Fantastyka” świętuje podwójny jubileusz

Na przełomie września i października 2007 roku, ukazał się 300 numer „Nowej Fantastyki”, a miesięcznik, łączący propagowanie polskiej literatury z wątkami popularno-naukowymi, skończył 25 lat.

Właściwie wszystko zaczęło się od „Fantastyki”, ponieważ tak brzmiał pierwotny tytuł magazynu. Pierwszy numer czasopisma ukazał się w październiku 1982 r. Potrzeba dostępu do zachodniej czy też po prostu zagranicznej literatury science fiction i fantasy oraz propagowania rodzimych twórców i ułatwienia debiutu młodym pisarzom, była tak duża, że gazeta zaraz po premierze, osiągnęła niewyobrażalny sukces. Mimo trwania stanu wojennego, nakład sięgał dwustu tysięcy egzemplarzy, a zwrotów było niewiele. / Fot. http://www.fantastyka.pl/

Narodziny legendy


Pierwszym redaktorem naczelnym i założycielem „Fantastyki” był Adam Hollanek (1922-1998), który wcześniej sam pisał i publikował felietony. Zrezygnował jednak z osobistej kariery, by poświęcić się gazecie.

Zainteresowanie wśród czytelników przerosło oczekiwania zespołu redakcyjnego. Na stronach gazety szybko pojawiły się listy od odbiorców „Fantastyki”, a skrzynka pocztowa powoli zapełniała się opowiadaniami, powieściami, a nawet wierszami krajowych autorów. Niewątpliwie dzięki istnieniu „Fantastyki” w Polsce możliwe stało się czytanie opowiadań Philipa K. Dicka, Anthony Burghessa, Kira Bułyczowa czy braci Arkadija i Borysa Strugackich.

Popularność miesięcznika przyczyniła się do powstania w drugiej połowie lat 80. pochodnych czasopism: kwartalnika „Mała Fantastyka”, przeznaczonego dla dzieci oraz magazynu „Komiksu-Fantastyka”, prezentującego ważne, a najczęściej nieznane polskiemu czytelnikowi, prace zagranicznych rysowników i scenarzystów.

Obok prezentowania opowiadań i publicystyki, ważnymi elementami „Fantastyki” były także publikacje książek, które czytelnicy sami mogli złożyć, recenzje bieżących filmów pojawiających się zagranicą oraz galerie słynnych rysowników; na przykład Moebiusa czy Enki Bilali. Niestety, ze względu na słabą jakość papieru, te ostatnie nie gwarantowały pełnej satysfakcji z obcowania ze sztuką obrazów.

„Fantastyka” w ostatnie dekadzie PRL-u stanowiła dla wszystkich zainteresowanych czytelników niezastąpione okno na świat zachodniej kultury. Również na łamach miesięcznika miały miejsce dwa najważniejsze debiuty polskiej kultury popularnej w przeciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat. Już w drugim numerze „Fantastyki” ukazała się premierowa część komiksu „Funky Koval” autorstwa Jacka Rodka, Maciej Parowskiego (scenarzyści) i Bogusława Polcha (rysunki). Natomiast w grudniu 1986 roku, w ramach konkursu literackiego, swoje pierwsze opowiadanie zatytułowane „Wiedźmin”, zaprezentował Andrzej Sapkowski. Zarówno nowatorska historia obrazkowa, jak i oryginale opowiadanie fantasty, rozbudziły entuzjazm czytelników oraz zmieniły podejście wielu krytyków.

Rynkowy hegemon


Mimo kłopotów w okresie transformacji systemowej, miesięcznik przetrwał zawirowania gospodarcze i już z nowym wydawcą, redaktorem naczelnym Lechem Jęczmykiem oraz nieco zmienioną formułą i nazwą – wtedy właśnie pojawił się obecny tytuł „Nowa Fantastyka” – nieprzerwanie ukazywał się na rynku.

W latach 90. „Nowa Fantastyka”, z kolejnym i chyba obok Hollanka najważniejszym redaktorem naczelnym - Maciejem Parowskim - stała się, z jednej strony, głównym źródłem kształtowania polskiego rynku literatury fantastycznej, a z drugiej strony, punktem krytycznego odniesienia dla wielu młodych i ambitnych twórców, nie zgadzających się na wizję pisarstwa prezentowaną przez Parowskiego; odpowiadającego wcześniej w „Fantastyce” za dział literatury polskiej.

