Facebook Google+ Twitter

Czasy Apokalipsy

  • Ela .
  • Data dodania: 2008-12-23 07:53

Państwo popada w ruinę, trwa ciągła walka o władzę. Zmienia się rząd, do władzy dochodzą ludzie, którzy nie potrafią rządzić, nie znają tak naprawdę potrzeb społeczeństwa – żyją chwilą.

Nie postępują rozważnie, każdy chce zrobić coś gwałtownego, dokonać wielkiej reformy i zapisać się w historii. Wybuchają afery i skandale, opinia publiczna jest bezradna, wie, że w państwie dzieje się źle, ale nic nie potrafi zrobić. Ludzie przerażeni są własną sytuacją. Kolejna zmiana rządu, do władzy przystępują liberałowie. Kryzys zaczyna się pogłębiać. Granica między społeczeństwem biednym, a bogatym zamiast się zacierać, poszerza się, pogrążając kolejne warstwy społeczeństwa. Ludzie nie mają z czego żyć, wybuchają strajki, ludzie tracą pracę, dach nad głową, szczęście. Bezdomni umierają na ulicach, a państwo jest bezradne.

Ludzie licząc na „lepsze jutro” uciekają za granicę, uznawani za zdrajców narodowych żyją na obczyźnie licząc, że kiedyś będą mogli wrócić do „domu”. Na świecie rozwija się walka narodowości, szerzy się rasizm i dyskryminacja ze względu na pochodzenie, kulturę, język i religię. Brat zabija brata za poglądy. Matka w imię religii wyrzeka się dzieci. Konstytucja odchodzi w zapomnienie, ludzie coraz mniej zwracają na nią uwagę. Powstaje drugi wymiar sprawiedliwości zw. „na własną rękę”.

Świat przestępczy zaczyna się rozwijać. Ludzie nie chcą już normalnie zarabiać, nie chcą wspinać się po szczeblach kariery, kształtować. Chcą w łatwy i szybki sposób dojść do władzy i pieniędzy. Tworzą się grupy przestępcze, świat ogarnia „szał narkotyków”. Ludzi najbardziej kręci to, czego nie mają, bądź czego nie mogą mieć. Dilerem może być dosłownie każdy, nawet dziecko. Dzieci teraz szybciej dorastają. Dziewczynki zamiast bawić się lalkami i korzystać z beztroskich lat, zachodzą w ciążę, porzucając szkołę, dom i rodzinę.

Dużą rolę w społeczeństwie odgrywa Kościół, czyli instytucja głosząca słowo Boże, opierająca się na miłości, braterstwie i pokoju. Jednak patrząc na historię kościoła możemy zwątpić w prawość tej instytucji. Od najdawniejszych lat to właśnie kościół stawał się przyczyną wojen, bólu i rozpaczy setek, a nawet tysięcy ofiar. Zabijali w „imię Boga”, ale czy Bóg nakazuje zabijać? Bóg mówi „nawracajcie” , więc czy tak musiało być? Kościół nie rozlicza się ze swoich przychodów, nie płaci podatków, jednak mimo tego żąda największych ulg, dopłat i pomocy ze strony Unii Europejskiej. Natomiast fundacje ratujące dzieciom życie, wspomagające bezdomnych i potrzebujących obciążone są wszelkimi niedogodnościami. I czy to jest sprawiedliwość ?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Przykro, że oglądasz świat z takiej perspektywy.
Wśród tej przygnębiającej rzeczywistości, jako młoda osoba, powinnaś zauważać i pozytywne elementy egzystencji współczesnych społeczeństw.
Czekam na kolejny artykuł z którego powieje optymizmem. :)
Za wrażliwość, plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Scenariusz bardzo czarny, oparty na jak najbardziej trafnie określonych przesłankach. Osobiście wierzę jednak, że ludzie oprzytomnieją, będą eliminować negatywne zjawiska i do tytułowej apokalipsy nie dojdzie. Plus za podjęcie trudnego tematu na czasie i trafne diagnozowanie negatywnych czynników współczesności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://pl.youtube.com/watch?v=xr2sQYLMFLM

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za debiut odważnego wykrzyczenia wizji apokalipsy codzienności.
Odróżniam jednak wrażliwość od przewrażliwienia.
Przewrażliwienie jest destruktywne i martwe bezmocą, silniejszą od spełnienia.
Wrażliwość jest mobilizująca i, energetyzując motywacją siły pozytywnego myślenia, prowokuje działanie.
Przewrażliwienie gubi się w ciemnościach czarnowidzenia, bo wszędzie obawia się podstępu, uczulone bezmocą własnego ego staje się zdeterminowane słabością w środowisku i dla środowiska.
Wrażliwość dąży do równowagi, przeciwstawiając złu dobro:

"Kiedy bierzemy ludzi takimi, jakimi są, robimy ich gorszymi;
kiedy traktujemy ich tak, jakby byli tym, czym być powinni,
doprowadzamy ich do tego, co zdolni są osiągnąć."
/J. W. Goethe/

Czasy apokalipsy tworzą ludzie "sukcesu" bez zasad, którzy w biegu ku swoim mitom do "doskonałości" skłonni są zaakceptować wszystko, myląc autorytet z autokracją - nie dostrzegają prawdziwych wartości, które doprowadzają do zdolności prawdziwych osiągnięć:
- "To, co przychodzi nam zbyt łatwo, nisko cenimy."
- "Nie ma czegoś takiego jak osobisty sukces. Zawsze jest osoba, która nam pomaga, uczy, pokazuje."
- "Miło jest być kimś ważnym, ale ważniejsze jest być kimś miłym."
- "Jeśli możesz kłaść się spać każdej nocy ze świadomością, że w ciągu dnia dałeś z siebie wszystko, sukces Cię znajdzie."
- "Najlepszy sposób na osiągnięcie sukcesu to postępować według rad, które dajemy innym."
- "Niekoniecznie stajesz się entuzjastą, gdy odnosisz sukcesy, ale możesz stać się człowiekiem sukcesu dzięki entuzjazmowi."