Spór o dostęp do szerokiego grona czytelników, rolę redakcji oraz korekty, a także wizję krytycznej oceny pracy pisarzy, znalazł swoje odzwierciedlenie w podziale wolnego rynku. „Nowej Fantastyce” przyszło zmierzyć się z konkurencją – przede wszystkim z czasopismem „Fenix”, skupiającym autorów z grupy literackiej „Trust”, a później „Klubu Tfurcuf”. Jak się wydaje, „Nowa Fantastyka” zwyciężyła w tym sporze, ponieważ ostatni numer „Fenix’a” ukazał się w 2001 r.

Jednak, niezależnie od oceny postawy i przekonań samego Parowskiego, w tym właśnie czasie na łamach „Nowej Fantastyki” debiutowali lub publikowali najważniejsi polscy pisarze fantasy i science-fiction, jak Andrzej Sapkowski, Jacek L. Komuda, Jacek Dukaj, Andrzej Pipiluk czy Ewa Białołęcka.

W tym czasie istotną rolę odgrywała także publicystyka, krytyka literacka i dyskusje między pisarzami oraz wydawcami o kształt, a nawet wizje całego gatunku literatury fantastycznej. Natomiast w galerii można było ujrzeć prace Zdzisława Beksińskiego, Wojciecha Siudmaka, Jacka Yerki, Josha Kirby, Franka Frazetty czy próby przybliżenia sztuki japońskiej – mangii i anime.

A. D. 2000 i dalej


Zakończenie sporu z „Klubem Tfurców” okazało się jednak pyrrusowym zwycięstwem. Niestety, może nie tyle spadek zainteresowania, co raczej brak nowych i młodych czytelników, zniechęconych nazbyt wygórowanymi kryteriami intelektualnymi stawianymi przez Macieja Parowskiego oraz cały zespół, przekonały wydawcę w 2003 r. do następnej wymiany redaktora naczelnego na Arkadiusza Nakoniecznika.

Początek nowego milenium nie był najszczęśliwszy dla „Nowej Fantastyki”. Nakoniecznik odnowił nie tylko szatę graficzną czasopisma - które zaczęło przypominać popularne kolorowe gazety dla młodzieży - ale również zmienił skład redakcji, stanowiącej zaplecze całej gazety. Odejście dotychczasowych felietonistów, Lecha Jęczmyka, Jacka Soboty oraz Marka Hołyńskiego, a także szefa działu publicystyki Marka Oramusa, przyczyniło się do gwałtownego obniżenia jakości miesięcznika. Tematyczne numery, skupiające się na jednym konkretnym zjawisku, ukazywały miałkość intelektualną tekstów. Nie pomogli nawet wybitni pisarze, Robert Silverberg, Orson Scott Card i Rafał A. Ziemkiewicz, pełniący rolę nowych felietonistów. Rewolucyjne i jak się okazało niekorzystne zmiany, wzbudziły sprzeciw dotychczasowych czytelników, którzy jawnie i licznie dawali wyraz swojemu niezadowoleniu.

Współcześnie, „Nową Fantastykę” prowadzi już szósty redaktor naczelny Paweł Matuszek (nieco wcześniej, przez kilka miesięcy funkcję tę sprawował najpierw Błażej Dzikowski, a później Maciej Makowski). Pismo odzyskało wewnętrzną stabilność, publicystyka przestała być infantylna i naiwna, a obecni felietoniści Łukasz Orbitowski oraz Jarosław Grzędowicz, komentują i rozważają współczesne problemy codziennego świata; interesujące nie tylko czytelnika literatury fantastycznej. Wydawane są również dwa dodatki - od 2002 roku, kwartalnik „Fantastyka - wydanie specjalne”, w którym prezentowane są powieści oraz dłuższe opowiadania, zarówno polskich, jak i zagranicznych pisarzy, oraz od 2004 r., „Czas Fantastyki”, prowadzony przez Macieja Parowskiego „dwumiesięcznik dla zaawansowanych”, skupiający się na publicystyce oraz krytycznych tekstach popularno-naukowych. Powstała także strona internetowa - www.fantastyka.pl.

„Nowa Fantastyka” nie odzyskała pozycji z lat 90. XX wieku, kiedy to decydowała o rynkowym „być” lub „nie być” pisarzy. Zmieniły się jednak czasy i decydującą rolę w takich kwestiach przejął Internet oraz jego, często anonimowy, użytkownik. Nawiasem mówiąc, problem mediów „papierowych” czy też „drukowanych” był niedawno rozważany na łamach „Nowej Fantastyki” i wzbudził szeroki rozgłos wśród wszystkich czytelników, pisarzy oraz wydawców.

Mimo wszystko, pozycja „Nowej Fantastyki” wydaje się ugruntowana, co daje nadzieję, iż przez kolejne 300 numerów oraz 25 lat, będzie przyciągać czytelników spragnionych dobrej literatury i publicystyki oraz pisarzy, marzących o nieco innym świecie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.