Wyżej przytoczone zasady, które otrzymałam z życzeniami świątecznymi w mailu, reklamującym wydawnictwo e-booków - wydają mi się dotyczyć i rządzących i narzekających, bo im więcej będzie przykładu mądrego zarządzania, tym mniej będzie narzekających, a im mniej będzie narzekających tym więcej będzie pozytywnego myślenia w kolejnych pokoleniach, które rozwojowo powinny stawać się lepsze a nie pogłębiać czas apokalipsy pod presją wiecznego narzekania.
Dlatego za refleksyjną spostrzegawczość niepokojących oznak obecnego czasu i tekst napisany lekkością pióra daję plusa dla zachęty do dalszego pisania, aby Autorka tekstu, dla wykazania kontrastów dobra i zła, dała sobie i innym szansę przypomnienia autorytetów, o których w lawinie narzekań zbyt łatwo można zapomnieć, a których przesłania, mimo czasów bezmyślnych agresji, zaborczości w dążeniu do sukcesu, wzajemnej nieufności i bezmocy zawiedzionych i rozczarowanych - są realizowane.
Przykładem jest działająca Fundacja Anny Dymnej "Mimo Wszystko", która swoją nazwę zaczerpnęła z tekstu wyrytego na murze sierocińca w Shishu Bhavan, powstałego dzięki Matce Teresie z Kalkuty w 1952r., obecnie jest tam Dom Dziecka Sióstr Misjonarek Miłości.
Autorytet, wzbudzany nie autokratyzmem, ale skromnością Matki Teresy, zmarłej 5 września 1997 w Kalkucie. Katolicka siostra zakonna, prowadząca w Indiach działalność humanitarną zasłużenie została w 1979r. Laureatką Pokojowej Nagrody Nobla.
Przesłanie Matki Teresy pozostaje istotą lepszej codzienności w każdym czasie i refleksją, stosowną szczególnie w Dniu Wigilijnym:

"Mimo wszystko"

Ludzie są nierozumni, nielogiczni, samolubni.
Kochaj ich mimo wszystko.
Jeśli czynisz dobro, oskarżą cię o egocentryzm.
Czyń dobro mimo wszystko.
Jeśli odnosisz sukcesy, zyskujesz fałszywych przyjaciół
i prawdziwych wrogów.
Odnoś sukcesy mimo wszystko.
To, co budujesz latami, może runąć w ciągu jednej nocy.
Buduj mimo wszystko.
Ludzie w gruncie rzeczy potrzebują twojej pomocy,
mogą cię jednak zaatakować, gdy im pomagasz.
Pomagaj mimo wszystko.
Dając światu najlepsze, co posiadasz, otrzymujesz ciosy.
Dawaj światu najlepsze, co posiadasz mimo wszystko.
/Matka Teresa z Kalkuty/

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.12.2008 23:42

+ czarny scenariusz , zbyt czarny jak na tak młodą osobę , chyba , że to fotka z przeszłości .... tym niemniej debiut udany ... IS

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dobry debiut! Artykuł porusza wiele istotnych problemów współczesnej cywilizacji. Przeplatają się one wzajemnie, tworząc niezbyt optymistyczną wizję świata. Jeśli ludzie nie zatrzymają tych procesów, to wkrótce będziemy w okresie schyłkowym naszej cywilizacji. Czy to się da jeszcze zatrzymać? Obserwując otaczający świat i tendencje postępowania ludzi, wydaje się, że być może jest już za późno.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.12.2008 19:44

+) Tak, opisałaś świat, w którym egzystuję i z trudem utrzymuję się na powierzchni życia. Tylko syci hipokryci lub zwyczajni kabotyni - którzy nie widzą dalej poza końcem swego nosa - będą zaprzeczać Twojemu zapisowi. I ta "cywilizacja" chyli się już ku upadkowi. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem, to zbyt pesymistyczny obraz świata i zbyt jednostronny.
Cały wszechświat dąży do równowagi, a więc zawsze są dwie strony medalu, plus i minus.
Totalne czarnowidztwo nigdy nie bedzie obiektywne.
Świat od momentu powstania rzadzi sie własnymi prawami, najczęściej niezrozumiałymi dla człowieka.
Ludzkość jest tylko małą cząstką wszechswiata, a procesy, którym podlegamy i nasze zachowania
są elementem wielkiej układanki. Widocznie tak to musi wygladac w okreslonym miejscu i czasie.Wszystko jest względne.
Dal przykładu, mieszkańcy planety QW933++/ zjadaja swoich pobratymców, a prawdziwym przysmakiem sa tam czułki i kawałki miesa sasiadujące z chitynowym pancerzem piersiowym.
Z drugiej strony sa prawdziwymi znawcami sztuki i potrafia malowac na swoim niebie ;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.